DACIA Klub Polska
Forum Dyskusyjne Użytkowników DACII

Galeria naszych samochodów - Pierwszy zamówiony w Polsce Logan MCV

Kristoff - 2011-05-19, 18:31
Temat postu: Pierwszy zamówiony w Polsce Logan MCV
Witam,

Pomyślałem sobie, że napiszę kilka słów o moim Loganie, bo stuknęły mu 4 lata. Według sprzedawcy z warszawskiego Decaru jest to pierwszy zamówiony Logan MCV w Polsce. Zamówiłem go pod koniec października 2006, odebrałem 5 kwietnia 2007. Samochód zamówiłem trochę w ciemno, bo w 2006 roku nie można było obejrzeć żadnego egzemplarza MCV w salonie. Piszę "trochę w ciemno", bo tak się przypadkowo złożyło, że byłem służbowo w Paryżu, a w tym samym tygodniu odbywał się paryski autosalon i właśnie wtedy zaintrygowała mnie ta Daćka, udało mi się dopchać do jednego z dwóch egzemplarzy otwartych dla publiczności, posiedzieć w środku i pomacać te "straszliwe" plastiki".

https://picasaweb.google.com/Krzysio.Pysio/LoganMCVWParyzu#

Akurat szukałem auta rodzinnego, więc po powrocie do kraju poczytałem nasze forum (to stare, którego już nie ma), a że znalazłem same dobre opinie o Loganach sedanach, udałem się do Decaru, odbyłem jazdę próbną sedanem 1,5 dCi i złożyłem zamówienie na srebrnego Laureata MCV 1,5 dci z klimą. I rzekomo wg dealera, było to pierwsze zamówienia na MCV-kę w Polsce. Łatwo policzyć, ile czekałem na odbiór, ale warto było. Przez 4 lata zrobiłem 70.000 km. Auto spisuje się rewelacyjnie, serwisuję je w ASO, mimo zakończenia gwarancji, a jedyną poza serwisowa rzecz, jaką trzeba było zrobić po przebiegu 60.000 km to wymiana klocków hamulcowych (ASO) oraz końcówki drążków kierowniczych (jak usłyszałem wycenę 850 zł w RRG, to od razu podziękowałem i zleciłem to Norauto).

Wersja silnika to K9K 68 KM, mocniejsza 85 KM pojawiła się dopiero na jesieni 2007.
I to chyba jedyna wada, jeśli można tak powiedzieć. W mieście jest OK, na autostradzie może być, ale wyprzedzanie tym samochodem na krajowej 7-ce do Gdańska może przyprawić o zawał. Ja jeżdżę niezwykle spokojnie i zgodnie ze znakami + jakieś 15-20 km/h max, więc do mojego stylu jazdy od biedy może być, ale przy ekipie 2+2 na pokładzie oraz ekwipunek wakacyjny w bagażniku, to trzeba zapomnieć o wyprzedzaniu.

Na koniec dodam, że mam jednak jedno zmartwienie z tym samochodem. Otóż umyłem go dokładnie po zimie, obejrzałem uważnie w mocnym wiosennym słońcu, a nawet wziąłem na kanał i nigdzie nie mogę znaleźć żadnych śladów korozji. A czytałem na forum, że w tym wieku korozja musi gdzieś być, a kolega Kratylos (którego serdecznie pozdrawiam i gratuluję bloga, który przekonał mnie do zakupu Logana) to nawet zdążył drugi raz całe auto pomalować gwarancyjnie, zanim się gwarancja na blachy skończyła. A u mnie nic, ani purchelka czy krostki. Nie wiem, co o tym myśleć. A może ta rdza gdzieś się ukrywa - może bardziej doświadczeni w temacie mi podpowiedzą, gdzie tego szukać, bo chciałbym na gwarancji zlikwidować korozję w zarodku, zanim minie 6 lat gwarancji, a na razie nie mam się za co zabrać.

A tu mała galeria MCV-ki sprzed 4 lat.

https://picasaweb.google.com/Krzysio.Pysio/DaciaLoganMCV#

Pozdrawiam serdecznie,
Kristoff

TD Pedro - 2011-05-19, 18:43

gratuluję... :lol: i życzę dalszego zadowolenia z ujeżdżania "drakulki"... :-)
Auto Krytyk - 2011-05-19, 19:14

Może przez to nie masz korozji że masz srebrny kolor metalik ;-) . Rdza zazwyczaj powinna wychodzić po gwarancji korozyjnej czyli po 6 latach, tak mam w meganie gdzie po 12 latach wyszła rdza. Przebieg dość mały jak na diesla po 4 latach następny właściciel się ucieszy :mrgreen: , osobiście bym nie kupił diesla do takich przebiegów. Ja planuje Dacie potrzymać 3-4lata do przebiegu 150-180 tys.km i nowego diesla już nie wezmę bo mają Fap. Napisz jakie spalanie masz średnie z tych 70 tys.km.
Kristoff - 2011-05-19, 20:22

Spalanie z ostatniego tankowania, przy 100% jeździe miejskiej w warszawskich korkach, to 6 l/100 km.

Samochód kupiłem z myślą, że pojeżdżę nim 10 lat. Zawsze miałem diesle, jeszcze w latach 80-tych, jak ON nie był na kartki i tak z przyzwyczajenia mi zostało, ale też do jazdy miejskiej nowego diesla z FAP-em bym już nie kupił, zwłaszcza, że pojawiają się ciekawe konstrukcje silników benzynowych.

A co do rdzy, to niedawno sprzedałem 12-letniego peugeota 306 mojej żony, kupiony przeze mnie jako nowy w salonie i tam całkowite zero rdzy. Też srebrny metalik. Żonie się znudził, a poza tym domagała się samochodu z klimatyzacją. Sprzedałem w jeden dzień, jak cena jest sensowna, a samochód od pierwszego właściciela z polskiego salonu, to poszło tak, że rano ogłoszenie było w necie, w południe klient oglądał, a wieczorem podpisał papiery :).

Pozdr,
Kristoff

benny86 - 2011-05-19, 20:42

No to można powiedzieć że przetarłeś ślady nabywcom MCV-ki:) Kuzyn kupował w 2003roku pierwszy egzemplarz innego samochodu też wszyscy odradzali, zniechęcali a wchwili obecnej auto ma grubo ponad 200kkm i dalej śmiga
Mikele - 2011-05-20, 08:57

Gratulacje :)

A tak z czystej ciekawości - masz u siebie przełączniki szyb przednich impulsowe, czy takie w których trzeba trzymać żeby szyba jechała ? Bo w 2006 roku chyba jeszcze Dacia zakładała impulsowe, a potem nie wiedzieć czemu zrezygnowała z tego...

Kristoff - 2011-05-20, 09:12

Mikele napisał/a:

A tak z czystej ciekawości - masz u siebie przełączniki szyb przednich impulsowe, czy takie w których trzeba trzymać żeby szyba jechała ?


Nie mam. Wiem o co chodzi, bo niedawno kupiłem żonie Clio Storia i tam ten wynalazek jest. Podobnie jak inny bajer, że jak przez kilka sekund przytrzyma się wciśnięty przycisk zamykania drzwi centralnym zamkiem (na konsoli przedniej), to uruchamia się tryb automatycznego zamykania centralnego zamka po przekroczeniu prędkości bodajże 5 km/h. To też ma Clio, a nie ma MCV-ka. Ale za to jest regulacja podparcia lędźwiowego fotela kierowcy, w późniejszych rocznikach ponoć z tego zrezygnowano.

Zapomniałem napisać, że tej zimy padł mi akumulator fabryczny Rombat Calciu. Zostawiłem samochód na 2 tygodnie na mrozach pod chmurką, bo pojechałem na narty i po powrocie okazało się, że akumulator zdechł, ładowanie prostownikiem nic nie dawało.
Wymieniłem na Centrę Futura. Wymiana jest prosta, dostęp łatwy, tylko trzeba mieć więcej narzędzi, niż myślałem.

Pozdrawiam,
Kristoff.

Marcin P. - 2011-10-17, 18:07

Dopiero teraz natrafiłem na Twój post. :-D i odżyły moje wspomnienia. Mój egzemplarz zamawiałem na początku lutego 2007r., długo jeszcze przed "otwartymi drzwiami" dla MCV w Renault; a odbierałem 10.04.2007r. i była to pierwsza MCV jeżdżąca po Częstochowie. Wszystko to samo, nawet lakier; tyle że 7 osob. i również bez zarzutu. Akumulator mam jeszcze oryginalny, bez napraw, bez rdzy (co prawda przebieg nieduży bo 43 tys. km). Ci co zamawiali MCV w marcu 2007r. odbierali auta we wrześniu......
laisar - 2011-10-17, 19:51

Marcin P. napisał/a:
Ci co zamawiali MCV w marcu 2007r. odbierali auta we wrześniu

Niekoniecznie - ja zamawiałem właśnie na pierwszych drzwiach otwartych, 11 marca, dostawa miała być jakoś 15 czerwca, a faktycznie wyjechałem z salonu 22.06 [:

Marcin P. - 2011-10-18, 07:11

Przynajmniej tak mówili w Częstochowie, jak odwiedziłem salon... Może była to tylko propaganda, a może klienci tego serwisu czekali w kolejce aż zamówione autko przyjedzie.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group