DACIA Klub Polska
Forum Dyskusyjne Użytkowników DACII

Galeria naszych samochodów - Biała Sandero zamiast białego tico

wlodarek1 - 2016-06-11, 16:41
Temat postu: Biała Sandero zamiast białego tico
10 VI 2016 po ponad 2 miesiącach oczekiwania odebrałem wreszcie swoją sanderkę -
zwykłą białą , acces . a wieźli ją aż z maroka :shock:

dacia przyjechała z gliwic o godz 12;15
Wcześniej o godz 10;30 pan Tomek poinformował mnie że dokumenty przyjechały , Z warszawy .
Czyli rejestrować pojechałem z dokumentami , ale jeszcze bez autka na placu :lol:
W wydziale komunikacji godz 12 kolejka do rejestracji aut ; przede mna 43 numerki .......
Urząd pracuje do 15;30 więc raczej nie ma szans na obsłużenie .
Ide po poradę do okienka informacji w tym urzędzie ; uprzejma pani widzi że zaliczam się do niesprawnych , radzi wejść bez kolejki i poprosić panią urzędniczkę , może się uda .
Pani urzędniczka się zgodziła wpuścić bez kolejki :lol:
:lol: :lol: Wypełnienie wniosku , wpłacenie opłaty we WPŁATOMACIE , którego nie umiem obsługiwać , ale pani z informacji pomogła i o godz 13;00 wyszłem z tablicami rejestracyjnymi :
sc0820r .... Powrót do salonu - godz 13;20 a tam autko już szykują do odbioru :mrgreen:


Pan Tomek każe przyjść około 17-tej po odbiór .
Pracownicy mają pełne ręce roboty ; szykują inne auto na dzisiejszy piknik .
Co chwilę tylko strzelają baloniki z napisem dacia .
O godz 17;36 autko gotowe do wydania

Kilka uwag pana Tomka przed oddaniem kluczyków w moje ręce i o godz 18;30 autko jest już w garażu ;

Pan Tomek w chwili wydania autka powiedział że jestem 1 z niewielu klientów którym udała się tak sztuka że ; auto z lory zdjęte po godz 12-tej a wydane o 17;40 :-D :-D
Pierwsze 2 fotki są zrobione jeszcze w saloniwe przed wydaniem ;








A to przed budynkiem głównej poczty w moim mieście ;

Tak prezentuje się moja sandusia przed dworcem PKP w cz-wie

Raz już nawet stanęła moja sanderka obok innej , droższej ;

A pomyśleć że w roku 1987 to był sukces ;

A w roku 2001 to było coś ;

A kiedyś w czsach prl-u jeździłem przez kilka lat takim czymś ;

Dla niezorientowanych ; ten trójkołowiec to nrd-owski simson z silniczkiem 49,6 ccm , czyli motorower :mrgreen:
W którymś z wcześniejszych postów ktoś pisał że najuboższa wersja - acces nie ma tego elektronicznego licznika . NIeprawda . Jest on , tylko nie pokazuje tych funkcji związanych ze spalaniem a tylko ; czas i liczniki ; całkowity i okresowy . I wskaźnik paliwa .
W instrukcji obsługi pisze że aby całkowicie wyłączyć światła należy na tym przełączniku wiateł wybrać ikonkę "prostokąt" NIe ma takiej . Mogę przełączać pomiedzy świtłami dziennymi , pozycyjnymi , mijania . Ale nie ma opcji całkowitego ich wyłączenia . a w instrukcji piszą że powinna być :oops: Inna sprawa ; wg instrukcji na 4 stopniowym przełączniku nawiewu powinien też być przełącznik cyrkulacji powietrza ; z zewnątrz lub tylko wewnątrz kabiny . Nie widzę takiego przełącznika . a tak w ogóle to w tym aucie jest w tej chwili zbyt ciepło , pomimo iż pokrętło temperatury ustawiłem na kolor niebieski , to powietrze lecące przez otwory nawiewów nie jest chłodne tak jak bym chciał . Ratuje tylko uchylona szyba .
Nawet w tico jest chłodniej ..... Silniczek 1,2 75 KM jest wg mnie zbyt słaby . :cry:
Trza dawać gazu tak jak w tico by go na 3-ce rozbujać do 60 i dalej ciągnąć na 4-ce .
Nie widać różnicy pomiędzy tymi 75 KM w sanderce a 41 KM w tico .
Więcej się po francuskim silniku spodziewałem :-/

czegebara - 2016-06-11, 17:15

Gratuluję nowego autka! Życzę serwis odwiedzać tylko na przeglądy.
jas_pik - 2016-06-11, 17:16

wlodarek1 napisał/a:

Kilka uwag pana Tomka przed oddaniem kluczyków w moje ręce i o godz 18;30 autko jest już w garażu ;
Już w garażu

A jednak się mieści :-D
Nie było problemu z jazdą ( przyśpieszanie/zmiana biegów)?
Bezproblemowo udało się wjechać do garażu?
A wrażenia z pierwszej jazdy to gdzie?
A instalacja KUK-a kiedy?

Józef - 2016-06-11, 17:20

No wreszcie jest, gratulację i gumowych ścian garażu życzę.
Dar1962 - 2016-06-11, 18:23

para z gwizdka wreszcie zeszła :-P - gratulacje, niech toczy się długo i bez kaprysów
arczi_88 - 2016-06-11, 18:31

Gratulacje i niech służy jak najlepiej!! :-D
Wojciech-EL - 2016-06-11, 19:14

Gratuluję i szerokości :-)
Ja jeszcze czekam.

damiaszek - 2016-06-11, 21:13

Gratuluję. Ciekawe kiedy pan Tomek pobije szybkości rekord wydania auta. Jest co pobić sobota i kilka godzin :mrgreen: .

Jak wrażenia z przyspieszania Sandero?

route2000 - 2016-06-11, 22:57

Gratuluję z nowego auta, niech służy bezawaryjne i bez problemowo! :-D
No i widzisz, już masz auto w garażu, a biedne TICO pewnie stoi koło domu pod chmurką....

wlodarek1 - 2016-06-12, 08:44

Tak route - tak właśnie jest że biedne tico stoi pod chmurką ;
Biedne tico pod chmurką
Ale wczoraj pojawił się problem z tym biednym teraz tico ;
przyszedł potencjalny kupieć obejrzeć i pokazał mi palcem na wilgoć w tym miejscu
które widać na fotce ;
Wyciek ?
Pod aparatem zapłonowym widać jakieś krople ....
Benzyną to nie śmierdzi , więc z czego ten wyciek tam jest :?: :oops:

Marek1603 - 2016-06-12, 09:45

Gratuluje autka i gumowych słupów życzę oraz tyle samo powrotów co wyjazdów.

wlodarek1 napisał/a:
pokazał mi palcem na wilgoć w tym miejscu
które widać na fotce ;


Auto ma swoje lata i przejechane km. Poczekaj na takiego kupca, który to zrozumie i mu nie będzie przeszkadzać.

arnold - 2016-06-12, 09:51

Problem jak nie wiem. Jeśli padało to będzie woda.
route2000 - 2016-06-12, 10:16

wlodarek1, jeśli podejrzewasz wyciek to trzeba sprawdzić organoleptycznie, tzn. palcem dotknąć mokre miejsce, potem powąchać czy to olej czy woda, przetrzeć między palcami i zobaczyć co to jest: jeśli jest bezbarwne to może być woda, a jeśli jest innego koloru to może być olej.
Jeśli masz zaprzyjaźnionego mechanika, to niech zweryfikuje dokładniej co to może być. ;-)

ziaro - 2016-06-12, 10:29

No to gratuluje, że pan Tomek zadzwonił i auto udało się odebrać. :)
arczi_88 - 2016-06-12, 12:03

Ja to bym się nie bawił w mechaników tylko przed przyjazdem potencjalnego kupca wyczyścił to miejsce z tych czarnych plam i spokój.
arnold - 2016-06-12, 12:32

route2000 napisał/a:
wlodarek1, jeśli podejrzewasz wyciek to trzeba sprawdzić organoleptycznie, tzn. palcem dotknąć mokre miejsce, potem powąchać czy to olej czy woda, przetrzeć między palcami i zobaczyć co to jest: jeśli jest bezbarwne to może być woda, a jeśli jest innego koloru to może być olej.
Jeśli masz zaprzyjaźnionego mechanika, to niech zweryfikuje dokładniej co to może być. ;-)


Jeśli porobiły się krople na zalanej olejem powierzchni to musi być coś wodnego. Albo woda z opadów, albo po myciu, albo borygo.


Druga strona medalu to po tylu latach auto może być zarzygane olejem, a widać że to już ładnych kilka miesięcy leży na tej skrzyni.

wlodarek1 - 2016-06-12, 13:11

Po googlowania hasła ; olej pod aparatem zapłonowym w tico wyświetliło mi posty z innych forów w których ini userzy też opisują takie same zjawisko ;
http://zlosnik.pl/stary_z...p?Number=299651
http://daewooforum.pl/tem...adb727cc57804be
Czyli zjawisko jest znane , tylko czy mam wywalać kasę na naprawianie tego :?:
Jeździć - jeżdzi z tym , nie staje . Myślę zwalić naprawę tej usterki temu kto ticzko kupi .
Dziś przy kościele w mojej dzielnicy po raz 1 w historii stanęły blisko siebie 2 sanderki :mrgreen:
Biała i ciemnoniebieska acces :-D
2 sandero acces przy kościele
Znajome osoby przy kościele uważały że biała jest ładniejsza od tej ciemnoniebieskiej :-D
Zastanawia mnie taka rzecz ; próg drzwi jest w kolorze białym , teraz gdy jest nowy .
Ale jak go zabezpieczyć bym butami nie uszkodził lakieru :?:
Zastanawiam się dlaczego w sanderce odległość kierowcy do przedniej szyby jest tak duża , że nie można dosięgnąć ręką do dolnej krawędzi przedniej szyby z miejsca kierowcy .
Zauważyłem że np w Pandzie albo VW UP też tak jest , ten plastik od daszka nad zegarami aż do szyby jest dłuugi . Dlaczego projektanci aut teraz tak robią :-? :?:

arczi_88 - 2016-06-12, 13:27

wlodarek1 napisał/a:
Czyli zjawisko jest znane , tylko czy mam wywalać kasę na naprawianie tego :?:


Czysta benzyna i kawałek szmatki i powycierać z grubsza, żeby nie było tak widać.

arczi_88 - 2016-06-12, 15:10

Co do świateł - dzienne nie mają osobnego wyłącznika, żeby je zgasić trzeba przekręcić stacyjkę do pozycji zero albo włączając pozycyjne.

Sterowanie cyrkulacji - to jest to zaraz POD środkowym pokrętłem taka mała wajcha :-D

Co do silnika - fakt nie jest to mistrz na ćwierć mili ale wystarczy do sprawnego poruszania się po mieście - mój senior ma ten silnik w Clio 4. A ta większa moc w porównaniu do Tico jest zabita przez większą masę Sandero i stąd te odczucia.

Nie masz co narzekać - co nowa fura to nowa :-D

Gratulacje jeszcze raz :-D

arnold - 2016-06-12, 16:04

Access nie ma przełączenia pomiędzy obiegiem zamkniętym, a otwartym dla ogrzewania- wentylacji.

Co do dynamiki to w tym samochodzie jest inne odczucia w jeździe, a ma około 15 sekund do 100. Tylko że gaźnik inaczej realizuje moc niż silnik spełniający Euro 6.

Dzida - 2016-06-12, 16:25

wlodarek1 napisał/a:
Zastanawiam się dlaczego w sanderce odległość kierowcy do przedniej szyby jest tak duża , że nie można dosięgnąć ręką do dolnej krawędzi przedniej szyby z miejsca kierowcy .
A po kiego ch@#$a masz tam sięgać??? :roll: :roll:
arczi_88 - 2016-06-12, 16:32

arnold napisał/a:
Access nie ma przełączenia pomiędzy obiegiem zamkniętym, a otwartym dla ogrzewania- wentylacji.


No nie żartuj? To aż tak oszczędzają? Niezłe jaja :-D

route2000 - 2016-06-12, 16:52

Większa odległość to większa strefa ochrony (strefa zgniotu), Tico nie jest bezpiecznym autem jeśli chodzi o strefę. ;-)
wlodarek1 - 2016-06-12, 17:14

O proszę - tak wygląda u mnie regulacja temperatury ;
Gdzie jest przełącznik cyrkulacji ?
Mnie jeszcze zastanawia taki szczegół ;
tam na samym dole tej fotki widać u mnie 4 pustę przełączniki .
Wiadomo - w droższych wersjach służą one do różnych funkcji .
Ale co oznacza świecąca na czerwono podczas jazdy dioda pośrodku , pomiędzy tymi przełącznikami :?: :-/
To na jakiej ja cyrkulacji w tej chwili jeżdżę ; z zewnątrz czy wewnętrznej :?:
I jeszcze wam opiszę taką rzecz ; koledzy arczi i arnold przysłali mi te vauchery ambasadora dacii . Poszłem z nimi teraz w piątek w chwili odbierania dokumentów do rejestracji pokazałem ten vaucher panu Tomkowi . A on mówi że ten vaucher jest nieważny :!:
Według pana Tomka powinienem go pokazać w dniu podpisywania umowy czyli 7 IV .
Tak ponoć stanowi regulamin ....
A ja wtedy przecie jeszcze nic nie wiedziałem o jakichś waucherach dacii .
W końcu stanęło na tym że zapłaciłem 200 zł za przedłużenie gwarancji do 5 lat .
I pan Tomek obiecał mi jakieś zniżki za obsługę w ASO :-?

wlodarek1 - 2016-06-12, 17:26

Cytat:
A po kiego ch@#$a masz tam sięgać???
-
- a choćby po to by przetrzeć szybę gdy zaparuje :shock: :-x

SilverTM - 2016-06-12, 17:33

Masz standardowo pobieranie powietrze z zewnątrz. Nie masz opcji cyrkulacji. A ta dioda to jest info o nie zapiętych pasach.
eplus - 2016-06-12, 18:17

Podnieś sobie wentylator choć na 1 i daj nadmuch na szybę, to nie będziesz musiał jej przecierać.
wlodarek1 - 2016-06-12, 18:25

Chodzi o to by zimową porą jak najmniej obciążać akumulator i jak najrzadziej włączać wentylator .
Przetarcie kawałkiem gąbki jest najszybsze i najtańsze :lol:

wlodarek1 - 2016-06-12, 18:30

Mam taką prośbę ; czy może mi ktoś przeskalować tą fotkę-
http://pokazywarka.pl/b43pi0/ - tak by spełniała wymagania dla zastosowania jej jako awatar . :-D
A potem podesłać mi ją na PW :-)

arczi_88 - 2016-06-12, 18:33

:arrow: http://www.jak-zmniejszyc-fotke.pl/

Dłuższy bok ustaw na 120 i pomniejsz :P

eplus - 2016-06-12, 18:33

Poważnie piszę, jak jeździsz z wentylatorem na zero, to się w końcu udusisz. Obieg zamknięty włącza się, albo jak nie masz, to wentylator daje się na zero tylko wtedy, jak jedziesz za cysterną z gnojówką albo za sypiącym się dieslem.
A zimą to wentylator obowiązkowo. Szyby możesz przetrzeć ale dywaniki ci skisną od wilgoci.
Nie żałuj tak akumulatora - on po to jest.

wlodarek1 - 2016-06-12, 18:38

Cytat:
Poważnie piszę, jak jeździsz z wentylatorem na zero, to się w końcu udusisz

Szybę otwieram prawie do połowy . Teraz masm szyby na korbkę , nie obciążają mi one akumulatora :lol:
I zauważyłem że w sanderce przy uchylonej szybie mniej wieje po uszach niż w tico :-D

eplus - 2016-06-12, 19:25

A na zimę chyba szybę zamkniesz? Może w Biedronce będą wentylatory nakręcane na sprężynę :?: :lol:
SilverTM - 2016-06-12, 19:37

Jak nie ma możliwości ustawienia trybu cyrkulacji powietrza niestety ustawienie wentylatora na 0 nic nie da :) jadąc np 90-100 przy opcji nawiewu zewnętrznego powietrze i tak będzie ładnie "wiało".
Jadąc na trasie szybkiego ruchu 120 to wieje jak na 1 stopniu nawiewu.

wlodarek1 napisał/a:
obciążać akumulator i jak najrzadziej włączać wentylator


Nie żartuj masz garaż kup dobry prostownik jak mało jeździsz i podładowuj raz na jakiś czas akumulator. Bo tak oszczędzając akumulator możesz doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji na drodze. Idąc tym tokiem myślenia wycieraczek też nie używaj, świateł itd.

Dar1962 - 2016-06-12, 19:38

eplus napisał/a:
A na zimę chyba szybę zamkniesz?
a to dlaczego? :-P
Dzida - 2016-06-12, 19:47

wlodarek1 napisał/a:
a choćby po to by przetrzeć szybę gdy zaparuje

Tak, a ja myślałem że do tego celu służy nawiew. . . . :roll: :idea:

Kauris - 2016-06-12, 21:27

wlodarek1 napisał/a:
Chodzi o to by zimową porą jak najmniej obciążać akumulator i jak najrzadziej włączać wentylator .
Przetarcie kawałkiem gąbki jest najszybsze i najtańsze :lol:

Nie rób wiochy. Przesiadłeś się do dacii i to zobowiązuje! Koniec maziania szmatami po szybach i jeżdżenia w kufajce zimą.
;)

mekintosz - 2016-06-13, 01:07

Fajny golas z tej daci. Gratuluje zakupu, niech się toczy bezproblemowo. Zderzaki niby czarny plastik a błyszczą się jak psu jaja ;-) PS. Czy ja dobrze widzę, że kupiłeś nową dacię bez klimatyzacji ? Chyba jako jedyny w Polsce ;-)
arnold - 2016-06-13, 02:54

Ja z ojcem też kupiłem. A co do nawiewu to radzę używać bo współczesne auta niezbyt dobrze przewietrzają pędem powietrza w trakcie jazdy.
arekkozuch - 2016-06-13, 16:00

W końcu się doczekałeś :-)

Niech jeździ jak najlepiej :-D

wlodarek1 - 2016-06-13, 16:35

Arnold - dawno kupiłeś :-D :?:
arczi_88 - 2016-06-13, 16:56

Brakuje jeszcze klubowych naklejek :-D
arnold - 2016-06-13, 17:35

wlodarek1 napisał/a:
Arnold - dawno kupiłeś :-D :?:


W 2014. Na początku roku kupiłem sobie MCVa.

damiaszek - 2016-06-13, 18:42

Kauris napisał/a:
wlodarek1 napisał/a:
Chodzi o to by zimową porą jak najmniej obciążać akumulator i jak najrzadziej włączać wentylator .
Przetarcie kawałkiem gąbki jest najszybsze i najtańsze :lol:

Nie rób wiochy. Przesiadłeś się do dacii i to zobowiązuje! Koniec maziania szmatami po szybach i jeżdżenia w kufajce zimą.
;)


Tico ma wewnętrzny obieg :-P . Oszczędzanie akumulator nie używając nawiewu jest bez sensu, chociażby z tego powodu że prąd podczas jazdy jest z alternatora, a ten na wystarczającą nadwyżkę mocy aby uciągnąć światła, wentylator, grzanie szyby, wspomaganie itp. i jeszcze ładowanie. Mało jeżdżąc to trzeba uważać na efekt samorozładowywania się akumulatora, a nie oszczędzać na nawiewie.

ps. Dziś w auchan widziałem za 199 zł powerbank z funkcją dawania prądu rozruchowego do samochodu. Nawet miał "kabelki" do rozruchu, na Tico może by wystarczyły :lol:

ziaro - 2016-06-13, 18:45

W dzisiejszych czasach bez klimy to rzadko spotykane już są auta, szczególnie te nowe z salonu.
wlodarek1 - 2016-06-13, 19:03

A to jest pierwszy filmik nakręcony dziś podczas jazdy sanderką ;
https://youtu.be/_HxjQWUrhsI
Na samym końcu tego filmiku widać że bez pomocy np mamy nie potrafię jeszcze w bramę utrafić :cry: :cry:
Niektórzy tu na forum narzekają na zbyt dużą głośność w daciach .
A ja mówię ; w mojej sanderce jest ciszej niż w tico :-D
Słuchajcie ; nie zdołałem jeszcze dobrze wyczuć tego silnika 1,2 75 KM ;
jaka szybkość jest najekonomiczniejsza na 4-ce na płaskim odcinku :?:
W tico to już wiem ; ok 65 km/h , a w sanderce wg was :?:

arnold - 2016-06-13, 19:07

Jeździj według wskazań na desce rozdzielczej.
ziaro - 2016-06-13, 19:20

No to trzeba będzie poprawić trafianie.
Normalnie jak się ogląda ten filmik to normalnie jakbyś zapier%$&@# tym autem. :)

gregorisan - 2016-06-13, 19:34

ziaro napisał/a:
Normalnie jak się ogląda ten filmik to normalnie jakbyś zapier%$&@# tym autem. :)

I o mało mamy nie przejechał :mrgreen:
Gratulacje z nowego samochodu :-)

jas_pik - 2016-06-13, 19:44

ziaro napisał/a:
zapier%$&@# tym autem. :)

Uważaj bo zatrzesz silnik przy tak szybkiej jeździe niedotartą Sanderką :-D
Nie mówiąc o tym że zabiorą ci prawko za takie szybkości w mieście.
Pamiętaj policja monitoruje YT szukając piratów a Twoje wyczyny po ulicach Cz-wy wyglądają bardziej na rajd w wykonaniu "frodzia" :mrgreen:

arczi_88 - 2016-06-13, 19:48

No przecie to jest przyspieszone odtwarzanie - jakby nie to to film byłby ze 2x dłuższy :-P
gregorisan - 2016-06-13, 19:50

arczi_88 napisał/a:
No przecie to jest przyspieszone odtwarzanie - jakby nie to to film byłby ze 2x dłuższy

Serio - a ja głupi myślałem, że 1.2 75KM "tak daje radę" :-D

arczi_88 - 2016-06-13, 20:01

A daje radę też, mam sprawdzone - serio, serio :-D
wlodarek1 - 2016-06-13, 20:26

Ten filmik jest w tempie 3 x
Dziś rozmawiałem z panem Tomkiem i udzielił mi on dość dobrą poradę odnośnie wjeżdżania w bramę i do garażu ;1 - stajemy po lewej stronie ulicy . 2 - jedziemy prosto do chwili gdy przód auta zrówna się z lewym słupkiem bramy . 3 - wtedy energiczny skręt , lewy słupek bramy ominięty i po krzyku :-D
I taka dzisiejsza ciekawostka ; byłem w banku w którym w zeszły poniedziałek wpłacałem kasę na sanderkę . Trafiłem na tą samą panią za biurkiem , która przymowała ode mnie kasę .
A dziś ta pani po słowach "dzień dobry" od razu mnie zapytała ; i jak :?: Odebrał pan samochód :lol: Wyjaśniłem jej że tak , i że jestem zadowolony

wlodarek1 - 2016-06-14, 12:06

Dziś zwróciłem w sanderce uwagę na ikonki strzałek góra-dół zachęcające do zmiany biegów .
Przy rozpędzaniu się na 3-ce ikonka strzałki w góre zaświeciła się przy 50 km/h a przy przyspieszaniu na 4-ce ta sama ikonka zawieciła się przy .... 70 km/h . Czy na tych wskazaniach można polegać :?:
Jazda na 4-ce przy 50 km/h lub na 5-ce przy 70 km/h nie przeciąża korbowodu czy innych elementów silnika :?: :cry:
MOja ulica jest niezbyt szeroka ; gdy wyjeżdżam z bramy to do momentu aż moje tylne koło zatrzyma się na krawężniku chodnika po przeciwnej stronie ulicy . I tgeraz tak ; tico nie ma wspomagania kierownicy wię jestem zmuszony po ruszeniu do wjechania oboma lewymi kołami na chodnik po mojej stronie ulicy .
Sanderka jest dłuższa o 58 cm od tico ale ma wspomaganie i mogę wyrobić się pomiędzy krawężnikami jeśli zakręcę wspomaganą kierownicą maksymalnie w prawo . Pytanie ; czy kręcenie wspomaganą kierownicą gdy pojazd stoi w miejscu nie jest szkodliwe dla układu kierowniczego :?: :-(

route2000 - 2016-06-14, 12:30

wlodarek1 napisał/a:
Dziś zwróciłem w sanderce uwagę na ikonki strzałek góra-dół zachęcające do zmiany biegów .
Przy rozpędzaniu się na 3-ce ikonka strzałki w góre zaświeciła się przy 50 km/h a przy przyspieszaniu na 4-ce ta sama ikonka zawieciła się przy .... 70 km/h . Czy na tych wskazaniach można polegać :?:


TAK, a nawet jest zalecane. ;-)

Cytat:
Jazda na 4-ce przy 50 km/h lub na 5-ce przy 70 km/h nie przeciąża korbowodu czy innych elementów silnika :?: :cry:


NIE, jak silnik nie dostaje drgawek (za niskie obroty), ale pierwsze 1 tysiąc km to nie przekraczać 3 tys.obr/min. ;-)

Cytat:
MOja ulica jest niezbyt szeroka ; gdy wyjeżdżam z bramy to do momentu aż moje tylne koło zatrzyma się na krawężniku chodnika po przeciwnej stronie ulicy . I tgeraz tak ; tico nie ma wspomagania kierownicy wię jestem zmuszony po ruszeniu do wjechania oboma lewymi kołami na chodnik po mojej stronie ulicy .
Sanderka jest dłuższa o 58 cm od tico ale ma wspomaganie i mogę wyrobić się pomiędzy krawężnikami jeśli zakręcę wspomaganą kierownicą maksymalnie w prawo . Pytanie ; czy kręcenie wspomaganą kierownicą gdy pojazd stoi w miejscu nie jest szkodliwe dla układu kierowniczego :?: :-(


NIE, ale często tak nie robić, najlepiej jest tak jak auto już powolutku toczy to można szybko kręcić kierą w jedną lub w drugą stronę. ;-)

arnold - 2016-06-14, 13:28

Strzałki się adaptują do aktualnego obciążenia i zapotrzebowania na moc, jakie sugerujesz pedałem gazu.
Dar1962 - 2016-06-14, 15:49

ale szczególnie ta do góry pokazuje się przy zbyt niskich obrotach
Lza - 2016-06-14, 18:12

Dopiero teraz wpadłem na ten wątek. Fajnie, że wreszcie możesz się cieszyć nowym autem. :-)
Jak już wyjeździsz bak napisz jak tam spalanie ;-) Gratulacje i niech bezpiecznie Cię wozi. Nie zapomnij poświęcić, niekoniecznie wodą święconą ;)

wlodarek1 - 2017-09-03, 13:57

Nie piszę nowych postów , ponieważ w temacie autka wszystko jest dobrze , nic się nie psuje .
Przy ostanim tankowaniu do pełna wyszło że od poprzedniego tankowania daćka spaliła
8 litrów na setkę . Poprzedni pomiar wykazywał 7 litrów na setkę km .
Może w czasie ciepłych dni trochę benzyny wyparowało .....
Ale nawet te 8 litrów to tylko o 1 litr więcej niż spalało tico :-D
Porównując wielkość obu tych aut to i tak sanderka lepiej wychodzi .
Słuchajcie , chciałbym się poradzić w takiej sprawie ; czy to jest normalne że
jeśli auto stoi na deszczu to pod klapką przykrywającą wlew paliwa gromadzi się woda :?:
Czy w innych modelach dać lub w autach innych marek też tak jest :?:

route2000 - 2017-09-03, 14:13

W zasadzie nie powinna się gromadzić woda, ale może stoi lekko pochylona w przeciwną stronę niż wlew i stąd może się zbiera woda i nie odpływa...?
wlodarek1 - 2017-09-03, 14:21

Stała ok 1.5 godziny pod kościołem na deszczu.
Pochylona raczej nie była...

arczi_88 - 2017-09-03, 15:08

Woda tam będzie zawsze po deszczu czy myciu, bo przecież najzwyczajniej w świecie nie jest to szczelne. Tak? Proste i logiczne.
benny86 - 2017-09-03, 20:55

W wielu autach widziałem tam wodę i nigdy się tym nie przejmowałem. Pamiętaj tylko o zakręceniu korka i zamknięciu klapki :mrgreen:
Michał B24 - 2017-09-04, 20:26

benny86 napisał/a:
W wielu autach widziałem tam wodę i nigdy się tym nie przejmowałem. Pamiętaj tylko o zakręceniu korka i zamknięciu klapki :mrgreen:


Wilgoć tak, woda nie.

GRL - 2017-09-04, 23:48

arczi_88 napisał/a:
Woda tam będzie zawsze po deszczu czy myciu, bo przecież najzwyczajniej w świecie nie jest to szczelne. Tak? Proste i logiczne.

To czy się może tam dostać to jedno, a to czy powinna tam stać to drugie.
Jeżeli zalega i nie ma jak odpłynąć, to IMO poważna wada.

leo - 2017-09-05, 00:53

benny86 napisał/a:
W wielu autach widziałem tam wodę i nigdy się tym nie przejmowałem. Pamiętaj tylko o zakręceniu korka i zamknięciu klapki :mrgreen:


Wcześniej zaś warto jeszcze wyjąć pistolet od dystrybutora. :idea:

PS. Wilgoć tam chętnie pomieszkuje w mokre dni. Dobrze jest zadbać, żeby nie było pod klapką żadnych zadrapań lakieru do gołego metalu, bo rdza chętnie się dobiera do niezabezpieczonych części blachy.

arnold - 2017-09-05, 04:14

W mojej Pandzie kieszeń wlewu ma podobną kontrukcję i 13 rok jeździ. Szybciej wygnije przy otworze wlewu przez brak nadkoli i oblepienie syfem do okoła gardzieli.
arczi_88 - 2017-09-05, 06:15

GRL napisał/a:
To czy się może tam dostać to jedno, a to czy powinna tam stać to drugie.
Jeżeli zalega i nie ma jak odpłynąć, to IMO poważna wada.


Na całe szczęście nie trzeba tej wody wiadrami wybierać stamtąd. To wszystko co tam "zalega" to parę mililitrów i zostanie wywiane w czasie jazdy o ile wcześniej nie odparuje. Już nie szukajcie problemów na siłę :-D

arnold - 2017-09-06, 01:37

Lało jak z cebra przez ostanie dni i nagle okazało się że auto jest mokre wokół wlewu. Wada to jest klimat w tym kraju.
route2000 - 2017-09-06, 11:56

Sorry, mamy taki klimat..... :mrgreen:
mojo - 2017-09-09, 21:05

Jezus-Maria nigdy się nad tym problemem nie zastanawiałem że może się tam woda zbierać. Człowiek uczy się całe życie jednak.
wlodarek1 - 2017-09-18, 19:50

Wiecie co się popsuło w mojej sanderce ; tylne prawe drzwi nie otwierają się wewnętrzną klamką , nawet jeśli ta stopkaw drzwiach jest w pozycji otwartej . Pasażer na prawym tylnym siedzeniu jest "uwięziony " - dopóki ktoś nie otworzy tych drzwi z zewnątrz :-D :mrgreen:
Z lewymi tylnymi drzwiami nie ma takiego problemu , z ich otwieraniem jest wszystko ok :-)

gregorisan - 2017-09-18, 20:02

wlodarek1 napisał/a:
Pasażer na prawym tylnym siedzeniu jest "uwięziony "

Przez okno z nim :mrgreen:

arczi_88 - 2017-09-18, 20:18

Ooooo ktoś się bawił zabezpieczeniem dla dzieciaczków xDD
wlodarek1 - 2017-09-18, 20:52

Niestety dzieci nie mam.
Więc nikt się blokada drzwi przed dziećmi nie bawił
Ale sprawdzę jak ta blokada drzwi przed dziećmi jest ustawiona....

arczi_88 - 2017-09-18, 20:59

Ale to nie trzeba specjalnie, można przypadkiem w czasie wycierania auta po myciu zahaczyć szmatką i bum :)
Dar1962 - 2017-09-19, 06:47

arczi_88 napisał/a:
można przypadkiem w czasie wycierania auta po myciu zahaczyć szmatką i bum :)

owszem, to wystająca blaszana dźwigienka, którą łatwo przypadkiem przestawić - obstawiam tą awarię :-P

route2000 - 2017-09-19, 07:58

Jak nie działa wewnętrzna klamka to przełączyć blokadę w drugą stronę i sprawdzić czy jest OK.
A jak nie pomoże to ASO, bo masz auto na gwarancji. ;-)

wlodarek1 - 2017-09-28, 12:43

Tak , rzeczywiście . Okazało się , że przypadkowo przesunęła się blokada przed dziećmi .
Jak się nie ma dzieci , to potem takie problemy w samochodzie się pojawiają :oops:
:cry: Druga , dobra wiadomość to to , że w poniedziałek 18 IX moja Sanderka przekroczyła
3000 km :lol: Na razie nic się nie psuje , mam nadzieję , że mojej sanderki nie dopadnie to o czym pisali niektórzy z was a mianowicie ; układ rozrządu trzebna było "robić " już po 3000 km .

wlodarek1 - 2017-09-30, 15:45

Wczoraj zatankowałem Sanderkędo pełna i po przeliczeniu wyszło że od poprzedniego tankowania spaliła 7,15 l na setkę . Jak na mój styl jazdy [ dziś na liczniku sanderka ma 3107 km ] - to chyba niezły wynik . Tico nie było lepsze ze spalaniem
wlodarek1 - 2017-11-09, 18:09

Dziś znów zatankowałem do pełna i po przeliczeniu wyszło 6,77 l na setkę .
Czyli moja sanderka jest ekonomiczniejsza niż stare tico :-D
2 tankowania temu wstecz tankowałem benzynę 95 .
Poprzednie tankowanie - 30 IX zatankowałem benzynę 98 .
Dziś znów zatankowałem 95-oktanów .
Czy takie mieszanie paliwa nie jest szkodliwe dla silnika i czy ma wpływ na zużycie paliwa :?:
Taka ciekawostka ; dziś na pechowym dla mnie parkingu koło obi stanął obok mnie inny inwalida , który też przyjechał sanderką :lol:
Tamta ciemna sanderka była w zeszłym roku sprowadzona z niemiec a dzić ma przebiegu
około 117000 km . Jej właściciel powiedział mi że po sprowadzeniu jej musiał ze względu na zły stan łożysk wymienić obie przednie półosie :-(

[ Komentarz dodany przez: laisar: 2017-11-13, 00:55 ]
Odpowiedź ws 95/98 - http://www.daciaklub.pl/f...1741369#1741369.

wlodarek1 - 2017-11-12, 17:06

Kiedyś pokazałem wam filmik z wyjazdu z garażu a dziś pokazuję wam jak wjeżdżam do garażu ;
https://youtu.be/uFMJxIxdqGg
Robię to jak widać 2-etapowo .
Boję się , choć kiedyś mi się to udało ,wjeżdzać bezpośrednio w bramę skręcając o kąt 90 stopni .
Jak postępuje pod tym względem większość z was :?:
Od razu o 90 stopni w bramę czy na raty ale pod mniejszym kątem atakujecie wjazd na swoje podwórka :?:

benny86 - 2017-11-12, 18:54

Oczywiście że bezpośrednio tzn "na raz" Do kwietnia miałem inny garaż, brama była chyba jeszcze węższa niż Twoja i też wjeżdżałem na jeden raz. Obecnie bramę mam szeroką na 3 metry, a drogę dojazdową do garażu na 2,65 metra więc gdyby nie krawężnik wjeżdżałbym nawet na 3 biegu :mrgreen:
Dzida - 2017-11-12, 19:57

wlodarek1, ale po co ty sobie tak komplikujesz życie?
Raz że przodem jest ciężej "złamać" samochód i człowiek niepotrzebnie kombinuje. . . . . Dla mnie to powinieneś wjeżdżać tyłem i po kłopocie. . . .

wuju - 2017-11-12, 21:29

Spokojnie na raz.
Michał B24 - 2017-11-12, 22:57

Z filmiku wydaje się, że na raz się złamiesz. Ale wjazd tyłem jest łatwiejszy, a już na pewno, wyjazd przodem, bedzie łatwiejszy. Więc skoro kombinujesz wjazd, na dwa razy, pewnie z blokadą ulicy. To na wstecznym, zajmie ci to tyle samo czasu. Jednakże wyjazd, bedzie dużo prostszy i szybszy...
wlodarek1 - 2017-11-13, 14:20

Na fimnie chyba widać że wjazd jest pod górkę :-/
A jazda tyłem i pod górkę , to już taka fajna nie jest .
Jeszcze do tego 1 szczegól ; drzwi garażu są o 35 cm węższe niż brama .
To też nie ułatwia wjeżdżania tyłem :-(

route2000 - 2017-11-13, 14:27

Spokojnie wjechałbym za pierwszym razem. ;-)
wat - 2017-11-13, 18:59

route2000, ale lodówką bez kamery i czujników ;) z kotem na masce
Domel2250 - 2017-11-13, 19:28

Myślę, że większość z nas każdą z naszych daciek wjechalaby na raz przodem/tyłem, po krawężniku i pod górkę. 8-)
Kubuch - 2017-11-13, 21:08

Domel2250 napisał/a:
wjechalaby na raz przodem/tyłem, po krawężniku i pod górkę

Po ciemku i po pijaku :P

luckyboy - 2017-11-13, 22:30

wlodarek1 napisał/a:
Taka ciekawostka ; dziś na pechowym dla mnie parkingu koło obi stanął obok mnie inny inwalida , który też przyjechał sanderką :lol:


To forum wsparciem powinien objąć PFRON :)

luckyboy - 2017-11-13, 22:48

wlodarek1 napisał/a:
Robię to jak widać 2-etapowo


Taki wjazd z korektą jest jak najbardziej poprawny, jeżeli nie masz pewności, że nie przesuniesz bramy. Jak chcesz poćwiczyć to tu masz film instruktażowy

GRL - 2017-11-14, 02:24

Kubuch napisał/a:
Domel2250 napisał/a:
wjechalaby na raz przodem/tyłem, po krawężniku i pod górkę

Po ciemku i po pijaku :P

Wynajmowałem od kolegi garaż.
Na preferencyjnych warunkach, ale również z bonusem w postaci jego śmieci zajmujących 1/3 pomieszczenia.
Wjazd był możliwy tylko tyłem, żeby wysiąść od strony kierowcy, trzeba było przejechać 5-10cm od szafy.
Atak na garaż (pod kątem 90st) przypuszczałem prawie zawsze na 2 razy.
Prawie... gdyż po pijaku, nocą, zawsze idealnie na raz wchodziłem.

PS.
Żeby nie pozostawiać niedomówień - pod garaż byłem dowożony przez narzeczoną.
Ale bała się wjeżdżać tam gdzie było do dyspozycji góra 2,3m w najszerszym miejscu.

wlodarek1 - 2017-11-14, 16:31

Zobaczcie , na jakiego nieodpowiedzialnego pieszego dziś trafiłem .
POmiędzy tirami , na czerwonym świetle ....
https://youtu.be/oJE5y_sKigI

Michał B24 - 2017-11-14, 23:41

Pieszy idiota, ale sam generujesz zatory, bo ciężarówka Ci dość szybko odjeżdża...
wlodarek1 - 2017-11-16, 18:26

Ja ruszam wolniej niż kierowcy sprawni , wyczucie sprzęgła przy ruszaniu zabiera mi chwilkę czasu dłużej :roll: :-( . A tak w ogóle to te sprzęgło w Sanderce zaczyna "brać" tak że trudno je wyczuć :shock: :oops: Gdybym był bogaty i byłoby mnie stać na auto z automatyczną , lub choćby tylko zautomatyzowaną skrzynią biegów :-/
Marzenia ściętej głowy :-o

wlodarek1 - 2017-11-21, 18:53

W niedzielę miało miejsce przykre zdarzenie z moją sanderką ;
p-odczas wyjeżdzania tyłem z garażu nieopuszczony przez zapomnienie kołek zabezpieczający drzwi garażu przed zamknięciem - wlazł pomiędzy oponę a nadkole prawego przedniego koła .
Wyrwał się z zaczepów brzeg przedniego zderzaka .
Wspólnymi siłami we 3 wcisneliśmy brzeg zderzaka w te jego plastikowe zatrzaski ,
Ale coś jest źle ; podczas skręcania w lewo słychać ocieranie się przedniego koła o nadkole .
Szczególnie przy skręcie w lewo . Nadkole nie wygląda na pęknięte , uszkodzone .
Dlaczego więc słychać przy skręconych kołach , że co o coś obciera :?: :cry: :-(

route2000 - 2017-11-22, 09:57

wlodarek1 napisał/a:
W niedzielę miało miejsce przykre zdarzenie z moją sanderką ;
p-odczas wyjeżdzania tyłem z garażu nieopuszczony przez zapomnienie kołek zabezpieczający drzwi garażu przed zamknięciem - wlazł pomiędzy oponę a nadkole prawego przedniego koła .
Wyrwał się z zaczepów brzeg przedniego zderzaka .
Wspólnymi siłami we 3 wcisneliśmy brzeg zderzaka w te jego plastikowe zatrzaski ,
Ale coś jest źle ; podczas skręcania w lewo słychać ocieranie się przedniego koła o nadkole .
Szczególnie przy skręcie w lewo . Nadkole nie wygląda na pęknięte , uszkodzone .
Dlaczego więc słychać przy skręconych kołach , że co o coś obciera :?: :cry: :-(

Może nadkole nieznacznie się przesunęło i nie leży w wersji początkowej stąd może się ocierać.
Skręć koło w stronę ocierania i zobacz pod spodem czy rzeczywiście dotyka koło do nadkola.
Najlepiej jak podniesiesz nadwodzie z skręconym kołem i pokręcić kołem i sprawdzać czy też ociera, ale to też może nie dawać przyczyny, bo wtedy podwodzie jest uniesione i koło będzie opuszczone przez sprężyny.
Jeśli jest tak, że ociera to trzeba zdjąć nadkole i na nowo je zamontować. Innego wyjścia nie ma...

luckyboy - 2017-11-22, 12:17

Jak czytam kolegi przygody z parkowaniem to przypomina mi Pat i Mat :)
wlodarek1 - 2017-11-22, 14:06

Pojechałem dziś do serwisu , Tandemu i tam okazało się że urwały się 2 "szpilki"
którymi przymocowany jest taki plastik do nadkola i ten plastik tam się naruszył . Założyli nowe "szpilki" za 12 zł i teraz jest dobrze :-D Już opona o nic nie obciera :lol:
Dziś na pojedyńczym miejscu dla inwalidy , spotkały się 2 sanderki .
Ledwo się pomieściliśmy :-/ :-|

route2000 - 2017-11-22, 14:17

Kto pierwszy ten lepszy... ;-)
Dar1962 - 2017-11-22, 15:36

koperta jest ogromna,wystarczyło zaparkować obok siebie po skosie tak jak linia przekątna, na przemian przód i tył, byłoby elegancko ,schludnie, dało by się łatwo wysiadać i nie byłoby takiej kaszany jak na fot. :-P
luckyboy - 2017-11-22, 19:02

Dobrze, że sobie nic nie urwaliście :mrgreen:
wlodarek1 - 2017-11-24, 14:46

Dziś stało się coś złego ; nie mogę odpalić swojego auta .
Gdy przekręcę kluczyk w stacyjce , nie zapalają się nawet kontrolkii na desce rozdzielczej .
Tylko podświetlenie licznika kilomwtrów miga i słychać jakby jakieś styki tam cykały .
Można tylko zatrąbić klaksonem, :shock:
Podłączyłem prostownik by ładował akumulator , ale nawet na prostowniku nie odchyla się wskazówka pokazująca stan naładowania akumulatora :!:
A jeszcze w środę normalnie autko chodziło , choć bardzo wtedy zmokło .
W garażu pootwierałem wtedy wszystkie drzwi . klapę bagażnika i maskę silnika , by wszystko schło :cry:
A dziś 0 reakcji , tylko można zatrąbić , albo miga podświetlenie licznika km :roll:
Zadzwoniłem do Tandemu ; oni każą dzweonić po lawetę jeśli w ciągu godziny lub dwóch nie będzie widać poprawy sytuacji . Czekać czy dzwonić po Dacia asistance :?: :!:
Pomóżcie :-(

[ Komentarz dodany przez: laisar: 2017-11-27, 13:47 ]
Odpowiedź i ciąg dalszy dyskusji - w temacie o rozładowanych akumulatorach: http://www.daciaklub.pl/f...1742539#1742539.

wlodarek1 - 2017-12-01, 18:25

A tak się dziś prezentowała moja biała sandusia na tle ośnieżonych drzew ;
benny86 - 2017-12-01, 18:44

Ja bym za długo nie stał pod tymi drzewami, ostatnio często odwiedzam święte miasto Częstochowa i na DK1 w kilku miejscach drzewa pod wpływem ciężkiego śniegu spadały na jezdnię...
mojo - 2017-12-05, 17:13

Zrobiłem sobie ciekawe porównanie czy opłacało się kupić wersję Access zamiast jakieś wypasionej i ... chyba Ci się spodoba.
Pan X kupuje najtańszą Sandero bo mu wystarcza taka - 30 tys
Pan Y kupuje wersję najbardziej wypasioną np Stepway 1.5 dci bo woli i do tego liczy że lepiej później sprzeda - 55 tys
Po 5 latach obaj chcą auta się pozbyć tak aby każdy stracił tyle samo.
Zgodnie z cenami wywoławczymi na otomoto:
Pan Y musi się dobrze spinać żeby swoje auto sprzedać za 25 tys a Pan X auto złomuje a 1 tys otrzymany za złomowanie przekazuje na fundacje bezdomnych kotów :mrgreen:

kicpra - 2017-12-05, 19:31

Bardzo mądre porównanie.
Odejmowanie tej samej kwoty od topowej wersji, jak i od bieda edyszyn.

GRL - 2017-12-05, 19:38

Jeszcze lepsze efekty będą jeżeli będzie się jeździło rowerem lub hulajnogą.
Dar1962 - 2017-12-05, 19:44

GRL napisał/a:
Jeszcze lepsze efekty będą jeżeli będzie się jeździło rowerem lub hulajnogą.

właśnie z takiego założenia wyszedłem sprzedając wypasionego DD. Ale pozwoliłem sobie na odrobinę luksusu - mam bowiem aż 2 rowery, miejską holenderkę i górala - wprawdzie używane ale na pewno nie bite

Dymek - 2017-12-06, 08:46

mojo napisał/a:
Pan Y musi się dobrze spinać żeby swoje auto sprzedać za 25 tys a Pan X auto złomuje a 1 tys otrzymany za złomowanie przekazuje na fundacje bezdomnych kotów :mrgreen:

Zmieniając główne założenie, że panowie z niewyjaśnionych względów zamierzają sprzedać swój samochód po 5 latach, sytuacja wygląda inaczej.
Panowie są w stanie jeździć swoimi nabytkami maksymalną liczbę lat ze zbliżoną awaryjnością, ale Pan X zachowałby 25 tys w kieszeni ale... gdyby je miał w chwili zakupu.
Bo jednak nie ma się co oszukiwać- jeśli ktoś wybiera wersję Access, to na 99% nie ma po prostu środków na zakup choćby ciut wyższej wersji i w związku z tym zamierza użytkować auto tak długo jak się da. Nie zastanawia się więc ile dostanie przy odsprzedaży.

RowerekCombi - 2017-12-06, 09:23

Dymek napisał/a:
jeśli ktoś wybiera wersję Access, to na 99% nie ma po prostu środków na zakup choćby ciut wyższej wersji i w związku z tym zamierza użytkować auto tak długo jak się da. Nie zastanawia się więc ile dostanie przy odsprzedaży.


Oj możesz się mylić i to bardzo z takim określeniem statusu materialnego potencjalnego klienta wersji acces. Nie wersja stanowi o człowieku i o zasobności portfela :evil:

mojo - 2017-12-06, 09:33

Dymek napisał/a:
Pan X zachowałby 25 tys w kieszeni ale... gdyby je miał w chwili zakupu.


Wierz mi są ludzie których stać bez problemu na auto 2-3 razy droższe niż kupują bo traktują je jako agd.
Ostatnio sam maiłem rozmowę o zakupie auta, jakie auto:
Dacia mcv 1.5 dci 75KM - do jazdy 100-300 km w weekend i to nie każdy i do turlania się po mieście, tryb jazdy emeryta oczywiście bo tu się poszaleć nie da, spalanie malutkie
Peugeot 208 GTI 208KM - do jazd podobnych jak Dacia + ewentualnie do szaleństw jak się spodoba te ok 7 sek do 100, spalanie .. wiadomo jak się ciśnie to się płaci
Zaznaczyłem tylko że do takiego małego diabła trzeba mieć jeszcze to "coś" co pcha do wciskania gazu a do Dacii trzeba mieć tylko chęć posiadania nowej lodówki marki Amcia (bez obrazy dla Amici).
Cena Peugota ok 2 razy większa od Dacii.
I co? Po analizie do czego ma służyć padło że jednak Dacia :mrgreen:
Nie wszyscy kupują auto za całą kasę jaką dysponują :mrgreen:

A przykład Pana X i Y oczywiście przesadzony ale z drugiej strony nawet wypasionej Dacii nie kupi ktoś kto ma "fantazję" choć ... jak zezłomuje 5-letnią, nawet Access'a to dla mnie "pełen szacun za luzackie podejście do życia" a traci tyle samo :mrgreen:

Dymek - 2017-12-06, 11:58

No dobrze, możliwe że nie mam racji, ale bazuję na własnych obserwacjach i niestety wśród znajomych, sąsiadów itp.- spotykam tylko takie przypadki. Ba, większość jest zmuszona wziąć kredyt aby zakupić taki najtańszy nowy samochód i starają się nim wtedy pojeździć jak najdłużej. Owszem- znam też ludzi świadomie wybierających o wiele tańszą opcję niż mogliby, ale tacy nie kupują wtedy auta nowego, lecz zadowalają się przyzwoitą używką i wymieniają za kilka lat. Oczywiście mam na myśli osoby, dla których będzie to jedyny samochód w gospodarstwie, bo kupując drugie auto myśli się już nieco inaczej.
wlodarek1 - 2017-12-14, 18:00

Zobaczcie jak ciasno jest pod marketem simply w moim mieście .
Trzeba się nagimnastykować za kierownicą by znaleźć do zaparkowania a potem
z niego wyjechać ;
https://youtu.be/WobWFTzBll8

mojo - 2017-12-14, 18:16



To jakaś czeska komedia czy sam to nagrywałeś?

wlodarek1 - 2017-12-14, 18:32

Sam nagrywałem rejestratorem .
A czemu jest to czeska komedia ?

mojo - 2017-12-14, 19:04

wlodarek1 napisał/a:
A czemu jest to czeska komedia ?


I od tego powinniśmy zacząć.

wlodarek1 - 2017-12-14, 19:38

Ogólnie wiem co oznacza określenie "czeski film ;
https://zapytaj.onet.pl/Category/006,008/2,23897001,Co_to_znaczy_quotczeski_filmquot.html .
Ale dlaczego dzisiejszy mój filmik z rejestratora jest czeskim filmem :?: :cry:

eplus - 2017-12-14, 22:01

https://youtu.be/XkshVdPg-h8
route2000 - 2017-12-15, 09:08

Ogólnie trzeba umieć manewrować w ciasnym parkingu, bo pojazdów przybywa, a miejsc parkingowych ubywa.
Zawsze przed wsiadaniem oceniam możliwość wykonania manewru, a dopiero wyjeżdżam...
U mnie w Lublinie pod Leclercem jest taki parking, że auta tak się ciasno mijają, parkują jeden obok drugiego, ze ledwo jest wysiąść z auta. ;-)

arczi_88 - 2017-12-15, 10:17

route2000 napisał/a:
auta tak się ciasno mijają, parkują jeden obok drugiego, ze ledwo jest wysiąść z auta. ;-)


Oglądałeś jak to robi Jaś Fasola? Wysiada, zamyka auto i wpycha je na miejsce :-D

Jonekj - 2017-12-15, 10:54

Tu masz hasło: https://sjp.pwn.pl/ciekawostki/haslo/Czeski-film;5391640.html
od czeskiego filmu "Nikt nic nie wie".
A parkuje się tak: (martwi mnie, że z dokkerem tak nie dam rady).

damiaszek - 2017-12-15, 11:10

U mnie na osiedlu to deweloper wyznaczył tak wąskie miejsca parkingowe że część osób parkuję na zakładkę - jeden przeodem, a drugi tyłem drzwiami pasażera do siebie - wtedy kierowca po zaparkowaniu ma szanse wysiąść :mrgreen:

Ewentualnie na miejscach ogólnych czasem trzeba się wcisnąć tak:

wlodarek1 - 2017-12-15, 13:51

Ale jak to czewone auto ma wyjechać :roll:
Kilka cm do tyłu i puk w zderzak auta z tyłu .
Kilka cm do przodu - i puk w zderzak auta z przodu .
A jeszcze oba widoczne na fotce auta mają haki :shock:
A może to czerwone auto jest wyposażone w asystenta parkowania :?: 8-)

route2000 - 2017-12-15, 13:59

Czerwony wyjedzie.... kilkanaście manewrów na styk z lekkim puknięciem i wyjedzie...
Tak to robią we Francji i chyba we Włoszech... A jak ktoś puknie to już wielkie halo się robi, taka jest polska mentalność. ;-)

damiaszek - 2017-12-15, 14:24

wlodarek1 napisał/a:
Ale jak to czewone auto ma wyjechać :roll:


Tak samo jak wjechało, o ile mnie pamięć nie myli to na 3x. ;-) . Pewnie by się dało i na 2x. Asystenta parkowania nie było, zazwyczaj nie chce pomagać i idzie sobie do domu. Jak jest elektroniczny asystent parkowania to i tak potrzebuje więcej miejsca niż człowiek. W tym przypadku korzystałem ze "sztuczki". W drzwiach od klatki schodowej widać było auta i można było podjeżdżać na milimetry. Obyło się bez stukania i rozpychania aut.

mojo - 2017-12-15, 15:51

route2000 napisał/a:
Tak to robią we Francji i chyba we Włoszech... A jak ktoś puknie to już wielkie halo się robi, taka jest polska mentalność. ;-)


No niestety. W Polsce jak dotkniesz i będzie ryska wielkości paznokcia to już chcą malowania całego zderzaka. Przy takich kłopotach z parkowaniem to rozpychanie aut to bardzo dobry pomysł :-D

arczi_88 - 2017-12-15, 16:24

mojo, route2000 no tylko mi nie wpierajcie, że Wy nie widzielibyście w tym problemu, bo nie uwierzę. Już widzę białą Lodgy z odrapanym zderzakiem po takich manewrach i jak jej właściciel ze zrozumieniem macha na to ręką, bo przecież nie ma mentalności Polaka xDD
mojo - 2017-12-15, 17:04

W latach 90-tych sporo jeździłem po Europie i we Francji czy we Włoszech to była w metropoliach np Paryż norma że miejsca na auto było po 10-20 cm + jego długość. Ludzie zostawiali auta na luzie i się przepychało zderzak w zderzak, nikt nie robił szumu.
Mnie się kilka razy przydarzyło że mnie ktoś dotknął, jakiś mini ślad zostawił i mnie to "loto" tym bardziej że nie zrobił tego po złości. Ostatnio nawet tir się nie wyrobił łamiąc i zarysował mi obudowę lusterka na ok 2 cm, też odpuściłem bo więcej zabawy bym miał z ubezpieczycielem niż to warte. Każde auto po jakimś czasie ma rysy. Inna sprawa że auto do aglomeracji najlepiej jak mają czarne zderzaki i obudowy np lusterek bo mniej znać niż na super polakierowanych.
Wg mojej filozofii auto użytkowane codzienni jest trochę jak agd. Jakby mnie było stać kupiłbym Maybacha ale wówczas tylko prywatne parkingi z odpowiednią ilością miejsca.

Był kiedyś taki kawał:
Stuknął się w Polsce Amerykanin pięknym Cadillaciem z Syrenką. Auta całe zniszczone. Wychodzi Amerykaniec i w płacz "cały rok oszczędzałem na ten samochód", a Polak na to "ja 15 lat na mój oszczędzałem", to Amerykanin "to po co Pan kupujesz takie drogie auto?" :-D

Piotrek721015 - 2017-12-15, 17:37

U nas każde dotknięcie autem innego auta, to zaraz kolizja i mandat. 😥
arczi_88 - 2017-12-15, 17:43

Pracowałem trochę we Francji na kontrakcie to się też tego naoglądałem, nie powiem lekki szok był z początku ale tak się przepychali właściciele raczej starszych aut, bo te nowsze/lepsze już poobijane nie były lub stały dalej od reszty. I Panie tu je Polska a nie Zachód. I według mnie to te przepychanki i trzymanie u siebie etnicznie podejrzanych to nie są najlepsze przykłady do naśladowania u nas, (w Polsce w sensie) i tego nigdy tolerował nie będę. Wiesz jak - cudzego nie chcę, swojego nie dam o! A mój czarny zderzak był odrapany miesiąc po wyjeździe z salonu :-D
eplus - 2017-12-15, 18:34

arczi_88 napisał/a:
mój czarny...

Ty wstrętny rasisto, naziolu :!:
Jak już weszło na zachodnią kulturę jazdy, to też chciałem napisać, że we Francji i Włoszech wszystkie auta poroz3,14eprzane, oprócz nówek i zabytkowych. I trąbią ci wielce cywilizowani, trza czy nie trza. :-D :lol:

arczi_88 - 2017-12-15, 19:28

eplus napisał/a:
arczi_88 napisał/a:
mój czarny...

Ty wstrętny rasisto, naziolu :!:


Lepiej edytować na afroamerykański czy negroidalny?

wlodarek1 - 2017-12-17, 14:14

Cytat:
auto do aglomeracji najlepiej jak mają czarne zderzaki i obudowy np lusterek bo mniej znać niż na super polakierowanych.

Czyli moja skromna sandero acces jest w dobrej sytuacji ; czarne zderzaki i lusterka :-D
Dziś były w mojej parafii rekolekcje , więc wjazd na parking przy kościele długo trwał :cry:
A po przyjechaniu do domu okazało się że naprzeciwko mojej bramy stały 2 auta rodziny sąsiadki i znów trudno było wjechać ;
https://youtu.be/-n3IPNR3RKI

Michał93 - 2017-12-17, 15:20

Jak tak czytam to naprawdę coraz bardziej boje się innych na drodze...
Miejsca tyle, że busem można się wcisnąć, a tu za ciasno na przeogromne sandero :shock:

wlodarek1 ile przejechałeś kilometrów odkąd masz prawko ?

eplus - 2017-12-17, 16:55

Jak to tak przeklinać z byle powodu :?: Pewnie już na konto bliskiej przedświątecznej spowiedzi :?:
wlodarek1 - 2017-12-17, 18:59

Cytat:
wlodarek1 ile przejechałeś kilometrów odkąd masz prawko ?

- Michale - policzyłem to co byłem w stanie policzyć ;
od chwili śmierci mego taty w styczniu 2008 do dziś przejechałem już w pojedynkę 15900 km ,
Prawko mam od stycznia 1996 , od tamtego momentu do stycznia 2008 mogłem orientacyjnie przejechać
mniej więcej tyle samo , Czyli będzie tego razem ok 32000 km . :-(
Mało :roll:
Ale jest jeszcze taka rzecz ; ja jestem osobą niepełnosprawną i nawet po pierwszych 12 latach
jeżdżenia tak pół na pól z tatą , nie miałem takiego poziomu umiejętności za kółkiem jak on .
Pamiętam jak tata w 2001 r po zmianie malucha na tico - tata wytykał mi że mam słabszą od niego orientację przestrzenną w momentach manewrowania . :cry:
A teraz mam auto szersze o 59 cm i dłuższe o 50 cm od tico :roll:
Dlatego np dziś przy tym aucie naprzeciwko mojej bramy stanął bratanek i kiwnął mi ręką gdy mój zderzak był już blisko tego innego auta . Tak samo było np na parkingu koło Simply .
Ale bratanek , nie chce mnie zastąpić w takich trudniejszych sytuacjach bo nie ma prawa jazdy .
Ale to jest tylko wykręcanie się sianem bo np wnuczek sąsiadki pomagał mi przy odpalaniu tico na popych gdy chodził do 5 klasy :lol:

damiaszek - 2017-12-17, 19:19

wlodarek1 napisał/a:
Ale jest jeszcze taka rzecz ; ja jestem osobą niepełnosprawną i nawet po pierwszych 12 latach
jeżdżenia tak pół na pól z tatą , nie miałem takiego poziomu umiejętności za kółkiem jak on .
Pamiętam jak tata w 2001 r po zmianie malucha na tico - tata wytykał mi że mam słabszą od niego orientację przestrzenną w momentach manewrowania .


Z tego co pisałeś Twoja niepełnosprawność dotyczy "motoryki", a nie orientacji w przestrzeni.

wlodarek1 napisał/a:
Dlatego np dziś przy tym aucie naprzeciwko mojej bramy stanął bratanek i kiwnął mi ręką gdy mój zderzak był już blisko tego innego auta . Tak samo było np na parkingu koło Simply .
Ale bratanek , nie chce mnie zastąpić w takich trudniejszych sytuacjach bo nie ma prawa jazdy .
Ale to jest tylko wykręcanie się sianem bo np wnuczek sąsiadki pomagał mi przy odpalaniu tico na popych gdy chodził do 5 klasy


I słusznie czyni nie chcąc Cię zastąpić, w razie jakieś kolizji ( zarysowania innego auta przy manewrach) miał by przechlapane, a Twoje ubezpieczenie OC nie pokryło by tej szkody.

mojo - 2017-12-17, 21:00

No i martwy punkt bo teraz to należałoby wejść na polityczne tematy co jest na tym forum ściśle zabronione.
dudu$ - 2017-12-18, 19:56

32000km w 21 lat? to daje średni roczny przebieg w granicy 1530km :shock: Ja dużo nie jeżdżę a mi miesięcznie na dojazdy do pracy , sklepu itp. wychodzi prawie 1500km czyli tyle co ty Włodek robisz na rok. Nie, że coś mam do Ciebie ale uważam, iż powinieneś auto sprzedać i jeździć komunikacją miejską lub taksówkami ( ewentualnie przewóz osób) ponieważ stwarzasz bardzo duże zagrożenie na drodze ,można rzecz, że takie same jak osoby wyprzedzające na trzeciego czy jeżdżące w mieście po 150km/h i więcej. Przez te X lat od kiedy jesteś kierowcą nie zdobyłeś żadnego doświadczenia ponieważ to co gdzieś tam się nauczyłeś za rok zapomnisz - jazda autem nie jest jak jazda na rowerze co może się po niektórym wydawać. Więc Włodku polecam Tobie sprzedać auto ponieważ jego trzymanie jest również dla Ciebie nie ekonomiczne. Liczyłeś ile przez te 21 lat wydałeś na ubezpieczenie ? myślę , że mógłbyś te pieniądze wydać na taksówki a i tak zaoszczędził być jeszcze sporo złotówek. I rzeby nie bylo nie jestem alfa i omegą ani idealnym kierowca ale od kiedy posiadam prawo jazdy ( 2005) zrobiłem spokojnie te 300 tysięcy km i nie raz wyszedłem z tarapatów na drodze a do takiego garażu jak Twoj wjechałbym z zamkniętymi oczami
luckyboy - 2017-12-18, 20:12

dudu$ napisał/a:
jazda autem nie jest jak jazda na rowerze co morze się po niektórym wydawać


Masz rację w 100% - po dłuższej przerwie nie boli tyłek i nogi :)

luckyboy - 2017-12-18, 21:14

wlodarek1 napisał/a:
Prawko mam od stycznia 1996 , od tamtego momentu do stycznia 2008 mogłem orientacyjnie przejechać
mniej więcej tyle samo , Czyli będzie tego razem ok 32000 km


Ojciec mojego kolegi zrobił autem na emeryturze w okresie roku 1000km - jeździ podobnie, na miarę swoich potrzeb.

arczi_88 - 2017-12-18, 21:35

I znowu zaczyna się wygadywanie doradców finansowych i super kierowców w jednym. Niech sobie jeździ nawet po 500 km na rok no i? Żal co poniektórym. Jak dla mnie to większym zagrożeniem na drodze są tępe dziunie w wielkich suwach a nie facet co się kręci po parkingu godzinę.
dudu$ - 2017-12-18, 22:44

arczi_88, jeżeli do mnie pijesz to jeszcze raz przeczytaj to co napisałem. Nigdy w życiu nie uważałem się za super kierowcę i nadal nie uważam ale na pewno mam większe doświadczenie za kierownicą i jeżdżę na pewno bezpieczniej niż Włodek . Jak chce to niech ma te auto, wydaje swoje a nie moje pieniądze ale prawie codziennie spotykam na drodze kierowców jego typu i prawie w 100% każdy z nich stwarza gigantyczne zagrożenie na drodze. Ile razy można narzekać na problem z parkowaniem w garażu autem klasy kompakt ? Przecież takich rzeczy uczą na kursie i każdy z nas przez to przeszedł a jeżeli ktoś po 21 latach posiadania prawa jazdy się tego nie nauczył to nie powinien wsiadać za kierownice bo sie po prostu do tego nie nadaje i stwarza zagrożenie nie tylko dla siebie ale i dla innych użytkowników dróg publicznych. Tyle w tym temacie . Pozdrawiam
mojo - 2017-12-18, 23:07

To ja od czerwca 2017 do września 2017 zrobiłem na motorku 5500 km bo nie mam czasu jeździć i tylko w weekendy mogłem się przejechać rekreacyjnie w koło komina :mrgreen:

Kolega dudu$ ma niestety rację bo tylko trening czyli jazda tak na prawdę uczy a przy przebiegach kolegi włodarka to on dopiero przygodę z autem zaczyna stąd i taki filmy.

Michał B24 - 2017-12-19, 07:17

A koledzy ja zrobili prawo jazdy, to od razu mieli 200000km zrobione na kursie?

Kolega Włodarek, może jest lichym kierowcą i nigdy nie będzie Hołowczycem, ale nie stwarza zagrożenia na drodze. Co najwyżej niepotrzebne zatory.

Niebezpieczni sa ci szybcy i bezpieczni...

gfedorynski - 2017-12-19, 08:39

Cytat:
Jak dla mnie to większym zagrożeniem na drodze są tępe dziunie w wielkich suwach


Statystyki nie potwierdzają.

arczi_88 - 2017-12-19, 08:45

dudu$ napisał/a:
nie powinien wsiadać za kierownice bo sie po prostu do tego nie nadaje i stwarza zagrożenie nie tylko dla siebie ale i dla innych użytkowników dróg publicznych.


Ciekawe czy będąc na jego miejscu odwiesiłbyś kluczyki na kołek? Już spieszę z odpowiedzią - oczywiście, że nie. I dalej nie wiem, gdzie Ty to zagrożenie widzisz? Że spóźni start na skrzyżowaniu albo nie umie w miejsce na parkingu wjechać na raz? Obejrzyj więcej jego filmów i potem napisz czy naprawdę jest aż tak źle.

mojo - 2017-12-19, 14:35

O ile na wsi czy w małym mieście taki niedzielny kierowca "ujdzie w tłoku" szczególnie jak jeźzi w koło własnego trawnika o tyle w większych miastach np Wawa czy na trasie stanowi realne zagrożenie ponieważ ruch odbywa się z określonymi prędkościami i jak nagle pojawia się "żółw" to zakłóca całość i wówczas o wypadek nietrudno.
GRL - 2017-12-19, 17:31

Zgadza się, zawalidrogi prowokują do niebezpiecznych zachowań pozostałych użytkowników dróg, więc są pośrednio przyczyną tegoż stanu rzeczy.
Jednak prawo nie zabrania jeździć o połowę wolniej niż pokazują znaki.
Tak samo nie ma przymusu picia po pół kielona, nawet jeżeli wujek Andrzej krzyczy, żeś fujara...

wuju - 2017-12-19, 20:45

Nie przesadzajcie włodarek aż takiego zagrożenia nie stwarza. Przeważnie to się porusza dom kościół cmentaż gdzieś pod Częstochową. A to że ma problemy z manewrami. Na parkingu pod sklepem czy pod domem większej krzywdy nikomu nie wyrządzi. A czy to się ekonomicznie opłaca to już jest jego sprawa. Ja również osobowym autem przejeżdzam około 1,5 do 2 tys rocznie, ale potrzebuję go żeby dostać się po drugie auto a pracuję w różnych godzinach i komunikacja nie wchodzi w grę. Wygody nie da się przeliczyć na pieniądze
luckyboy - 2017-12-19, 21:46

GRL napisał/a:
Jednak prawo nie zabrania jeździć o połowę wolniej niż pokazują znaki.


Art. 90 kw - kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Warto pamiętać, że wykroczeniem jest również jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym. Takie zachowanie zagrożone jest mandatem w wysokości od 50 do 200 zł oraz dwoma punktami karnymi. Oznacza to, że poruszając się po drodze nie należy przekraczać dopuszczalnej prędkości, ale nie można również jechać zbyt wolno.

dudu$ - 2017-12-19, 22:05

osobiście uważam iż od X lat powinny byc wprowadzone przymusowe badania psychotechniczne dla osób starających się o prawo jazdy oraz osób które je posiadają i przekroczą pewien wiek np. 50 - 60 lat w górę. Wtedy pewnie 2/3 w/w osób nie uzyskało by prawa jazdy albo by je straciło.

arczi_88, oglądałem wszystkie filmiki włodka bo jego temat obserwuję od dłuższego czasu i stwierdziłem , że trzeba w końcu coś napisać. Nie wiem czy jakbym był na jego miejscu to odwiesił bym kluczyki na kołek ale dlatego jestem za przymusowa psychotechnika aby ktos inny zrobił to za mnie. Nie wiem czy byłbyś zadowolony gdyby ktoś z Twojej rodziny lub bliskich zginął na ulicy przez kierowce który po prostu nie potrafi jeździec. I jeszcze raz powtórzę skoro ktoś od ponad 20 lat nie nauczył się jeździć samochodem to nie powinien do niego wsiadać za kierownicę. Takich Wlodków na ulicach mija sie codziennie w tuzinach, wymusi na Tobie pierwszeństwo wjeżdżając na Twój pas zmuszając Ciebie do gwałtownego hamowania a później będzie jechał z prędkością 30km/h utrudniając życie normalnym kierowcą i nikt mu nic nie zrobi bo w końcu ma prawo jazdy które zrobił kiedy na drogach w ogolę nie było samochodów. Ty masz swoje zdanie a ja swoje i tego nie zmienię. Bardzo często biore udzial w groźnych sytuacjach spowodowanych przez takich Włodków i mam po prostu tego dosyć, kiedy jeździłem sam przymykałem na to oko ale teraz kiedy mam małe dziecko i jestem zmuszony do nagłego manewru hamowania czy uciekania na inny pas powiedziałem sobie dość.

damiaszek - 2017-12-19, 22:21

Bez przesady, jechać tak aby tamować lub utrudniać ruch i w związku z tym dostać mandat to trzeba się bardzo starać. W zasadzie jak ktoś nie będzie jechał lewym mniej niż pokazuje znak C-14 to ciężko to wykonać.

- w strefach zamieszkania max to 20 km/h
- w strefach ruchu zwykle max 30 km/h przynajmniej w Krakowie

Ciężko tu jechać wolniej, a jadący wolniej to parkujący lub szukający takiego miejsca. A parkującego nawet nieudolnie, ale nie stwarzającego zagrożenia nie ukażesz tym mandatem z tego paragrafu.

Tak samo jak ktoś będzie jechał 60 km/h poza terenem zabudowanym, też mandatu z tego paragrafu nie dostanie. Zauważ, że np. holujący przyczepę może jechać max 70 km/h co oznacza że 90% kierowców będzie utrudniał ruch - a więcej mu nie wolno.

dudu$ napisał/a:
Bardzo często biore udzial w groźnych sytuacjach spowodowanych przez takich Włodków i mam po prostu tego dosyć, kiedy jeździłem sam przymykałem na to oko ale teraz kiedy mam małe dziecko i jestem zmuszony do nagłego manewru hamowania czy uciekania na inny pas powiedziałem sobie dość.


Wolę takich Włodków niż tych szybkich i pewnych. Jak często jest zmuszony do takich manewrów to znaczy że jeździsz:
a) szybciej niż przeciętna większość
b) nie przewidujesz tego co może się zdarzyć na drodze i jesteś tym zaskoczony

Włodek może i jeździ mało dynamicznie i ma problemy z parkowaniem, ale jakichś szczególnie niebezpiecznych manewrów (np. takich https://www.youtube.com/watch?v=amUrTKQZgWM) nie widziałem.

mojo - 2017-12-19, 22:33

dudu$ napisał/a:
osobiście uważam iż od X lat powinny byc wprowadzone przymusowe badania psychotechniczne


Myślę że cała masa tzw niedzielnych by zdała :-)

damiaszek - 2017-12-19, 22:34

Pewnie że by zdała, te badania nie są jakieś wymagające.
GRL - 2017-12-19, 22:43

luckyboy napisał/a:
GRL napisał/a:
Jednak prawo nie zabrania jeździć o połowę wolniej niż pokazują znaki.


Art. 90 kw - kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Warto pamiętać, że wykroczeniem jest również jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym. Takie zachowanie zagrożone jest mandatem w wysokości od 50 do 200 zł oraz dwoma punktami karnymi. Oznacza to, że poruszając się po drodze nie należy przekraczać dopuszczalnej prędkości, ale nie można również jechać zbyt wolno.


To żeś się popisał...

W internecie jest wiele prób interpretacji prawa dotyczącego minimalnej prędkości na autostradzie.
Albo 40km/h albo brak dolnej granicy.
Przy czym 40 ze 140 to znacznie mniej niż połowa.
Nikt Ci nie da mandatu za 25km/h w zabudowanym.
Ogarnij się.

eplus - 2017-12-20, 06:12

RufusBMW na naszym forum? "Osobniki po pięćdziesiątce, niedowidzące i niedosłyszące..."
Ten paragraf o blokowaniu to jest na kodziarzy i strajkujących taksówkarzy raczej.

arczi_88 - 2017-12-20, 07:37

dudu$ napisał/a:
Nie wiem czy byłbyś zadowolony gdyby ktoś z Twojej rodziny lub bliskich zginął na ulicy przez kierowce który po prostu nie potrafi jeździec.


Standardowy argument. Jasne, że nie byłbym zadowolony, gdyby to zrobił "dziadek". Znacznie lepiej bym się czuł gdyby zrobił to młody gniewny i pewny siebie, logiczne przecież(?!).


dudu$ napisał/a:
Bardzo często biore udzial w groźnych sytuacjach spowodowanych przez takich Włodków i mam po prostu tego dosyć, kiedy jeździłem sam przymykałem na to oko ale teraz kiedy mam małe dziecko i jestem zmuszony do nagłego manewru hamowania czy uciekania na inny pas powiedziałem sobie dość.



No to nie wiem, albo ja się kręcę po okolicach, gdzie tacy kierowcy nie jeżdżą albo nie zwracam na to uwagi albo może to Ty też przyczyniasz się do powstawania takich sytuacji, że masz ich tak sporo. Piszesz, że nie jesteś mistrzem kierownicy ale ze sposobu wypowiedzi wynika coś innego.

Najlepiej, żeby prawko było dostępne od 30 r.ż. bo poniżej tego wieku człowiek na siano w głowie a zabierane po 50, bo człowiek już niedołężny i najlepiej go w domu zamknąć, żeby nie przeszkadzał.

Żywiec - 2017-12-20, 08:27

Ciekawe wypowiedzi ale pytanie jest takie - co uważa się za wolną jazdę?? Dla niektórych wolna jazda to już jest maksymalna dozwolona prędkość, ja tak jeżdżę i wszyscy mnie wyprzedają, dojeżdżają do zderzaka, mrugają światłami, trąbią. Jeżdżę po dużej wsi tj. Warszawa i tutaj dostosowanie się do ograniczeń jest uważane za brak umiejętności jazdy, dlaczego??!! prawdopodobnie można było by napisać o tym doktorat.
luckyboy napisał/a:
Warto pamiętać, że wykroczeniem jest również jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym
czyli ja podlegam pod ten paragraf bo średnia prędkość we wsi stołecznej jest większa niż dozwolona przez przepisy. Pytanie teraz czy jadąc 50 na 60 jest już utrudnianiem ruchu?? A co się stanie jak odwrócimy sytuację i powiemy że to wszyscy którzy się nie dostosowują do ograniczeń prędkości ale za to wpasują się w strumień jadących pojazdów stwarzają zagrożenie?! Bo wg. fizyki to oni powodują potencjalne większe zagrożenie nie jadący przepisowo. Ale jak nauczyć 80 % kierowców aby szanowali przepisy, aż się ciśnie na usta a raczej na klawiaturę stwierdzenie że jak większość jedzie przekraczając prędkość to oni mają rację bo są w wiekszości
dudu$ napisał/a:
zmuszając Ciebie do gwałtownego hamowania
to Ty jadąc musisz przewidywać zachowanie innych, oczywiście nie da się wszystkiego przewidzieć ale odległość od poprzedzającego samochodu + dostosowanie prędkości do znaków i warunków pozwoli uniknąć w większości trudnych sytuacji. Co mają powiedzieć motocykliści?? Ja nim jestem i powiem szczerze że niekiedy frajda z jazdy na dwóch kółkach jest oddalana przez ciągłą próbę przewidywania co ten ktoś w dupowatej Dacii :mrgreen: nie mówić już o beznadziejnym Sportage :-D może nam nawywijać na drodze.
Auto Krytyk - 2017-12-20, 09:34

A skonkludować to można tak: I Ty będziesz kiedyś dziadkiem i za pewne będziesz chciał jeździć ile się da :mrgreen:
Domel2250 - 2017-12-20, 09:40

vulcanor napisał/a:
A skonkludować to można tak: I Ty będziesz kiedyś dziadkiem i za pewne będziesz chciał jeździć ile się da :mrgreen:

Brawo dla tego Pana:-)!!!

Dar1962 - 2017-12-20, 09:47

vulcanor napisał/a:
I Ty będziesz kiedyś dziadkiem :mrgreen:

konkluzja trochę smutna ale i rzeczywistość nieunikniona. Znam osobiście pana, który ma 89 lat, prawo jazdy od 18 roku życia i siłą rzeczy spore doświadczenie jako kierowca. Obecnie użytkuje dwa auta - niedzielne i na co dzień :-P - tym drugim dość często się porusza, na szczęście głównie po terenie własnej, małej miejscowości , Do większych aglomeracji już się nie zapuszcza kierując się zdrowym rozsądkiem. I tym (plus aktualnymi badaniami wzroku, słuchu, sprawności motorycznej) powinien się pokierować chyba każdy użytkownik ruchu, aby podjąć męską decyzję, kiedy dziurkaczem zrobić otwór w plastiku prawa jady w celu powieszenia go na gwoździu na ścianie. Nawet na honorowym miejscu

mojo - 2017-12-20, 09:58

Dlaczego tego typu dyskusje sprowadzają się do:
1 jak ktoś jeździ dobrze tzn że zapi#%$%& na maksa pod każdym przedszkolem
2 z wiekiem umiejętności jazdy drastycznie spadają

Ad 1
To nie o prędkość chodzi ale o sprawne wykonywanie manewrów aby np. w odpowiednim czasie zjechać ze skrzyżowania skręcając w lewo czy prawo, odpowiednio zmieniać pasy aby nie powodować konieczności hamowania u innych i wiele innych tego typu.
Ad 2
Uważam że tzw „dziadek” jak jeździ kiepsko to dlatego że nigdy się jeździć dobrze nie nauczył

Co do jazdy po Wawie (sam po niej sporo jeżdżę) lub innym dużym mieście to należy po prostu jechać płynnie a nie patrzeć na licznik.

Żywiec - 2017-12-20, 10:04

Cytat:
Co do jazdy po Wawie (sam po niej sporo jeżdżę) lub innym dużym mieście to należy po prostu jechać płynnie a nie patrzeć na licznik
jest w tym coś logicznego co napisałeś ale.. no właśnie jest to ale, w tym przypadku płynnie to przekraczając przepisy, łamiąc je. Wolałbym jeździć płynnie z zachowaniem obowiązujących przepisów, lecz to niemożliwe a szkoda, a może, jak tak dalej będę jeździł to ktoś inny również tak zacznie jeździć, a potem inni i inni...
defunk - 2017-12-20, 10:32

GRL napisał/a:
W internecie jest wiele prób interpretacji prawa dotyczącego minimalnej prędkości na autostradzie.
Albo 40km/h albo brak dolnej granicy.
Przy czym 40 ze 140 to znacznie mniej niż połowa.


To, że autostradą nie można jechać pojazdem, który konstrukcyjnie nie rozwija prędkości 40 km/h dla kierowców "pełnowartościowych" aut nie oznacza, że... nie oznacza właściwie niczego więcej, niż tego, że wolno jechać -- szybciej :)

Nie ma ustawowych dolnych limitów prędkości, natomiast oczywiście jadący 40 km/h (lub nawet nieco więcej), choćby prawym pasem, mandat dostanie.

Dostanie go też ten, kto nie umie dostosować sposobu jazdy do warunków na drodze. Jeśli widzę przed sobą kiepskiego kierowcę, który nie umie wykonać manewru, nie mogę zakładać niczego więcej nad to, że trzeba spodziewać się po nim wszystkiego (zasada ograniczonego zaufania).

Ale taki sam mandat powinni jechać goście, którzy na obwodnicy Wrocławia prują 100-110 km/h środkowym pasem -- bo on będzie zjeżdżał za dwa zjazdy, więc na razie nie chce przeszkadzać TIR-om na prawym. Do jeżdżenia jest pas prawy, inne są do wyprzedzania. Jazda środkowym pasem bo 200 metrów dalej na prawym majaczy inny pojazd jadący 90-100 km/h wyprzedzaniem nie jest.

To jest tak samo jak ze starym dobrym pytaniem: czy mogę bezkarnie rozjechać babuleńkę, która przechodzi przez 6-pasmówkę w niedozwolonym miejscu?

eplus - 2017-12-20, 12:40

Jestem szczęśliwym dziadkiem i wypraszam sobie, że jest to smutna konkluzja. Ci, co nie są dziadkami, za późno zaczęli uprawiać sex, albo robią coś nie tak. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
dudu$ - 2017-12-20, 19:23

Zacznijmy od tego , ze nie napisalem aby zabierać prawo jazdy starszym osobą tylko wysyłać je na przymusowe badania psychotechniczne które stwierdziły by czy dana osoba jest w stanie jeszcze prowadzić pojazd czy nie.
arczi_88, przyjedź do warszawy, pojeździj z miesiąc i zobaczysz ile będziesz miał takich sytuacji spowodowanych w większości przez starszych ludzi lub kobiety. Niestety ale zasmucę Ciebie , nie pamiętam kiedy ostatni raz spowodowałem jakie kolwiek zagrożenie na drodze które skutkowało by tym iż pojazd jadący za mną lub jakiś inny musiał nagle hamować albo uciekać na inny pas. Nie jestem zawali droga ale też nie pędzę ile się da po mieście, staram się jechać z prędkością z jaka poruszają się samochody przede mną i za mną zazwyczaj jest to 70-90km/h ( zazwyczaj przekraczam dopuszczalną prędkość o maks 20km/h , żeby nie było tam gdzie jest ograniczenie do 50km/h jadę maks 70km/h).

Żywiec,
I przewiduje , dlatego też przez ostatnie 10 lat miałem tylko 6 kolizji gdzie żadna nie była z mojej winy i nie miałem możliwości ucieczki :
1. Jedna osoba cofała i przywaliła mi hakiem w chodnicę nie mogłem cofnać bo uderzył bym inne auto
2. Stałem i czekałem aby włączyc się do ruchu na wjeździe na most gdzie klient nie zauważył mnie i uderzył mnie w tyl auta.
3. Jechałem na drodze z pierwszeństwem gdzie gościu mi wyjechał z parkingu , on się prześlizgnął ale chyba zapomniał że ma na lince holowany pojazd w który uderzyłem linka nie była naprężona ani widoczna wiec nie widziałem iz auto stojace za tym co przeskoczył jest holowane.

wlodarek1 - 2017-12-20, 20:16

Wczoraj zatankowałem do pełna i wyszało w przeliczeniu na 100 km - 10 litrów .
A jeszcze przy poprzednim tankowaniu w padzierniku wychodziło 7,15 l/setkę .
Prawie o 3 litry więcej na setkę , przy tym samym sposobie eksploatacji , to trochę dużo :oops: :-( :roll:

mojo - 2017-12-20, 20:18

wlodarek1 napisał/a:
Wczoraj zatankowałem do pełna i wyszało w przeliczeniu na 100 km - 10 litrów .
A jeszcze przy poprzednim tankowaniu w padzierniku wychodziło 7,15 l/setkę .
Prawie o 3 litry więcej na setkę , przy tym samym sposobie eksploatacji , to trochę dużo :oops: :-( :roll:


W zimie przy takich przebiegach to nic dziwnego.

dudu$ napisał/a:
Zacznijmy od tego , ze nie napisalem aby zabierać prawo jazdy starszym osobą tylko wysyłać je na przymusowe badania psychotechniczne które stwierdziły by czy dana osoba jest w stanie jeszcze prowadzić pojazd czy nie.


To jest akurat mało konstruktywne bo takie badania przejdą ci których uważasz za "niebezpiecznych".

dudu$ napisał/a:
przyjedź do warszawy, pojeździj z miesiąc i zobaczysz


I tu jest sęk problemu. Ludzie, którzy jeżdżą bądź uczyli się jeździć po małych miastach, na trasach tylko - nie ogarniają dużych aglomeracji. Znam takich którzy przejechali miliony km a w Wawie się pocą. Widziałem też takich, którzy sporo jeździli a przed Paryżem czy Barceloną auta zostawiali bo się bali wjechać.
Tu nie będzie zrozumienia. To jest zupełnie co innego i nie ma porównania.

wuju - 2017-12-20, 20:25

Kolego dudu$ nie uogólniaj nie wszyscy starsi ludzie i kobiety powodują zagrożenie. Moja córka jeździ może trzeci rok ale prowadzi lepiej niż niejeden facet a radzi sobie erfekt z jazdą i manewrami solówką. A co do kolizji to również nie jest żaden wyznacznik ja przez ostatnie 10 lat miałem może 3 a zrobiłem grubo ponad milion km w tym czasie po całej europie.
route2000 - 2017-12-20, 20:28

Szkoda, że Włodarek ma małą wiedzę o motoryzacji.
To jest normalne zużycie paliwa wg techniki jazdy kolegi Wlodarek1.
Krótkie odcinki, niedogrzany silnik to najkrótsza droga do większego zużycia paliwa. Latem trochę mniej, a zimą to już dużo wiecej niż norma fabryczna, która i tak dużo przekłamuje niż jak powinno być.

arczi_88 - 2017-12-20, 21:01

mojo napisał/a:
I tu jest sęk problemu. Ludzie, którzy jeżdżą bądź uczyli się jeździć po małych miastach, na trasach tylko - nie ogarniają dużych aglomeracji. [...]Tu nie będzie zrozumienia. To jest zupełnie co innego i nie ma porównania.


No jacha przecież, mam wrażenie, że patrzysz trochę na innych tu przez właśnie pryzmat miejscowości wpisanej w jego profilu - mała wiocha = dupa nie kierowca, bo w Warszawie nie pojedzie. Czy może się mylę?

Kauris - 2017-12-20, 23:57

Latam po Poznaniu +20 +30 względem znaków jak reszta miejscowych, ale oczekiwać od wszystkich, że się wpiszą w to tempo? Brak wyobraźni. To prędzej ja jestem zagrożeniem dla takich wlodarków, a nie oni dla mnie! Zawyżane tempo utrudnia włączanie się z bocznych uliczek, zmiany pasów, ogarnianie sytuacji i może warto dać spokój tym, którzy nie chcą, nie czują się na siłach, mają inny powód by nie jechać w nieswoim tempie? Prędzej czy później się znajdzie taki co go sytuacja przerośnie i moim obowiązkiem jest być przygotowanym na to.
dudu$ - 2017-12-21, 00:42

Kauris napisał/a:
Latam po Poznaniu +20 +30 względem znaków jak reszta miejscowych, ale oczekiwać od wszystkich, że się wpiszą w to tempo? Brak wyobraźni. To prędzej ja jestem zagrożeniem dla takich wlodarków, a nie oni dla mnie! Zawyżane tempo utrudnia włączanie się z bocznych uliczek, zmiany pasów, ogarnianie sytuacji i może warto dać spokój tym, którzy nie chcą, nie czują się na siłach, mają inny powód by nie jechać w nieswoim tempie? Prędzej czy później się znajdzie taki co go sytuacja przerośnie i moim obowiązkiem jest być przygotowanym na to.

z Twojej hipotezy można wywnioskować iż 99% kierowców np. w Warszawie jest zagrożeniem dla tego 1% bo jeżdżą z minimalnie większa prędkością niż dopuszczają tego znaki drogowe więc to oni są winni tych wszystkich zajechań , nagłych hamowań czy wymuszeń pierwszeństwa? Czy to moja wina ,że są kierowcy którzy nie nadają się do prowadzenia samochodu i nie potrafią się włączyć do ruchu ? Gwarantuje Tobie, że w czasie np. kolizji winnym i tak będzie ten kierowca który zajechał drogę czy włączał sie do ruchu niż ten co jechał trochę szybciej. W tym roku miałem taka sytuację, kierowca pojazdu w który uderzyłem próbował wmówić interweniującemu patrolowi policji iż to ja jestem winy bo jechałem za szybko na co policjanci odrzekli , nawet jakby ten Pan jechał 100km/h to i tak Pan jest winny bo wymusił pierwszeństwo a kodeks drogowy mówi iż włączając się do ruchu należny ustąpić pierwszeństwa jadącym pojazdom oraz upewnić się , iż dokonując tego manewru nie stworzymy zagrożenia dla innych uczestników drogi np. narażając ich do gwałtownego hamowania.
Poza tym jak wcześniej pisałem jeżdżę z delikatnie większa prędkością bo wymusza na mnie to sytuacja na drodze kierowcy którzy z taka prędkością się poruszają, i dla mnie nie ma z tym problemu aby jechać bezpiecznie te 20km/h szybciej. Jeżeli ktoś ma z tym problem to tylko i wyłącznie jego problem. Tylko trochę odbiegamy od tematu bo idziemy w stronę przekroczenia prędkości, a mnie bardziej chodzi o to , ze Włodek mimo swojego wieku i lat posiadania prawa jazdy jest zagrożeniem na drodze bo po prostu nie potrafi jeździć samochodem. Niestety ale są tacy ludzie co nie maja tego we krwi i tyle. Jazda samochodem to nie tylko poruszanie się do przodu z prędkością 50km/h ale też parkowanie prostopadłe i równoległe, wjazd do garażu jak Włodek, manewry wyprzedzania, omijania, lewoskręty czy jazda po rondzie. Możliwe jest że Włodek nie zalicza się do grona osób o których powyżej pisałem ale ma minimalne doświadczenie drogowe i każdy manewr który wykonuje jest zagrożeniem dla innych użytkowników drogi, aby to się zmieniło musiałby robić miesięcznie mi minimum 500km i to nie po jednej trasie do kościoła i z powrotem a po całym mieście albo i kraju.

wuju - 2017-12-21, 07:16

Ale włodarek generalnie porusza się na trasie dom - kościół , dom - cmentarz , dom - sklep i jest to gdzieś pod Częstochową. Te trasy ma już opanowane i raczej na tych drogach większego zagrożenia nie stważa. A że ma problemy z manewrami na parkingu większej szkody nikomu nie wyrządzi. Ja dużo jeżdzę i widuje dużo gorsze rzeczy na drodze niż taki włodarek
eplus - 2017-12-21, 09:32

I na tych trasach już go znają. :-D
damiaszek - 2017-12-21, 09:58

Żywiec napisał/a:
.... bo średnia prędkość we wsi stołecznej jest większa niż dozwolona przez przepisy.


Chciałbym żeby średnia choć zbliżyła się do 3/4 tej wartości :-P . Większość to stanie w korku i zap.. do świateł do świateł.

dudu$ napisał/a:
Twojej hipotezy można wywnioskować iż 99% kierowców np. w Warszawie jest zagrożeniem dla tego 1% bo jeżdżą z minimalnie większa prędkością niż dopuszczają tego znaki drogowe więc to oni są winni tych wszystkich zajechań , nagłych hamowań czy wymuszeń pierwszeństwa? Czy to moja wina ,że są kierowcy którzy nie nadają się do prowadzenia samochodu i nie potrafią się włączyć do ruchu ? Gwarantuje Tobie, że w czasie np. kolizji winnym i tak będzie ten kierowca który zajechał drogę czy włączał sie do ruchu niż ten co jechał trochę szybciej. W tym roku miałem taka sytuację, kierowca pojazdu w który uderzyłem próbował wmówić interweniującemu patrolowi policji iż to ja jestem winy bo jechałem za szybko na co policjanci odrzekli , nawet jakby ten Pan jechał 100km/h to i tak Pan jest winny bo wymusił pierwszeństwo a kodeks drogowy mówi iż włączając się do ruchu


Nie zawsze tak jest. Po pierwsze, pomimo że należy mieć ograniczone zaufanie to można zakładać że inni uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów - bez tego ruch drogowy praktycznie by nie był możliwy. Są już orzeczenia (jak sprawa trafiła do sądu) uznające winę za szybko jadącego, a nie włączającego się do ruchu.

mojo - 2017-12-21, 14:55

arczi_88 napisał/a:
mojo napisał/a:
I tu jest sęk problemu. Ludzie, którzy jeżdżą bądź uczyli się jeździć po małych miastach, na trasach tylko - nie ogarniają dużych aglomeracji. [...]Tu nie będzie zrozumienia. To jest zupełnie co innego i nie ma porównania.


No jacha przecież, mam wrażenie, że patrzysz trochę na innych tu przez właśnie pryzmat miejscowości wpisanej w jego profilu - mała wiocha = dupa nie kierowca, bo w Warszawie nie pojedzie. Czy może się mylę?


Zabrakło słowa "niektórzy" przed "ludzie".
Znam osobiście takich po Wawie nie chcą jeździć choć sporo kilometrów trzaskają. Sam zresztą swój motor wywiozłem na działkę koło radomskich Białobrzegów i tam mi się jeździło super a po Wawie na początku miałem stracha pomimo, że autem sporo jeżdżę. Dopiero jak polatałem po luźniejszych drogach zdecydowałem się na powrót motorkiem. Z resztą piratów drogowych i małych miastach nie brakuje :mrgreen:

To nie jest kwesta szybkości na liczniku jak niektórzy piszą bo po dużym mieście wcale się 100-120 nie zapiernicza. Owszem jak jest trzy pasmówka z ograniczeniem do 50 to sporo aut jedzie 70 ale tu nic wielce niebezpiecznego nie ma. Problem jest w tym że trzeba przy dużym natężeniu szybko reagować i nie ma miejsce na dłuższą analizę nawet jak się jeździ 50.
Cała dyskusja zaczęła się od filmów kolegi włodarka na których widać że choć sympatyczny to gabaryty auta i dynamikę opanował dość słabo. Widać strach a jak jest strach reakcje są dłuższe bo człowiek zaczyna analizować nie podświadomie ale bardzo szczegółowo.

Michał B24 - 2017-12-22, 00:12

Demonizujecie Warszawe, jakby nie wiem co. Jest trudno, jest inaczej, ale da sie jezdzic. Po Neapolu sie trudniej jezdzi, po Jakarcie jest masakra, a w takiej Surabaya juz sie da. Jezdzilem po Busan, Ulsan, Tokyo, Sydney, Glasgow, Asisi, Dubaj, Caracas, najtrudniej mi sie jezdzi polskimi krajowkami. No berdzo nie lubie tego... Nie przez ciagniki, ani niedzielnych kierowcow, ale tych co im 90km/h nie wystarcza...
pawel1313 - 2017-12-22, 07:40

Michał B24 napisał/a:
Demonizujecie Warszawe, jakby nie wiem co..

Też jestem tego zdania, powiem więcej, osobiście wolę po Wawie niż Łodzi czy Katowicach :-D
Miasto jak miasto a tym że co chwilę ktoś będzie na Ciebie trabil urosło do miana legendy ludowej przekazywanej z pokolenia na pokolenie :mrgreen:

luckyboy - 2017-12-22, 22:27

mojo napisał/a:
Znam takich którzy przejechali miliony km a w Wawie się pocą


Pocą bo połowa tej jeżdżącej "Warszawy" to chyba słoiki, co o jeździe pojęcia nie maja - ucieszyłem się, że cało wyjechałem :)

RowerekCombi - 2017-12-23, 06:44

Reasumując to wszystko przytoczę taką ciekawą myśl ;-) - uczymy się całe życie a i tak umieramy nie douczeni ;-)
eplus - 2017-12-23, 07:43

Ta sentencja do mnie miała zastosowanie, gdy na 25-leciu matury piłem wódkę, wino i piwo, i na drugi dzień umierałem. Wcześniej przestrzegałem zasady, aby nie mieszać trunków, ale dotąd była ona dla mnie czystą teorią.

Dar1962 - 2017-12-23, 13:39

eplus napisał/a:
zasady, aby nie mieszać trunków

z premedytacją łamaliśmy kiedyś tą zasadę z kolegą częstując dziewczyny wódeczką, do zapicia serwując "igristoje". Działało pewnie,szybko i łatwo. Zarówno jeśli chodzi o napoje jak i panie.

arczi_88 - 2017-12-23, 13:43

Dar1962 napisał/a:
z premedytacją łamaliśmy kiedyś tą zasadę z kolegą częstując dziewczyny wódeczką, do zapicia serwując "igristoje".


Jak to mówią:



XDD

mojo - 2017-12-23, 16:24

eplus napisał/a:
gdy na 25-leciu matury piłem wódkę, wino i piwo, i na drugi dzień umierałem. Wcześniej przestrzegałem zasady, aby nie mieszać trunków, ale dotąd była ona dla mnie czystą teorią.


To jest dokładnie tak jak z jazdą czy parkowaniem - nie trenujesz to polegniesz :!:

eplus - 2017-12-23, 17:40

A potem dawne laski chodzą z kartką "#me too". :mrgreen: :mrgreen:
Co do mnie to zupełnie nie byłem pijany, o świcie spacerkiem wróciłem do domu, wszystko pamiętałem, natomiast kac był straszny.

mojo - 2017-12-24, 16:20

eplus napisał/a:
natomiast kac był straszny.


No cóż, jak się pije wino w zwrotnych butelkach to tak to wychodzi.

Wesołych Świąt :!:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

eplus - 2017-12-25, 08:33

Nie mam takich doświadczeń, ty zapewne tak?
Wesołych!

GRL - 2017-12-25, 12:43

Z tanim winem jest jak z Dacią - najbardziej marudzą ci co nie próbowali. :)
benny86 - 2017-12-25, 17:29

Jedno i drugie jest fajne :D Oglądałem tanią Dacię - MCV za 8 kzł i wcale nie była zła. Portugalskie porto za 5,5 euro w 3,5 litrowym baniaku też jest niczego sobie :D
wlodarek1 - 2017-12-25, 19:14

A mi dzień przed wigilią trafiło się stanąć na parkingu pod krzyżem ;
Ten krzyż to pamiątka po rozebranym starym kościele parafialnym ;-)
Ale wychechać z tego miejsca nie było zbyt łatwo ;
https://youtu.be/091fHBfFZys

kn - 2017-12-25, 22:02

Michał B24 napisał/a:
, najtrudniej mi sie jezdzi polskimi krajowkami. No berdzo nie lubie tego... Nie przez ciagniki, ani niedzielnych kierowcow, ale tych co im 90km/h nie wystarcza...


I to jest bardzo ładne stwierdzenie.
A jeżdżenie po obcym bywa z niespodziankami, ważne zdecydowanie. Nie ważne co robię, ważne, że coś robię, a nie stoję na środku skrzyżowania.
To nieco żartem, natomiast z doświadczenia osoby, która robiła nawigację wiem, że bywają takie skrzyżowania, przez które przejeżdża się intuicyjnie, natomiast gdy się obok nich stanie bez samochodu i analizuje, to okazuje się, że zbytne myślenie w czasie jazdy może być zgubne. Ale - całkowity brak myślenia zgubny jest zawsze :).

wlodarek1 - 2017-12-26, 17:47

Którą wersję silnikową sanderki by trzeba kupić aby wjeżdżać pod górkę na czwórce , nie bojąc się o przeciążenie elementów silnika :?:
https://youtu.be/Q3th8zIivvQ

benny86 - 2017-12-26, 18:00

Zapewne są takie górki gdzie żadna seryjna Sanderka nie podjedzie na 4 biegu... Generalnie zapotrzebowanie jest na moment obrotowy, więc najlepsze będą diesle, potem 0.9 tce i na końcu wolnossące benzyniaki.
dudu$ - 2017-12-26, 20:49

Pod taka górę to nasze dacie wjeżdżają maks na 3 biegu trzymając silnik w wyższym zakresie obrotów i wydaje mi się że nie ważne czy to 0,9 TCe , 1.2 16v czy 1.0 SCe. Jeżeli obroty spadają na 3 biegu trzeba zredukować na 2-ke. Na 4-ce wątpię aby Sandero dało radę podjechać i to nie zależnie od motoru, który znajdował by się pod maską
eplus - 2017-12-26, 21:51

Pod Świętą Wieżą nie ma znowu takich strasznych stromizn, ale nie przejedziesz chyba zakrętu 90 st. na czwórce....
laisar - 2017-12-26, 23:42

wlodarek1 napisał/a:
aby wjeżdżać pod górkę na czwórce

Po co? Skrzynia biegów jest po to, żeby jej używać.

Michał B24 - 2017-12-27, 07:36

Tam jest ograniczenie do 30km/h, więc jazda na 4 biegu niemożliwa. Ale gdyby się uprzeć, to 0.9TCe podjedzie na 4 biegu. Jednak wtedy zainteresowanie drogówki osobą takiego kierowcy, byłoby bardzo duże. Rozjechanie jakiegoś pieszego, niestety zbyt prawadopodobne.
route2000 - 2017-12-28, 16:42

Trzeba było kupić Sandero z Easy-R to miałbyś problem z głowy....
A tak to tylko pozostaje wachlowanie biegami... Po to jest skrzynia biegów by odpowiednio korzystać w poszczególnych zakresach prędkości.

wlodarek1 - 2017-12-28, 17:28

Route - masz rację .
Ale Sandero z easy R kosztuje 48000 zł .

kicpra - 2017-12-28, 18:32

44100zł
wlodarek1 - 2017-12-31, 13:02

Dziś ostatni dzień roku , więc pora na krótkiee podsumowanie ;
Stan licznika 3654 km , w ciągu roku przejechane ... 2219 km .
Na razie nic się nie psuje :-D
Wczoraj miałem ciekawe zdarzenie ; na parkingu stanąłem obok mazdy 323 .
Po chwili nadszedł kierowca owej mazdy , popatrzył na mnie i moje auto i zapytał
ile taka dacia sandero kosztuje , bo mu się spodobała .
Gdy mu powiedziałem cenę - 30 tysi - popatrzył chyba z niedowierzaniem i odjechał :->

eplus - 2017-12-31, 13:33

Słyszałem anegdotę o hr. Potockim z Łańcuta - gość miał fantazję i pewnego razu zamiast sprowadzić nowe buty od Baty albo z Londynu, postawił na polskie i zamówił parę u lokalnego szewca. Ten kupił najlepsze materiały i przyłożył się maksymalnie do roboty i wykończenia. Gdy buty były gotowe, zaczął rozmyślać nad ceną, jaką zawoła hrabiemu. Powiedzmy na dzisiejsze realia: bardzo porządne buty można kupić za 240 zł, szewc z drżeniem łydek, prezentując panu swoją robotę, zażądał 1600 złotych. Potocki bez słowa zapłacił, ale już więcej u niego butów nie zamawiał. Był głęboko zdegustowany, że rzemieślnik odwalił taką taniochę, i że tak nisko oszacował Jego - ordynata na Łańcucie.
:lol: :mrgreen: :mrgreen:

benny86 - 2017-12-31, 20:18

Panowie, są ludzie nie interesujący się na co dzień motoryzacją i nie znający cen nowych aut :) Ojciec gdy w 2009 kupił nowego chevroleta i podał cenę znajomemu z pracy przez 2 tygodnie odpowiadał na Jego pytania, wątpliwości itp. W trzecim tygodniu facet zamówił bardzo podobne auto.
Po prostu żył w przekonaniu, że nowe auto MUSI być baaaardzo drogie więc zapewne nie stać go...

eplus - 2017-12-31, 20:42

Nowe jest przepłacone, nie ma o czym dyskutować! hahaha!
dudu$ - 2018-01-01, 00:17

eplus napisał/a:
Nowe jest przepłacone, nie ma o czym dyskutować! hahaha!


przepłacone to jest kupno 15 letniego parcha w cenie nowej dacii :)

arczi_88 - 2018-01-01, 00:34

dudu$ napisał/a:
eplus napisał/a:
Nowe jest przepłacone, nie ma o czym dyskutować! hahaha!


przepłacone to jest kupno 15 letniego parcha w cenie nowej dacii :)



eplus, to człowiek-zagadka, ja do dziś nie rozkiminłem kiedy pisze na poważnie a kiedy robi sobie jaja i czy w ogóle xDD

eplus - 2018-01-01, 06:22

Zwróć może uwagę na literki hahaha na końcu albo początku, to pomoże :!:
arczi_88 - 2018-01-01, 12:18

Jednakowoż hahaha nie zawsze występuje a to co jest napisane sprawia, że ryj się śmieje, dlatego się gubię :-P
wlodarek1 - 2018-01-31, 20:25

Offtop ;
Pozwólcie , że napiszę te parę słów nie na temat ;
produkuje się na świecie tyle modeli szybkich drogich i nowoczesnych aut , samolotów , helikopterów i żaden z tych cudów współczesnej techniki nie jest w stanie dotrzeć do być może jeszcze żyjącego pod szczytem nangaparbat na wysokości 7 km polskiego alpinisty :?: :!:

gregorisan - 2018-01-31, 20:34


arnold - 2018-01-31, 20:43

Fizyka.
GRL - 2018-02-01, 00:09

Ja bym Veironem wjechał.
Tylko mi go dajcie. :)

damiaszek - 2018-02-01, 08:02

Jak off to off. Przykład z naszego własnego krajowego lasu (nie Puszczy). Ląduje pilot na podejściu do lotniska w lesie. samolot wojskowy - myśliwiec, mnóstwo elektroniki lokalizatory w fotelach itp. itd. Straż, wojsko, leśnicy szukają go 3h :shock: .
psz - 2018-02-01, 08:32

@wlodarek1 Ciesz się, że jeszcze są miejsca na Ziemi, gdzie nie tak łatwo dotrzeć, że jest jeszcze trochę tajemniczości i romantyzmu, a nie sama cyfryzacja, plastik i bezsens, bo już wszystko odkryto i opanowano.
eplus - 2018-02-01, 08:42

Poprawcie mnie, ale ja tak myślę, że możnaby na dole, w ciepełku, rozstawić aluminiową drabinę i dodawać na górze czterometrowe segmenty, aż się dojdzie do 8000. Podobnie robi się wiercenia na 8000 - i jeszcze co parę metrów trzeba wszystko wyciągać, żeby zmienić wiertło.
damiaszek - 2018-02-01, 08:54

Pod ziemią nie wieje, i robi się co raz cieplej, a nie zimniej ;)
eplus - 2018-02-01, 09:07

A gdzieś na 11000 jest piekło, ruscy się dowiercili i słyszeli jęki potępieńców. Czytałem na Interii. :)
wlodarek1 - 2018-02-01, 09:45

A ta uratowana francuzka obiecała polakowi , że pomoc nadejdzie ;

Cytat:
Elizabeth Revol udzieliła długiego wywiadu. 'Powiedziałam Tomkowi, że przyleci po niego helikopter'

Dlaczego więc taka bogata francuzka składała obietnice bez pokrycia :oops: :?:

damiaszek - 2018-02-01, 10:38

Bo ma na tej wysokości niedotleniony mózg?
Piotrek721015 - 2018-02-01, 11:03

A skąd wiesz, że ta francuzka jest bogata?
Co miała powiedzieć pozostawianemu na górze człowiekowi? Mam Cię gdzieś? Umieraj?

gregorisan - 2018-02-01, 11:41

Naprawdę nie ma sensu dyskusja o tego typu rzeczach z osobą której jedynym wyczynem jest zdobycie ...Jasnej Góry.
arczi_88 - 2018-02-01, 12:09

damiaszek napisał/a:
Bo ma na tej wysokości niedotleniony mózg?


Nałożył się też na to fakt, że jest kobietą i nieszczęście gotowe 🤯

GRL - 2018-02-01, 12:25

wlodarek1 napisał/a:
... taka bogata francuzka składała obietnice bez pokrycia :oops: :?:

No nieprzebrane pokłady zazdrości.
Nawet nie wiem którego emota wybrać, żeby pokazać choć mały procent obrzydzenia jakie mnie bierze. :evil: :shock: :-( :-/ :-? :-x

defunk - 2018-02-01, 13:14

Dajcie sobie spokój z tymi deliberacjami, przeciętny obywatel źle się czuje nie widząc zaprzężonego wozu na wysokości Morskiego Oka, więc co może powiedzieć o sytuacji na 6200 m?

Że zimno? Na polu też jest zimno. Że wieje? Panie, jak u nas niedawno duło. Że powietrza mało? No masz, a u nas smog.
Aha, że nie wiadomo po co tam jechali przecież.

mojo - 2018-02-01, 19:59

Co się z tym wątkiem wyprawia??????????
Posty wywalone wróciły?

Z tego co ja tutaj widzę to najpierw było ze 30 stron, później spadło do 10-ciu, ostatnio było ok 4 stron a teraz znowu 10???? !!!!

Dzida - 2018-02-01, 21:44

gregorisan napisał/a:
Naprawdę nie ma sensu dyskusja o tego typu rzeczach z osobą której jedynym wyczynem jest zdobycie ...Jasnej Góry.
Amen. . . .genialna kwintesencja tego wątku. :mrgreen:
jurek - 2018-02-01, 22:16

No cóż, smutne, ale natura uczy pokory. To jednak nie człowiek jest władcą świata, mimo , że tak mu się zdaje. pozdr
damiaszek - 2018-02-02, 09:08

http://www.sport.pl/inne/...sie-jakbym.html

Lektura dla Włodarka, może coś się rozjaśni.

eplus - 2018-02-02, 11:43

gregorisan napisał/a:
Naprawdę nie ma sensu dyskusja o tego typu rzeczach z osobą której jedynym wyczynem jest zdobycie ...Jasnej Góry.


Nie kpij! Szwedom się nie udało... :lol: :idea:

damiaszek - 2018-02-02, 12:45

Mrozu i Kmicica nie przewidzieli w swoich planach.
mojo - 2018-02-02, 16:24

eplus napisał/a:
Nie kpij! Szwedom się nie udało... :lol: :idea:


Skanska?

wlodarek1 - 2018-02-05, 18:43

Zapytam o taką rzecz ; na płytce dołączonej do najnowszego numeru gazetki "komputer świat "
są programy do diagnostyki samochodu ;
DashComand , ForSCAN , OBD AUTO DOCTOR i PCMSCAN
Który z nich , po zainstalowaniu na laptopie może być dla mnie przydatny :?: :cry:

damiaszek - 2018-02-06, 08:37

Odpowiedź na takie pytanie brzmi: każdy i żaden. Jeżeli masz interfejs ELM327(lub jego klon) to podłączając się takim interfejsem do złącza OBD można trochę informacji o pojeździe i parametrach jego pracy wyciągnąć, odczytać błędy czy czasem je skasować. Tak więc jeżeli masz kabelek i umiesz interpretować uzyskane wyniki, to programy mogą się przydać, w innym przypadku będą bezużyteczne.
route2000 - 2018-02-06, 10:36

Mam ELM iCare na bluetooth oraz aplikację Piston na androida. Działa dobrze, można niemal wszystko odczytać.
Jak masz pojęcie o odczytywaniu błędów, kasowaniu to OK inaczej możesz uceglić auto. ;-)

eplus - 2018-02-06, 18:50

Ja słyszałem o gościu, który sobie zaprogramował, ze ma skrzynię automatyczną w miejsce zwykłej. Podobno nie zadziałało, natomiast wystąpiły efekty uboczne. :idea:
arekkozuch - 2018-02-09, 23:41

Shrek na zlocie opowiadał, że w jakimś fordzie kasując błędy wywaliło całą mapę wtrysków ;-) także z głową Panowie 8-)
wlodarek1 - 2018-02-12, 19:37

W niedzielę , pod Jasną górą i dziś koło auchaniu przeżyłem miały miesce 2 przypadku wymuszenia mi pierwszeństwa przejazdu przez innych kierowców ;
https://youtu.be/Mslu2x89NlQ

route2000 - 2018-02-12, 19:45

wlodarek1, w pierwszym przypadku Ty miałeś pierwszeństwo, bo był znak drogowy wskazujący na pierwszeństwo przejazdu. Natomiast w drugim przypadku to już nie miałeś pierwszeństwa przejazdu, spójrz na poziome znaki na jezdni. Widać podwojną linię oraz trójkąciki, to w tym momencie musisz zatrzymać by przepuścić pojazd.
GRL - 2018-02-12, 22:17

Nooo, włodarek1, lepiej usuń filmik, bo w drugim przypadku ukręcasz bat na siebie. ;)
mojo - 2018-02-13, 17:22

W drugim przypadku same znaki poziome nic nie mówią, powinny być ustawione wraz ze znakiem pionowym "ustąp pierwszeństwa" lub np "koniec drogi wewnętrznej" a tam nic takiego nie widziałem.
wlodarek1 - 2018-02-13, 18:21

Właśnie mojo - mi też się tak wydaje .
Wiele razy przez te miejsce przejeżdżałem i cały czas mi się wydawało że obowiązuje tam zasada pierwszeństwa z z prawej strony :shock:

mojo - 2018-02-13, 20:37

wlodarek1 napisał/a:
Właśnie mojo - mi też się tak wydaje .
Wiele razy przez te miejsce przejeżdżałem i cały czas mi się wydawało że obowiązuje tam zasada pierwszeństwa z z prawej strony :shock:


Rozporządzenie w sprawie znaków drogowych

§ 89

Znak P-12 "linia bezwzględnego zatrzymania - stop" wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu w związku ze znakami pionowymi B-20 lub B-32.
Znak P-13 "linia warunkowego zatrzymania złożona z trójkątów" wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu w celu ustąpienia pierwszeństwa wynikającego ze znaku pionowego A-7.
Znak P-14 "linia warunkowego zatrzymania złożona z prostokątów" wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu na skrzyżowaniu, przed przejściem dla pieszych lub przed sygnałem świetlnym.
Znaki P-15 "trójkąt podporządkowania" i P-16 "napis stop" potwierdzają oznakowanie wlotu na skrzyżowanie znakami pionowymi odpowiednio A-7 i B-20.
:mrgreen:

benny86 - 2018-02-13, 20:40

To ma sens, bo jeśli nawierzchnia drogi będzie pokryta np śniegiem to skąd kierowca ma wiedzieć o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa?
mojo - 2018-02-13, 20:49

Ma sens.
Dodam jeszcze że dziwiło mnie to na początku że w wielu krajach zachodnich jest nastawiane od cholery znaków zakazu wyprzedzania a u nas głownie linie ciągłe.

Thomson1708 - 2018-02-14, 15:38

Dacia Sandero Access

Do salonu zgłosił się klient zainteresowany zakupem Dacii Sandero Access (29.900 zł), który z uporem godnym lepszej sprawy twierdził, że dla niego pierwszym i podstawowym kryterium wyboru jest BRAK centralnego zamka w samochodzie. Szczęśliwie bazowa opcja centralnego zamka nie posiada, więc transakcja przebiegła wzorcowo.


Od razu pomyślałem o naszym bialym sandero :D

Dar1962 - 2018-02-14, 16:30

Thomson1708 napisał/a:
twierdził, że dla niego pierwszym i podstawowym kryterium wyboru jest BRAK centralnego zamka w samochodzie.

różne są zboczenia i kółka zainteresowań - niektórzy nie chcą klimatyzacji - np ze względów zdrowotnych - tym się akurat nie dziwię. Możliwe jest więc, że ktoś z tych samych względów w celu uprawiania lekkiej gimnastyki manualnej rezygnuje z centralnego...

wlodarek1 - 2018-02-14, 20:01

Cytat:
twierdził, że dla niego pierwszym i podstawowym kryterium wyboru jest BRAK centralnego zamka w samochodzie

Ja miałem centralny zamek i alarm w tico i pamiętam jak źle one funkcjonoewały przy
niedoładowanym akumulatorze ; czasem alarm wył w chwili uruchamiania silnika ,
a zamki w drzwiach terkotały :roll:
Wczoraj przy cmentarzu widziałem dustera w ładnym miodowym kolorze
a jego właścicielka powiedziała mi że 5 lat temu dała za niego 65000 zł
A dziś pod kościołem widziałem ..... renault duster :shock:
Był biały , ale wg oceny mego bratanka i mamy lakier na nim robi lepsze wrażenie niż na naszej sandero :-P

eio - 2018-02-14, 21:23

wlodarek1 napisał/a:
A dziś pod kościołem widziałem ..... renault duster :shock:

Co to takiego? Ktoś sobie przekleił znaczek?

route2000 - 2018-02-14, 22:00

Albo ktoś ze wschodu przyjechał... Szkoda, że nie sprawdził na jakich blachach przyjechał.
:->

Dymek - 2018-02-15, 08:40

wlodarek1 napisał/a:
Ja miałem centralny zamek i alarm w tico i pamiętam jak źle one funkcjonoewały przy
niedoładowanym akumulatorze ; czasem alarm wył w chwili uruchamiania silnika ,
a zamki w drzwiach terkotały...

Masz jakąś obsesję albo pecha z tymi akumulatorami... Miałem Tico w takiej samej opcji (nie garażowane) i tylko raz problem ze sprawnym akumulatorem, gdy przy -20*C zostawiłem na weekend zapaloną lampkę w kabinie.

damiaszek - 2018-02-15, 08:47

wlodarek1 napisał/a:
A dziś pod kościołem widziałem ..... renault duster :shock:


A gdzie fotka?


Włodarek przy swoim sposobie używania pojazdu w każdym aucie załatwi akumulator :mrgreen: . Niech się pochwali ile ma przejechane i ile ma lat Sandero, a problem z aku już był.

wlodarek1 - 2018-02-15, 12:36

Damiaszku - fotki nie ma bo w chwili patrzenia na tego renault duster sporo ludzi przechodziło obok mnie idąc tak samo jak ja - na posypanie głów popiołem :-D
i taka ciekawostka ; też wczoraj rozmawiałem z takim panem który już na emeryturze 7 lat temu kupił nowego hiun daja I 10 . i też jeździ nim podobnie jak ja ; kościól , sklep , lekarz , cmentarz .
I w ciągu 7 lat przejechał nim .... 11000 km . Czyli na rok - mniej niż ja .
i też mówi że doładowywuje akumulator by hundaj raczył odpalić .
Sam pan korzekwa pochwalił moją sanderkę , że jest większa od jego I 10 za mniejszą kasę :mrgreen:
Czy to nie dziwne , że droższy od dacii renault duster jest sprzedawany w biednych krajach a
tańszy duster dacii w bgatszych krajach Unii :?:

https://moto.onet.pl/aktualnosci/czym-od-dacii-rozni-sie-duster-ze-znaczkiem-renault/2zndqhz
Ten duster renaulta którego wczoraj wisdziałem miał tutejszą rejestrację .
Nie zza wschodniej granicy :-x

Dymek - 2018-02-15, 13:24

Na terenie Warszawy i okolic spotykałem już Dustery i Sandero Stepway w wersji Renault- były na blachach rosyjskich, białoruskich, ukraińskich. Ale na polskich również się zdarzało- wymiana indywidualna towarów przecież istnieje. :-D
route2000 - 2018-02-15, 14:26

Gość mógł kupić RENAULT Duster na wschodzie i ściągnąć do Polski...
Ciekawy jestem w jakiej wersji kupił? Może z silnikiem 2.0 i automatyczną klimą? :->

Dracid - 2018-02-15, 14:52

I z systemem zdalnego uruchamiania silnika, bo w wersji 2.0 mają taką możliwość...
Dymek - 2018-02-15, 15:53

route2000 napisał/a:
Gość mógł kupić RENAULT Duster na wschodzie i ściągnąć do Polski...
Ciekawy jestem w jakiej wersji kupił? Może z silnikiem 2.0 i automatyczną klimą? :->

Wydaje mi się, że Dusterów z automatyczną klimą nie ma nigdzie. Jest w Sandero/Loganie i wtedy cała środkowa nakładka konsoli jest zmieniona a środkowe nawiewy są prostokątne (moim zdaniem nie pasują do okrągłych po bokach). Duster ma inną deskę i chyba nie ma takiej wersji...

route2000 - 2018-02-16, 09:00

Dymek, a skąd wiesz?
W Rosji jest inaczej... gdzieś to czytałem, że niektóre mają automatyczną klimę, a niektóre jeszcze mają automatyczną skrzynię biegów.... ;-)

Dymek - 2018-02-16, 09:49

route2000 napisał/a:
Dymek, a skąd wiesz?
W Rosji jest inaczej... gdzieś to czytałem, że niektóre mają automatyczną klimę, a niektóre jeszcze mają automatyczną skrzynię biegów.... ;-)

Bazuję na oficjalnych stronach internetowych Dacii i Renault z innych krajów. W Rosji możesz nabyć starego Dustera w kilku wersjach i wybrać opcję z silnikiem 2,0/143KM, napędem 4x4 i automatyczną 4-biegową skrzynią. O automatycznej klimatyzacji cisza. Oczywiście jest zdalne uruchamianie silnika i ogrzewana przednia szyba i fotele.
Natomiast w przypadku Logana, Sandero i Sandero Stepway automatyczna klimatyzacja jest jak najbardziej do wyboru, automatyczna skrzynia w połączeniu z silnikiem 1,6/102KM.

wlodarek1 - 2018-02-16, 19:27

Nie zrobiłem fotki z renault dustera , ale za to dziś pod sklepem zrobiłem
fotkę mojej sandusi obok Jeep-a ;
Ciekawe , które auto najlepiej sobie radzi w trudnym terenie ; ten jeep czy duster
z logiem dacii lub renault :?:

Dzida - 2018-02-16, 20:12

wlodarek1 napisał/a:
Ciekawe , które auto najlepiej sobie radzi w trudnym terenie ; ten jeep czy duster
z logiem dacii lub renault
:roll: :roll:
wuju - 2018-02-16, 20:13

Jeep :-D :-D
Dar1962 - 2018-02-17, 10:10

wlodarek1 napisał/a:
Ciekawe , które auto najlepiej sobie radzi w trudnym terenie ; ten jeep czy duster :?:

to zależy, co masz na myśli używając określenia "trudny teren"? Jeśli chcesz zobaczyć jak radzą sobie Rubikony, to na YT jest sporo filmów :-P
https://www.youtube.com/watch?v=qOtrxsoXMj4

wlodarek1 - 2018-02-18, 13:10

Dziś na parkingu pod jasną górą widziałem aż sanderki ;
oprócz mojej była taka której kierowca miał sporo szczęścia w chwili otrzymywania tablic rejestracyjnych . Równe 19000 , fajna rejestracja :-D
Oprócz tego była też 1 sanderka w wersji stepway .
Szkoda ż w zestawieniu za zeszły rok w naszym kraju dacia sandero jest dopiero na 24 miejscu . Powina być wyżej :cry:
Jest w mojej dzielnicy takie niebezpieczne skrzyżowanie , które było przebudowywane w 2008 r
https://www.youtube.com/watch?v=YlQaWmBB0LI
Władza mojego miasta obiecała wtedy sygnalizację w tym miejscu :-x
Do tej pory jej nie ma , podobno nie mają na to kasy .
A sami sobie pensje i premie wypłacają wysokie :evil:

eplus - 2018-02-18, 13:24

Rejestracja z okrągłym numerem - ktoś przed tym przestrzegał. Zaparkuje się pod agencją towarzyską i zaraz cała Częstochowa (czy inne miasto) wie, kto. :)
wuju - 2018-02-18, 15:34

Niedzielne wrażenia z pod Jasnej Góry :mrgreen: :mrgreen:
Thomson1708 - 2018-02-18, 17:20

Jak zobaczyłem to ogłoszenie to od razu pomyślałem sobie o naszym koledze:
https://www.otomoto.pl/of...html#e745c3ef33 :D

luckyboy - 2018-02-18, 17:51

Thomson1708 napisał/a:
Jak zobaczyłem to ogłoszenie to od razu pomyślałem sobie o naszym koledze:
https://www.otomoto.pl/of...html#e745c3ef33 :D


Dodatkowe wyposażenie:
- lakier niemetalizowany biały

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Dar1962 - 2018-02-18, 18:28

i naklejka z rybą...
a;propos tablicy rejestracyjnej , też miałem fajną - u mnie były 3 litery,potem 666 i litera, miało się wyjścia urzędzie,płakałem jak sprzedawałem, bo blach nie mogłem sobie zachować :-/

eplus - 2018-02-18, 20:01

Nie martw się, ogoniasty pamięta, że jego cyfrę woziłeś. :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
luckyboy - 2018-02-18, 20:33

Dar1962 napisał/a:
i naklejka z rybą...


ale mnie rozbawiłeś :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

wlodarek1 - 2018-02-20, 14:04

Podczas dzisiejszej jazdy przeżyłem osobiście to , co wcześniej już widziałem z perspektywy pieszego ; jest w mojej dzielnicy takie obszerne skrzyżowanie do którego dochodzą 4 podporządkowane ulice , przy których wlotach stojąś trójkąty podporządkowania .
A zawracający na tym skrzyżowaniu ma znak "stop " .
https://youtu.be/Cz3Mv8C922Q
Na filmiku widać ; ja ruszyłem spod znaku stop a z prawej strony wyjechał czerwony renault.
On ruszył spod trójkąta podpoprządkowania . Kto z nas 2 miał pierwszeńswo w tym miejscu :?:
Już kilka razy widziałem w tym miejscu trąbiących na siebie kierowców :-x
W 2 części filmiku widać jak kierowca autobusu poprzez chwiliwe włączenie " awaryjnych "
- dziękuje innym za ułatwienie mu włączenia się do ruchu . A przecież to jest nakazane w przepisach , by autobus wyjeżdżający z zatoki przepuścić :shock:

route2000 - 2018-02-20, 14:23

Znak STOP nakazuje bezwzględne zatrzymanie pojazdu przed tym znakiem, a co ten miał trójkąt to był na drodze przyporządkowanej do innej drogi na skrzyżowaniu. Tutaj trzeba na to uważać, bo to jest mała pułapka. W tym przypadku działa zasada prawej ręki czyli pierwszeństwo miało auto z prawej strony.

A co do kierowcy z autobusu to po prostu taki gest podziękowania za przepuszczenie.
Wiadomo, że obowiązkiem kierowcy aut osobowych jest przepuszczenie autobusu do ruchu z zatoki przystankowej, ale nie wszyscy kierowcy to respektują.... :->

Czyli jednym słowem: JAZDA Z OGRANICZONYM ZAUFANIEM.

laisar - 2018-03-01, 13:56

wlodarek1 napisał/a:
Kto usunął

Ja - po zgłoszeniu 2 użytkowników, i dalej będę to robił z postami politycznymi, rasistowskimi itp.

wlodarek1 - 2018-03-02, 18:58

Czas na weselsze wiadomości ; dziś na liczniku mojej sandusi wybiło 4000 km .
Po 1 roku i 8 miesiącach używania :cry:
Dziś również zatankowałem do pełna i po przeliczeniu wyszło , że na 100 km sanderka paliła 8,5 litra tyle że poprzednio zatankowałem benzynę 98 i do dziś jeździłem na takiej mieszance ;
pól na pół benzyny 95 i 98 . Dziś zatankowałem 23 litry benz 95 . Wcześniej tankowałem benz 95 i wychodziło 10 l na setkę . czyżby więc uŻywanie benz 98 zmniejszało spalanie :?: :cry:

Thomson1708 - 2018-03-02, 19:45

Nie, wpływ w twoim wypadku mają temperatury i to gdzie jeździsz. Temu silnikowi lepiej się pracuje na 95.
luckyboy - 2018-03-02, 20:55

route2000 napisał/a:
Znak STOP nakazuje bezwzględne zatrzymanie pojazdu przed tym znakiem,


a kontynuacja jazdy może nastąpić po upewnieniu, że dalsza jazda nie spowoduje utrudnienia ruchu jego innym uczestnikom.

Piotrek721015 - 2018-03-02, 22:31

luckyboy napisał/a:
route2000 napisał/a:
Znak STOP nakazuje bezwzględne zatrzymanie pojazdu przed tym znakiem,


a kontynuacja jazdy może nastąpić po upewnieniu, że dalsza jazda nie spowoduje utrudnienia ruchu jego innym uczestnikom.

Nie. "Stop" to nie "ustąp przejazdu". Po znaku "stop" możesz mieć wciąż pierwszeństwo.

Dracid - 2018-03-02, 22:49

Piotrek721015 napisał/a:
Nie. "Stop" to nie "ustąp przejazdu". Po znaku "stop" możesz mieć wciąż pierwszeństwo.


https://www.arslege.pl/znak-stopu/k1026/a69095/

Piotrek721015 - 2018-03-03, 05:57

Dracid napisał/a:
Piotrek721015 napisał/a:
Nie. "Stop" to nie "ustąp przejazdu". Po znaku "stop" możesz mieć wciąż pierwszeństwo.


https://www.arslege.pl/znak-stopu/k1026/a69095/

Nie zawsze i nie wszędzie. Zależy od układu skrzyżowania. Mam tak pod domem, ze droga z pierwszeństwem biegnie prosto i w lewo, tzw łamane pierwszeństwo. Całe skrzyżowanie ma kształt krzyża. Po prawej stronie id drogi z pierwszeństwem jest droga ze znakiem ustąp pierwszeństwa, a druga ma znak stop. Ta ze znakiem stop jest po prawej stronie w stosunku do tej ze znakiem ustąp pierwszeństwa. W tym wypadku po zatrzymaniu się na stopie jedziemy przed tym co ma ustąp.

eplus - 2018-03-03, 08:27

Mój pokazał wczoraj średnią 10, 3 z dwustu kilometrów wokół komina. Mróz robi swoje, dziesiątkę spalić normalnie to trzeba się bardzo starać.
Dar1962 - 2018-03-03, 11:03

wielokrotnie w praktyce udowodniono, że tankowanie 98 w żaden zauważalny sposób wpływa na wysokość spalania - szczególnie w przypadku tego rodzaju silnika. Wręcz odwrotnie - to paliwo ma niższą wartość energetyczną. Ale skoro twierdzisz , że mniej ci pali , to nikt nie zabroni ci tankować ;-) . Tak na marginesie - na zużycia paliwa wpływ ma wiele czynników - temperatura , kierunek i siła wiatru, wilgotność powietrza, prędkość, rodzaj i przyczepność nawierzchni, rodzaj i stan ogumienia, nawet typ smaru użytego do smarowania łożysk czy oleju silnikowego i przekładniowego. Wymieniać tak można długo. Ale największy wpływ na powyższe ma kierowca :-P
Dracid - 2018-03-03, 12:15

Cytat:
Piotrek721015 napisał/a:
https://www.arslege.pl/znak-stopu/k1026/a69095/

Nie zawsze i nie wszędzie. Zależy od układu skrzyżowania. Mam tak pod domem, ze droga z pierwszeństwem biegnie prosto i w lewo, tzw łamane pierwszeństwo. Całe skrzyżowanie ma kształt krzyża. Po prawej stronie id drogi z pierwszeństwem jest droga ze znakiem ustąp pierwszeństwa, a druga ma znak stop. Ta ze znakiem stop jest po prawej stronie w stosunku do tej ze znakiem ustąp pierwszeństwa. W tym wypadku po zatrzymaniu się na stopie jedziemy przed tym co ma ustąp.


Czyli jeśli zamienić "stop" i "ustąp pierwszeństwa" miejscami, to rozumiem, że będziesz twierdzić, że "ustąp pierwszeństwa" wcale nie znaczy "ustąp pierwszeństwa"? Nieźle.

Chyba każdy wie, że "stop" niczym się nie różni od "ustąp" oprócz konieczności zatrzymania się. A że czasem skrzyżowanie jest takie, że okazujemy się w sytuacji równorzędnej z kimś, kto też jest na drodze podporządkowanej i musimy skorzystać z zasady prawej strony, tej reguły nie zmienia.

eplus - 2018-03-03, 15:11

Jeśli jedna ulica ma trójkąt, a druga ośmiokąt, to mają równy poziom podporządkowania.
Piotrek721015 - 2018-03-03, 15:13

eplus napisał/a:
Jeśli jedna ulica ma trójkąt, a druga ośmiokąt, to mają równy poziom podporządkowania.

I to jest bardzo dobra koncepcja. 😁

Kubuch - 2018-03-03, 23:15

Od dawien, dawna pierwszeństwo ma ten, kto ma szybszy/większy samochód albo więcej pewności siebie :mrgreen:
benny86 - 2018-03-04, 20:05

Kubuch napisał/a:
pierwszeństwo ma ten, kto ma szybszy/większy samochód albo więcej pewności siebie

Nie musi być ani większy ani szybszy, jeżeli jest służbowy :D

spoogie - 2018-03-04, 22:03

benny86 napisał/a:

Nie musi być ani większy ani szybszy, jeżeli jest służbowy :D


No ba, nie od dziś wiadomo, że służbowa fura to najlepszy samochód terenowo-wyścigowo-ciężarowy ;)

wlodarek1 - 2018-03-08, 17:50

Powiedzcie mi ludzie ; co powinno się w naszym kraju stać aby kierowcy i w ogóle ludzie , nie byli tacy narwani , prędcy jak obecnie .
Na początku filmiku widać ,jak kierowca czewonej Astry nie mógł poczekać tą chwilę aż ja spokojnie zaparkuję , ale pchał się od razy . A gdybym tak ja przez nieuwagę zdjął na chwilę nogę z hamulca i autko potoczyło by się troche do przodu :?:
https://youtu.be/-1SDBsTL0BQ
Stłuczka gotowa :-x

arczi_88 - 2018-03-08, 18:54

Ty misiu też wcale święty nie jesteś. Po chodniku jazda a można było normalnie wjechać na miejsce, pieszy na przejściu a Ty mu prosto przed nosem. Nie przejechałeś mu po palcach?
mojo - 2018-03-08, 18:54

A co to ma być?
wojtek013 - 2018-03-08, 21:52

Film pierwszy, cóż wyjeżdżasz z miejsca postojowego....
Drugi - wymuszenie pierwszeństwa na pieszych, jazda wzdłuż przejścia dla pieszych, jazda po chodniku, kiedy można było po Bożemu wjechać na miejsce dla inwalidy. I kto tu jest nerwowy?

Masz szczęście, że drogówka tego nie widziała, choć ślad w necie jest 😁

Po mojemu prawko do zostawienia w miejscu, gdzie zostało wydane.

Thomson1708 - 2018-03-08, 23:16

Ano to jest problem niepełnosprawnych. NIEKTÓRZY z nich uważają się za lepszych i ważniejszych na drodze od innych i przez co cierpią Ci normalni...
GRL - 2018-03-08, 23:23

Właściciel Astry nic nadzwyczajnego nie zrobił.
Natomiast włodarkowi należy się mandat jak nic.

MarekZawadzki - 2018-03-09, 07:31

filmiki jak filmiki, ale komentarze kierującego typu "gdzie się pcha stary dziad" są naprawdę bezcenne:-)

apeluję, by tego tematu nie niszczyć - to jest piękny skansen. Wiem, zasady forum, elementarna kultura etc., to wszystko jasne - ale możemy sobie może pozwolić na taki jeden, malutki, maluśki wyjątek?

zawsze to milej rozpocząć dzień:-)

benny86 - 2018-03-09, 18:19

Kolejny raz autor wątku ma pretensje do wszystkich o wszystko, a sam swym rozumem nie jest w stanie okiełznać zasad panujących w danym miejscu. Niepełnosprawność ruchowa czy intelektualna?
defunk - 2018-03-09, 20:21

Najgorsze jest to, że takich kierujących jest naprawdę bardzo dużo: ścinanie przez chodnik, przejazd przez STOP (i przez przejazd dla rowerów 3 m dalej, bo zatrzymie się taki dopiero na wjeździe na rondo), blokada na ukos przy wjeździe na mniej lub bardziej wyimaginowane miejsce parkingowe, etc., etc.
wlodarek1 - 2018-03-11, 19:16

Wiecie - co dziś widziałem na jasnej górze ; renault sandero.
I to jeszcze z białoruską rejestracją .
Przeczytałem w necie że taki model ; renault sandero jest montowany w... Argentynie :-D
Ciekawe z czym sandero od renaulta jest lepsze od sanderki dacii :?:

eplus - 2018-03-11, 19:43

Ano chociaż w tym, że ma relingi, to chyba znaczy, że Stepway, bo nie jestem przebiegły w Sanderach.
wlodarek1 - 2018-03-11, 19:51

Tak - to jest stepway .
Wobec tego czym się jeszcze różni stepway sandero od dacii od stepway-a sandero od renault :?:

route2000 - 2018-03-11, 19:54

Niczym... Tylko znaczkiem firmowym i tyle.
Niektóre mają lepsze wyposażenia niż Dacia.

wlodarek1 - 2018-03-11, 21:53

A ciekawe o ile Sandero z logo renault jest droższy niż Sandero Dacii?
kicpra - 2018-03-11, 22:21

Wejdź sobie na Renault.ru albo Renault.br i będziesz wiedział :-)
Dymek - 2018-03-11, 22:23

wlodarek1 napisał/a:
A ciekawe o ile Sandero z logo renault jest droższy niż Sandero Dacii?

Masz tu rosyjski cennik wersji Stepway: KLIK, broszurkę KLIK
Wystarczy przeliczyć z rubli... :-D
Wersje Renault bazują na wersji sprzed naszego liftingu, inne zderzaki, inna atrapa, inne wyposażenie, no i inne silniki.

fabi83 - 2018-03-11, 23:07

Przynajmniej mają normale silniki, a nie jak u nas 1.0 co jest porażka. No i zdecydowanie lepiej się prezentuje pod marką Renault.
Dymek - 2018-03-11, 23:15

No nie wiem... optycznie znacznie bardziej mi się podoba przód i tył nowej wersji Daciowej, niż tej w Renault.
fabi83 - 2018-03-11, 23:19

Miałem na myśli znaczek Renault, zdecydowanie lepiej się kojarzy.
route2000 - 2018-03-12, 13:35

fabi83 napisał/a:
Przynajmniej mają normale silniki, a nie jak u nas 1.0 co jest porażka.

Bo na wschodzie nie bawią się w normy EURO6 tylko zaledwie EURO5 stąd mają "lepsze" silniki.

dudu$ - 2018-03-12, 14:28

Z tego co kiedyś czytałem i osobiście widziałem jest kilka różnic wizualnych między Dacią Sandero a Renault Sandero. Są to zarówno zmiany zewnętrze jak i wewnętrzne.
Zewnętrzne - inne zderzaki przód i tył, atrapa chłodnicy
Wewnętrzne - na pewno jest inna kierownica oraz ramka radia - w Dacii są kratki wentylacyjne okrągłe jak te zewnętrzne natomiast w renault są prostokątno podobne, oraz jest możliwość wyboru klimatyzacji automatycznej

Myslę że jeszcze parę różnic jest między tymi autkami ale trzeba by się było wgłębić w ten temat





Mnie osobiście bardziej się podoba Renault Sandero niż Dacia

wlodarek1 - 2018-03-12, 14:51

Duduś - ale ile kosztuje ta wersja z którą dajesz fotki :?:
Dymek - 2018-03-12, 15:22

dudu$ napisał/a:
Wewnętrzne - na pewno jest inna kierownica oraz ramka radia - w Dacii są kratki wentylacyjne okrągłe jak te zewnętrzne natomiast w renault są prostokątno podobne, oraz jest możliwość wyboru klimatyzacji automatycznej

Te prostokątne kratki są właśnie w wersji z automatyczną klimatyzacją, wersje z klimą manualną mają albo prostokątne, albo normalne okrągłe kratki jak u nas.
Z rzeczy u nas niespotykanych- kierunkowskazy w lusterkach, jest możliwość zamówienia ogrzewanej szyby przedniej oraz automatycznego uruchamiania silnika poprzez MediaNav.

wlodarek1 napisał/a:
Duduś - ale ile kosztuje ta wersja z którą dajesz fotki :?:

Z bezpośredniego przeliczenia kursu rubla- najtańsze Sandero Stepway to 39599 zł.
Najdroższa wersja bez dodatków: 48719 zł
Czyli mniej więcej jest jak u nas, tylko że u nas obecnie wycofano te najtańsze wersje i można kupić Sandero Stepway minimum w wersji Laureate.

arczi_88 - 2018-03-12, 15:29

Mi po nocach spać nie daje inna rzecz. Wiadomo, że od jakiś czas temu w Loganach/Sandero przenieśli przyciski sterowania szyb z konsoli centralnej na drzwi ale jednak stare przyciski zostały, co widać nawet na foto. To można sterować szybami z dwóch miejsc czy te na środku są nieaktywne? :-P
Dymek - 2018-03-12, 15:31

arczi_88 napisał/a:
To można sterować szybami z dwóch miejsc czy te na środku są nieaktywne? :-P

Na drzwiach kierowcy masz tylko sterowanie przednimi szybami, na konsoli środkowej są teraz przyciski do tylnych szyb lub zaślepki jeśli z tyłu jest korba.

arczi_88 - 2018-03-12, 15:37

Dymek napisał/a:
na konsoli środkowej są teraz przyciski do tylnych szyb lub zaślepki jeśli z tyłu jest korba.


Nie jestem pewien czy się rozumiemy. Na foto pod radiem a przed wajchą biegów są 4 przyciski. Skrajne były kiedyś do przednich szyb. Teraz są do tylnych tak?

Dymek - 2018-03-12, 15:39

Skrajne są teraz od tylnych. Wewnętrzne to: lewy- tempomat/ogranicznik prędkości a prawy- blokada tylnych szyb np. przed dziećmi (blokuje przyciski szyb na tylnych drzwiach i wyłącza ich podświetlenie).
arczi_88 - 2018-03-12, 15:44

Czyli się zrozumieliśmy, dzięki :) takie to trochę hmmm... dziwne.
Dymek - 2018-03-12, 15:46

arczi_88 napisał/a:
Czyli się zrozumieliśmy, dzięki :) takie to trochę hmmm... dziwne i niespotykane rozwiązanie, żebym prosił kogoś z przodu o uchylenie okna albo sięgał przez całe auto xD

Jednak nie rozumiesz :mrgreen: Z tyłu są też przyciski na drzwiach, te na konsoli środkowej są dla kierowcy. Mnie to bardzo pasuje- nie potrzebuję na drzwiach kierowcy przycisków od wszystkich 4 szyb, tylnymi szybami steruję rzadko, ale jak chcę to mogę prawą ręką.

arczi_88 - 2018-03-12, 15:54

Doczytałem później i się zedytowałem :) Nie mniej i tak dziwne. Chyba nie chcąc modyfikować konsoli po przeniesieniu funkcji zrobili sterowanie tam a nie 4 przyciski na drzwiach jak ogólnie się przyjęło.
Dymek - 2018-03-12, 15:56

arczi_88 napisał/a:
Chyba nie chcąc modyfikować konsoli po przeniesieniu funkcji zrobili sterowanie tam a nie 4 przyciski na drzwiach jak ogólnie się przyjęło.

Myślę, że dokładnie tak było. ;-)

GRL - 2018-03-12, 21:54

Tak niewiele brakuje do estetycznego szczęścia. Przenieść wszystkie przyciski sterowania szybami na drzwi. Tempomat na kierownicę. A w miejsce tych paskudnych zaślepek półeczka na smarkfona.
zwirz - 2018-03-13, 08:45

GRL napisał/a:
Tak niewiele brakuje do estetycznego szczęścia. Przenieść wszystkie przyciski sterowania szybami na drzwi. Tempomat na kierownicę. A w miejsce tych paskudnych zaślepek półeczka na smarkfona.


Ja akurat bardzo sobie cenię to że sterowanie szybami tylnymi jest w konsoli środkowej. Bez problemu pasażer może je obsługiwać a ja nie odrywam się od prowadzenia. Dla mnie genialny pomysł, choć pewnie pochodzący z oszczędności.

Dymek - 2018-03-13, 09:57

zwirz napisał/a:
Ja akurat bardzo sobie cenię to że sterowanie szybami tylnymi jest w konsoli środkowej. Bez problemu pasażer może je obsługiwać...

I to jest prawda, to też jest plus takiego rozwiązania. Ja się przykładowo jeszcze nie przyzwyczaiłem do przycisków na drzwiach- przez ostatnie 11 lat miałem wszystkie przyciski na tunelu środkowym i cały czas mi tam ręka "leci", gdy chcę szybę uchylić. :mrgreen:

Michał B24 - 2018-03-13, 21:45

Dymek napisał/a:
arczi_88 napisał/a:
To można sterować szybami z dwóch miejsc czy te na środku są nieaktywne? :-P

Na drzwiach kierowcy masz tylko sterowanie przednimi szybami, na konsoli środkowej są teraz przyciski do tylnych szyb lub zaślepki jeśli z tyłu jest korba.


Mylisz się. Nie ma zaślepek. Mam nieaktywne dwa przyciski, za to ładnie podświetlone. W drzwiach korbotronic...

Dymek - 2018-03-13, 22:20

Michał B24 napisał/a:
Mylisz się. Nie ma zaślepek. Mam nieaktywne dwa przyciski, za to ładnie podświetlone. W drzwiach korbotronic...

To tylko znaczy, że się zdarza i tak. Natomiast wszystkie Sanderki, które ja widziałem miały tam zaślepki.

wlodarek1 - 2019-12-25, 09:37

Korzystająć z wolnego czasu w święta , chciałbym przejechać się otwartą 2 dni temu obwodnicą mojego miasta . Ale mam 2 wątpliwiści ; Czy dojeżdżając do węzła we dźbowie będę mógł skręcić w prawo , by nową trasą jechać w kierunku północnym :?:
Mapy google pokazują , że nie ma takiej moąliwości , tylko nie wiadomo czy one pokazują poprawnie to co uruchomiono dopiero 2 dni temu .
2 kwestia ; czy jadąc nową trasą w kierunku północnym w miejscu gdzie to co nowe dochodzi do starej gierkówki będę mógł skręcić w prawo , by gierkówką wrócić do domu :?:
Mapy google pokazują brak takiej możliwości , ale jak jest w tym miejscu naprawdę :?:
Albo czy na połączeniu starej i noweh strasy w rząsawach jest jakieś rondo które umożliwiło by zawrócenie o 180 stopni by wrócić do swego miasta :?: .
Mapy googla nie pkazują nic takiego . Proszę więc kogoś kto skrzystał w ciagu tych 2 dni z nowej obwodnicy częstochowy o podpowiedź ; jak jest ze skręcaniem w prawo na istniejących już węzłach we dźbowie i w okolicy rząsaw :?:

Rysiob - 2019-12-25, 10:08

Póki co to tylko dwa węzły umożliwiają wjazd i zjazd z obwodnicy - Częstochowa Południe (Dźbów) i Częstochowa Północ (Rząsawa). Mapy Google nie ogarniają na razie nawigowania, ale ogarnia to już Yanosik - i z niego skorzystaj. Nie jechałem jeszcze obwodnicą,ale wg Yanosika po dojeździe do Rząsaw można skręcić w stronę Marianki Rędzińskiej, a zapewne zawrócić też się będzie dało.
wlodarek1 - 2019-12-25, 15:29

dzięki rysio za poradę zainstalowałem aplikację Yanosik i mapka w tej aplikacji pokazuje że zarówno na węźle północ jak i tym weź bowiem są dopuszczone skręty w prawo :!:
wlodarek1 - 2020-03-22, 19:01

Początek dołączonego dziś filmiku - to moja jazda obecnym moim autem ,
z tyłu , za poprzednim moim autem ;
https://youtu.be/OxJf8gu8V-A
Czy wam też zdarza się jechać obecnym autem za poprzednim :mrgreen:
Od 15 sekundy filmiku widać jak to po nieudanym otwarciu bramy wjazdowej -
- mój bratanek wykazał sie dobrym refleksem :-D
Ostatnia część filmiku - to jedna z ładniejszych ulic w mojej dzielnicy - ulica Legnicka :-?

Piotr - 2020-03-22, 22:18

A Bratanek to już zrobił prawo jazdy?
GRL - 2020-03-22, 23:18

Po co?
Ma namaszczenie od najbezpieczniejszego kierowcy na świecie.
Nie wystarczy?

wlodarek1 - 2020-03-23, 07:32

Teraz wszystkie egzaminy w Wordach są wstrzymane.
Więc jak ma zdawać?!
Powiedzcie mi ludzie jak to jest : na świecie produkują drogie samochody, flagowe smartfony a nie potrafią znaleźć lekarstw na korona wirusa?......

EBmazur - 2020-03-23, 07:43

mam nieodparte wrażenie , że Bratanek zapomniał już o istnieniu takiego dokumentu jak prawo jazdy .
defunk - 2020-03-23, 09:37

wlodarek1 napisał/a:
Powiedzcie mi ludzie jak to jest : na świecie produkują drogie samochody, flagowe smartfony a nie potrafią znaleźć lekarstw na korona wirusa?......


Nie powinno Cię to dziwić -- oczekujesz natychmiastowych cudów, a tymczasem nadal za kierownicę siadają osoby bez prawa jazdy, co jest zasadniczo prostą do wykorzenienia sytuacją.

Obywatel MK - 2020-03-23, 09:37

Widzę, że patologia trwa w najlepsze.
EBmazur - 2020-03-23, 09:43

wlodarek1 napisał/a:
Teraz wszystkie egzaminy w Wordach są wstrzymane.
Więc jak ma zdawać?!
Powiedzcie mi ludzie jak to jest : na świecie produkują drogie samochody, flagowe smartfony a nie potrafią znaleźć lekarstw na korona wirusa?......

Jak egzaminy odbywały się - to Bratanek nie przystępował do nich . Jak chce ( być może ) zdawać - Word-y zamknięte . Ciekawe będą uzasadnienia na niezdawanie po epidemii .
Ludzkość nie potrafi sobie też poradzić z trzęsieniami ziemi , wybuchami wulkanów i wieloma innymi zdarzeniami - ale to nie powód , by KTOŚ jeździł bez prawka

wlodarek1 - 2020-03-29, 15:17

Dziś na liczniku mojej sandero wyskoczyło równe 10000 km .
Pora więc na krótkie podsumowanie ;
Od noweości nic się nie popsuło ,
Ani ja , ani mój bratanek nie uczestniczyliśmy w żadnej zawinionej przez nas kolizji .
Niedawno zatankowałem do pełna , w przeliczeniu wyszło 8,36 l/100 km , czyli nieźle .
Wadą natomiast jest zbyt niewygodne wysiadanie z tylnych siedzeń.
Moim marzeniem jest auto z atomatyczną skrzynią biegów , ale nie wiem czy kiedykolwiek
w życiu uda mi się to marzenie spełnić . Może gdy uczonym na świecie uda się pokonać koronawirusa a w światowej gospodarce będzie panować recesja - znajdzie się jakaś fabryka ,
która wyprodukuje auto o prostej konstrukcji i umiarkowanej cenie , ale z automatem :roll:

Thomson1708 - 2020-03-29, 15:53

Tutaj masz bardzo tani pojazd z automatyczną skrzynią biegów i w dodatku dużo tańszy od dacii :)
Najtańszy elektryczny samochód z skrzynią automatyczną

wlodarek1 - 2020-03-29, 16:34

Ale mi chodzi o normalny samochód a nie wózek inwalidzki :!:
Black Dusty - 2020-03-29, 16:52

Oby bratanek który nie potrafi jeździć i nie ma uprawnień Cię na takim nie posadził, choć pewnie nie posadzi bo jak spadną na Was koszty wypadku to nie będzie Cię na niego stać :!:
Thomson1708 - 2020-03-29, 17:01

Black Dusty napisał/a:
Oby bratanek który nie potrafi jeździć i nie ma uprawnień Cię na takim nie posadził, choć pewnie nie posadzi bo jak spadną na Was koszty wypadku to nie będzie Cię na niego stać :!:

Forum się zmobilizuje i zrzuci :)

Dymek - 2020-03-30, 09:30

wlodarek1 napisał/a:
Moim marzeniem jest auto z atomatyczną skrzynią biegów , ale nie wiem czy kiedykolwiek
w życiu uda mi się to marzenie spełnić . Może gdy uczonym na świecie uda się pokonać koronawirusa a w światowej gospodarce będzie panować recesja - znajdzie się jakaś fabryka ,
która wyprodukuje auto o prostej konstrukcji i umiarkowanej cenie , ale z automatem.

Masz Sandero z 2016r- wtedy i jeszcze w 2017r wersje z automatem Easy-R były dostępne. Trzeba było brać- nic tańszego już nigdy się nie pojawi. Ale jeżeli oczekiwałeś automatycznej skrzyni w najtańszej wersji Access, lub w najtańszej wersji w jakiejkolwiek innej marce, to niestety- rzeczywiście to tylko marzenie.

Michał B24 - 2020-03-30, 14:16

Ależ jest pełno takich, ale nie na tym kontynencie
wlodarek1 - 2020-03-30, 14:50

Cytat:
bratanek który nie potrafi jeździć

https://youtu.be/uOi1-Ub4CTo
Proszę - obejrzyjcie filmik z powyższego linku , filmik idzie w tempie 2 X
Czy kierujący autem w którym zamontowana kamerka nakręciła ten filmik -
- nie potrafi jeździć :?: :!:
Czy kierowca z uprawnieniami żółtego auta który w momencie 1;20 min tego filmiku wyprzedza
mego bratanka , sporo przekraczając dopuszczalną prędkość - jest lepszym kierowcą niż mój bratanek :cry: :?: Taka uwaga ; gdy zapytam moją mamę , kto jest lepszym kierowcą ;
ja czy bratanek - odpowiada że bratanek i że woli z nim jeździć po zakupy niż ze mną. On jest sprawny , ja nie . Bratanek wyciska sprzęgło do końca i płynniej niż ja rusza z miejsca .
Ja nie zawsze wyciskam całkowicie sprzęgło i z płynnością ruszania u mnie jest różnie :-/ :-(
Dlaczego nie oferują już sandero z półautomatem ERasy -R :?:
Czy oby nie dlatego że te półautomaty zbyt często się psuły :?:

dodek - 2020-03-30, 17:02

ADMINIE, STOP PANDEMII.
Czy tylko mnie się wydaje, że kwarantanna kolegi wlodarek1 trwała zbyt krótko.
Objawy raczej nie ustąpiły i obawiam się, mogą ulec nasileniu.
Trzeba kontynuować kurację aby wirus nieroztropności nie rozprzestrzeniał się po naszym forum.

EBmazur - 2020-03-30, 18:05

Cytat:
wlodarek1
Czy kierowca z uprawnieniami żółtego auta który w momencie 1;20 min tego filmiku wyprzedza
mego bratanka , sporo przekraczając dopuszczalną prędkość - jest lepszym kierowcą niż mój bratanek :cry: :?:
Bawiłeś się w kontrolę drogową i sprawdzałeś papiery tego kierowcy ? Może też , jak Twój Bratanek , nie posiada uprawnień . I powtarzam po raz enty - złe postępowanie innych nie jest usprawiedliwieniem dla naszych złych uczynków .
wlodarek1 - 2020-05-21, 13:25

W moim mieście word znów działa , bratanek zapisał się na 5 podejście do egzaminu praktycznego
Będzie je miał na początku czerwca ....
Na razie radzi sobie całkiem dobrze i bez papierka , co widać na poniższym filmiku ;
https://youtu.be/rIFwoqXlDHk
Dwukrotnie przeciął dość niebezpieczne skrzyżowanie , tak żepolicjanci czyhający na poboczu z radarem i ci mijający mego bratanka - nie zorientowali się , że obok nich jedzie osoba bez uprawnień :-D
Czy kierowca tira który wyjeżdża z podporządkowanej ulicy powinien wyjeżdzać śmiało gdy widzi auto którego kierowca omyłkowo włączył prawy migacz , czy powinien poczekać , aż
auto sygnalizujące skręt w prawo - przejedzie :?:

defunk - 2020-05-21, 16:43

wlodarek1 napisał/a:
Czy kierowca tira który wyjeżdża z podporządkowanej ulicy powinien wyjeżdzać śmiało gdy widzi auto którego kierowca omyłkowo włączył prawy migacz , czy powinien poczekać , aż auto sygnalizujące skręt w prawo - przejedzie :?:


Chcesz powiedzieć, że baranek włącza kierunkowskazy po uważaniu? Więc zadaj sobie pytanie czy dorosły człowiek powinien dopuszczać za kierownicę człowieka, który nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów i -- jak sam przyznajesz -- radzi sobie z tym średnio?

wlodarek1 - 2020-05-21, 16:53

W tamtym momencie kierowałem akurat ja, nie bratanek.
Włączyłem kierunkowskaz, ponieważ myślałem że ta ulica w tym miejscu to jest już zjazd do Word - u.
W momencie gdy zauważyłem swój błąd wyłączyłem kierunkowskaz, ale to już było przy tym skrzyżowaniu.......

nowy - 2020-05-24, 05:43

wlodarek1 napisał/a:
Czy kierowca tira który wyjeżdża z podporządkowanej ulicy powinien wyjeżdzać ...gdy widzi auto którego kierowca .... włączył prawy migacz , czy powinien poczekać , aż
auto sygnalizujące skręt w prawo - przejedzie


włączony kierunkowskaz nie upoważnia innego kierowcy do wykonania manewru

eplus - 2020-05-24, 06:15

Bzdura, uprawnia. Na tym polegają krzyżówki na egzaminie prawa jazdy - uwzględnia się sygnały dawane przez kolorowe samochody dla ustalenia, czy tory są kolizyjne. Gdyby tak nie było, to nie trzeba było by w ogóle włączać kierunkowskazów - jechać prosto z załączonym kierunkiem to chyba analogia do skręcenia bez kierunku.
Piotr - 2020-05-24, 07:44

Tak, czy inaczej trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania. To, że ktoś włącza prawy kierunkowskaz nie oznacza, że skręci w drogę podporządkowaną z której my wyjeżdżamy. Mógł włączyć go przypadkowo, nieświadomie, mógł zapomnieć go wyłączyć po poprzednim skręcie, a grzechotka w kierownicy nie zadziałała i kierunkowskaz nie wyłączył się po skręcie, albo celowo wprowadza nas w błąd, żeby doprowadzić do kolizji.
nowy - 2020-05-24, 09:54

eplus napisał/a:
Bzdura, uprawnia.


do czego uprawnia?

EBmazur - 2020-05-24, 10:39

Piotr napisał/a:
Tak, czy inaczej trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania. To, że ktoś włącza prawy kierunkowskaz nie oznacza, że skręci w drogę podporządkowaną z której my wyjeżdżamy. Mógł włączyć go przypadkowo, nieświadomie, mógł zapomnieć go wyłączyć po poprzednim skręcie, a grzechotka w kierownicy nie zadziałała i kierunkowskaz nie wyłączył się po skręcie, albo celowo wprowadza nas w błąd, żeby doprowadzić do kolizji.

Chciałem napisać to samo - osobiście nie do końca wierzę w kierunkowskazy , dosyć często wprowadzają w błąd. Włączenie kierunku jest / powinno być tylko informacją i do niczego nie uprawnia .

Kamo - 2020-05-24, 17:46

wlodarek1 napisał/a:

Dwukrotnie przeciął dość niebezpieczne skrzyżowanie , tak żepolicjanci czyhający na poboczu z radarem i ci mijający mego bratanka - nie zorientowali się , że obok nich jedzie osoba bez uprawnień :-D


A gdyby odpukać jakiś złodziej ukradł Ci coś, i przeszedł/przejechał obok patrolu to też byś wpadał w ekscytację, że "głupie te policjanty nie zorientowały się"? :roll:

No a z kierunkowskazami niestety trzeba uważać, kolega tak kiedyś oblał egzamin na prawko, sam bym się kiedyś władował dziewczynie przed maskę na rondzie, bo sygnalizowała że już je opuszcza, dobrze że się zorientowałem.

eio - 2020-05-24, 18:54

EBmazur napisał/a:
Piotr napisał/a:
Tak, czy inaczej trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania. To, że ktoś włącza prawy kierunkowskaz nie oznacza, że skręci w drogę podporządkowaną z której my wyjeżdżamy. Mógł włączyć go przypadkowo, nieświadomie, mógł zapomnieć go wyłączyć po poprzednim skręcie, a grzechotka w kierownicy nie zadziałała i kierunkowskaz nie wyłączył się po skręcie, albo celowo wprowadza nas w błąd, żeby doprowadzić do kolizji.

Chciałem napisać to samo - osobiście nie do końca wierzę w kierunkowskazy , dosyć często wprowadzają w błąd. Włączenie kierunku jest / powinno być tylko informacją i do niczego nie uprawnia .

Jak dla mnie, powinny być wreszcie stosowane mandaty za niewłaściwe /lub brak informacji o zamiarze zmiany kierunku jazdy /brak kierunkowskazu. To jest dezinformacja innych uczestników ruchu, kóra wpływa co najmniej na zmniejszenie przepustowości na krzyżówkach - np. brak lewego kierunku, auto stoi na krzyżówce a za nim na jednopasmówce inni kierowcy chcący jechać na wprost muszą czekać - bo nie wiedzą z jakiego powodu gamoń przed nimi stoi. Dopiero klakson uprzytamnia gamonia. Albo zjazdy z najprostszych rond. Masakra. Duże spowolnienie ruchu zwłaszcza w godzinach szczytu.

EBmazur - 2020-05-24, 21:16

Cytat:
Jak dla mnie, powinny być wreszcie stosowane mandaty za niewłaściwe /lub brak informacji o zamiarze zmiany kierunku jazdy /brak kierunkowskazu.

Prawo przewiduje mandat - nie oczekujmy jednak , że na każdym skrzyżowaniu będzie stał policjant.

eio - 2020-05-24, 21:39

Nigdy nigdzie nie widziałem by ktoś dostał mandat za to (live, tv) i nigdy nie słyszałem od znajomych. Przepis martwy więc "nie trzeba" go przestrzegać. Nie mówię o gapiostwie czy wyłączeniu kierunku po wykonaniu manewru kierownicą omijając jakąś przeszkodę. Mówię o pladze oszczędzania kierunkowskazów.
wlodarek1 - 2020-06-08, 17:02

Dziś moje autko było na ''dużym '' przeglądzie po 4 latach jazdy .
KOszt dużego przeglądu - 910 zł ....
Zastanawia mnie w fakturze tylko to , że oni policzyli za 4 świece zapłonowe 120 zł
i za wymianę 4 świec - 66 zł . Tego do końca nie rozumiem .
Powiedzieli mi , że silnik w moim aucie przy przebiegu 10408 km nie jest jeszcze do końca ''ułożony '' . Jest też druga gorsza wiadomość ; kilka dni temu mój bratanek oblał 5 podejście do egzaminu na prawko , choć jeździ całkiem dobrze . Egzaminatorka czepiała się go o byle co aby tylko nie zaliczyć i zgarnąć kasę za następne podejście . :!:

BLACHA_997 - 2020-06-08, 17:14

Kolego!
Czepiać to się może rzep psiego ogona.

Egzamin jest nagrywany więc jeśli bratanek ma jakiś obiekcje do decyzji egzaminatorki niech składa reklamację. Zapewniam Cię, że gdyby bratanek potrafił jeździć egzamin byłby zdany. Ale jak się ma "prywatnego" nauczyciela uczącego "po swojemu" to raczej marne szanse. Szkoda pieniędzy na kolejny egzamin.

EBmazur - 2020-06-08, 17:56

Cytat:
. Egzaminatorka czepiała się go o byle co aby tylko nie zaliczyć i zgarnąć kasę za następne podejście .
Takie mataczenie przez egzaminatorów było możliwe w czasach , gdy ja zdawałem na prawko . Teraz jest rejestracja obrazu ( coś chyba 4 kamery ) i dźwięku .
Skoro sławetny bratanek jechał prawidłowo to niech składa reklamacje/ odwołanie - sprawdzenie nagrania wszystko zweryfikuje .

dudu$ - 2020-06-08, 19:48

wlodarek1 napisał/a:
Dziś moje autko było na ''dużym '' przeglądzie po 4 latach jazdy .
KOszt dużego przeglądu - 910 zł ....
Zastanawia mnie w fakturze tylko to , że oni policzyli za 4 świece zapłonowe 120 zł
i za wymianę 4 świec - 66 zł . Tego do końca nie rozumiem .
Powiedzieli mi , że silnik w moim aucie przy przebiegu 10408 km nie jest jeszcze do końca ''ułożony '' . Jest też druga gorsza wiadomość ; kilka dni temu mój bratanek oblał 5 podejście do egzaminu na prawko , choć jeździ całkiem dobrze . Egzaminatorka czepiała się go o byle co aby tylko nie zaliczyć i zgarnąć kasę za następne podejście . :!:


A Ty dałeś się naciągnąć na wymianę świec zapłonowych ? W Daciach świece wymienia się co 60 tys km nie patrząc na lata. Koszt świec NGK czyli takich jakie montowane są w ASO to 60zł, sama wymiana w tym motorze zajmuje 5 minut i nawet nie doświadczony użytkownik dałby rade to samemu zrobić.

Michał B24 - 2020-06-08, 20:32

dudu$ napisał/a:
wlodarek1 napisał/a:
Dziś moje autko było na ''dużym '' przeglądzie po 4 latach jazdy .
KOszt dużego przeglądu - 910 zł ....
Zastanawia mnie w fakturze tylko to , że oni policzyli za 4 świece zapłonowe 120 zł
i za wymianę 4 świec - 66 zł . Tego do końca nie rozumiem .
Powiedzieli mi , że silnik w moim aucie przy przebiegu 10408 km nie jest jeszcze do końca ''ułożony '' . Jest też druga gorsza wiadomość ; kilka dni temu mój bratanek oblał 5 podejście do egzaminu na prawko , choć jeździ całkiem dobrze . Egzaminatorka czepiała się go o byle co aby tylko nie zaliczyć i zgarnąć kasę za następne podejście . :!:


A Ty dałeś się naciągnąć na wymianę świec zapłonowych ? W Daciach świece wymienia się co 60 tys km nie patrząc na lata. Koszt świec NGK czyli takich jakie montowane są w ASO to 60zł, sama wymiana w tym motorze zajmuje 5 minut i nawet nie doświadczony użytkownik dałby rade to samemu zrobić.


Z tym 5 minut, to przesadziłeś. Ale 15-20 minut to fakt. Serwis musi z czegoś żyć. Za darmo nic nie robią. Z tym 60PLN, też chyba nie do końca za świecę, bo 15PLN? A przesyłka?

120PLN za świece, to może i zarobili, ale nie tyle, żeby warto klikać i czekać tydzień. Dla mnie pewnie bym zaoszczędził dychę na świecach i wymienił sam, ale nie każdy ma głupi klucz do świec. Bo mam 3, a żaden nie pasuje do Daci.

wlodarek1 - 2020-06-11, 17:05

Michał24 - ja mam klucz do świec który pasuje do tico o do kosiarki .
Czy taki będzie pasował do świec w sandero :?:

arekkozuch - 2020-06-12, 21:04

Cytat:
. Egzaminatorka czepiała się go o byle co aby tylko nie zaliczyć i zgarnąć kasę za następne podejście .


Darku, w Częstochowie są 2 egzaminatorki - kobiety. Obie są surowe, ale sprawiedliwe. Jeżeli popełnisz błąd to go zaznaczą, ale spróbują najpierw wyjaśnić. Jak zjedziesz do WORD'u to wytłumaczą baardzo dokładnie co zrobiłeś nie tak - sam zdawałem u "Czarnej Żmiji" i nie było problemu zdać za 1. razem.

Pzdr.

eplus - 2020-06-13, 03:53

A ta dryga jaką ma ksywkę :?:
arekkozuch - 2020-06-13, 08:49

Sorry, "Czarna Mamba", nie czarna Żmija. Druga jest blondynką, ona chyba nie ma ksywy, przynajmniej nie obiła mi się o uszy ;-)
damiaszek - 2020-06-13, 13:23

wlodarek1 napisał/a:
Egzaminatorka czepiała się go o byle co aby tylko nie zaliczyć i zgarnąć kasę za następne podejście


A czy czasem od niedawna nie jest tak że egzaminator ma limit dzienny egzaminów, wyznaczone godziny i nic nie ugra więcej kasy specjalnie oblewając?

Black Dusty - 2020-06-13, 21:36

damiaszek napisał/a:
A czy czasem od niedawna nie jest tak że egzaminator ma limit dzienny egzaminów, wyznaczone godziny i nic nie ugra więcej kasy specjalnie oblewając?

Obojętnie co by nie było kolega wlodarek1 namaścił bratanka na kierowcę i nigdy nie zrozumie, jak ktoś może go oblać na egzaminie już 5 raz i pewnie nie ostatni jeżeli nie zmieni instruktora, o ile nie jest tym który ewidentnie prawka nie powinien posiadać i NIGDY NIE POWINIEN PROWADZIĆ SAMOCHODU.

damiaszek - 2020-06-13, 23:26

TO jest tak oczywiste i tyle razy było już pisane że nie chciałem się powtarzać :-( .
arekkozuch - 2020-06-14, 10:08

W sumie Darku, tak myślę... Po 5 egzaminach i tak musi dobrać jazdy i tak. Niech idzie do OSK Lider w Częstochowie i poprosi o Janusza na jazdy. Jak on go nie nauczy, to nie wiem, kto mógłby... To nie jest reklama, bardziej chęć polecenia naprawdę dobrego instruktora.
wlodarek1 - 2020-06-14, 13:13

Cytat:
NIGDY NIE POWINIEN PROWADZIĆ SAMOCHODU.

Kogo black dusty masz na myśli ; mnie czy bratanka :?: :!:
Wczoraj np bratanek spokojnie kierował do pracy 7,5 km a ja ten sam dystans pkonałem z powrotem . Żaden z nas dwóch nie spowodował żadnej kolizji .
Więc wg ciebie , kto nie powinien prowadzić samochodu :?: :!:

kapelusznik - 2020-06-14, 13:54

Wow - nie spowodował kolizji. No to rzeczywiście wyjątkowy kierowca.
Wydział komunikacji powinien w związku z tym od ręki wydać prawo jazdy.
Jeżeli masz nagranie z tej jazdy to w tym momencie wystarczy że zaniesiesz je do Wydziału Komunikacji i powiesz że to nagranie udowadniające że bratanek potrafi jeździć i żeby na jego podstawie wydali Prawo Jazdy.

Żeby przyspieszyć tok sprawy warto też nagranie zanieść na najbliższą komendę Policji - oni w kontakcie z Wydziałem Komunikacji załatwią to ekspresowo.

Żałuję że w czasach gdy zdawałem PJ nie było rejestratorów - nie musiałbym zdawać egzaminów.

EBmazur - 2020-06-14, 13:59

Cytat:
Wczoraj np bratanek spokojnie kierował do pracy 7,5 km a ja ten sam dystans pkonałem z powrotem . Żaden z nas dwóch nie spowodował żadnej kolizji .

Dojeżdżam do pracy z jednego miasta powiatowego do innego 25 km w jedną stronę . Zrezygnowałem z podróżowaniem wraz z kolegą ponieważ jego sposób kierowanie uważam za niebezpieczny . Gdy mu o tym powiedziałem to odpowiedział , że nie miał jeszcze wypadku ( w domyśle - jestem świetnym kierowcą ) . Widać ma takie samo wysokie mniemanie o swoich umiejętnościach jak Ty o swoich i swego sławnego Bratanka.
Skoro bratanek tak doskonale opanował prowadzenie auta ,a "wredny babsztyl egzaminator" go oblała , to poinformuj nas łaskawie , jakież to wyimaginowane błędy wytknęła ?
I powtórzę - są kamery i mikrofony , więc egzaminator / egzaminatorka nie może powiedzieć " nie bo nie ".

Kamo - 2020-06-14, 14:58

wlodarek1 napisał/a:
Cytat:
NIGDY NIE POWINIEN PROWADZIĆ SAMOCHODU.

Kogo black dusty masz na myśli ; mnie czy bratanka :?: :!:
Wczoraj np bratanek spokojnie kierował do pracy 7,5 km a ja ten sam dystans pkonałem z powrotem . Żaden z nas dwóch nie spowodował żadnej kolizji .
Więc wg ciebie , kto nie powinien prowadzić samochodu :?: :!:

Idąc tym tokiem myślenia, wielu pewnie kierowców odbyło swoje podróże np. po alkoholu bezkolizyjnie, więc wg Ciebie należy taką jazdę umożliwić prawnie?
Śmieszą mnie te teksty już naprawdę o egzaminatorze który się uwziął, raz, drugi ok można trafić na czyjś gorszy dzień i "czepialstwo" ale bez przesady.

route2000 - 2020-06-15, 08:54

Jednym zdaniem: kolega Włodarek jest bezmyślnym i nieodpowiedzialnym facetem. Koniec i kropka. EOT
defunk - 2020-06-15, 09:19

route2000 napisał/a:
Jednym zdaniem: kolega Włodarek jest bezmyślnym i nieodpowiedzialnym facetem. Koniec i kropka. EOT


To jest, niestety, truizm, aczkolwiek w kontekście totalnej recydywy i kompletnego braku refleksji ze strony kol. Włodarka coraz głośniej myślę o podpierdoleniu go do stosownych organów. Jak mu zliczą tych kilkadziesiąt wybryków, to będzie na kilka respiratorów do częstochowskich szpitali ;-) (w najlepszym przypadku zajmą Dacię za długi i problem z głowy)

wlodarek1 - 2020-06-16, 09:24

A widzicie co się stało przedwczoraj:
18 latek który od trzech miesięcy ma prawo jazdy spełnił wszystkie wymagania egzaminatora zdał na piątkę a teraz celowo najechał na rowerzystów by się popisać przed kolegami.
To kto jest według was większym przestępcą mój bratanek który spokojnie i roztropnie prowadzi auto choć bez uprawnień czy tamten który zdał egzaminy prawidłowo a teraz świadomie najeżdża na ludzi? :?:

defunk - 2020-06-16, 09:32

wlodarek1 napisał/a:
To kto jest według was większym przestępcą mój bratanek który spokojnie i roztropnie prowadzi auto choć bez uprawnień czy tamten który zdał egzaminy prawidłowo a teraz świadomie najeżdża na ludzi? :?:


Wszyscy jesteście głąbami -- jeden gówniarz celowo wjechał w kolarzy, drugi rozmyślnie pozwala trzeciemu prowadzić mimo ewidentnych problemów z jazdą (co potwierdza fakt, że tyle razy nie zdał egzaminu).
("A poza tym u was biją Afro-Amerykanów!...")

eplus - 2020-06-16, 09:34

Najgorszy byłby taki, który rozbija rowerzystów nie mając prawka ani karty rowerowej :!:
pikodat - 2020-06-16, 10:54

wlodarek1 napisał/a:
A widzicie co się stało przedwczoraj:
18 latek który od trzech miesięcy ma prawo jazdy spełnił wszystkie wymagania egzaminatora zdał na piątkę a teraz celowo najechał na rowerzystów by się popisać przed kolegami.
To kto jest według was większym przestępcą mój bratanek który spokojnie i roztropnie prowadzi auto choć bez uprawnień czy tamten który zdał egzaminy prawidłowo a teraz świadomie najeżdża na ludzi? :?:


Tamtemu- gdyby istniało prawo - konfiskata samochodu, zakaz prowadzenia aut przez 25 lat, kilka lat prac społecznych 20 godzin tygodniowo z zamianą na ciężkie więzienie jeśli się by uchylał.
Plus z 200 000 odszkodowania dla każdego rowerzysty.
Dla Twojego bratanka - dopóki nie ma wypadku - tylko konfiskata auta póki bez wypadku, jeśli zrobi wypadek - dożywotni zakaz prowdzenia, dożywotnio 20 godzin społecznie tygodniowo, konfiskata mienia całej rodziny, która dopingowała go do jeżdżenia.

jak widać mozna by zrobić kary tak, by było widac róznicę.
A jesli u nas kara jest : pogłaskanie po głowce albo pogłaskanie po głowce w miękkeij rękawiczce...

EBmazur - 2020-06-16, 11:13

Cytat:
wlodarek1A widzicie co się stało przedwczoraj:

Wiem co się stało - jeździłem autem zgodnie z przepisami , tak jak większość kierowców .
Zjadłem obiad ( jak większość ludzi ) . pośmigałem rowerkiem ( jak wiele innych osób ) , spotkałem się z siostrą ( jak inni , którzy maja rodzeństwo) . Tylko jaki to ma związek z postępowaniem innych osób ? ABSOLUTNIE ŻADEN !
Niektórzy kradną - kradnij i ty
Niektórzy dokonują aktów wandalizmów - rozrabiaj i ty
Są jeżdżący po pijaku - też tak postępuj.
I dla jasności - specjalnie pisałem "ty" z małej litery z braku szacunku i zrozumienia dla twojeg +sposobu myślenia .

eplus - 2020-06-16, 11:56

EBmazur napisał/a:
Niektórzy kradną - kradnij i ty
Niektórzy dokonują aktów wandalizmów - rozrabiaj i ty


Black lives matter :!: :idea:

Puncu - 2020-06-16, 13:52

wlodarek1 napisał/a:
To kto jest według was większym przestępcą mój bratanek który spokojnie i roztropnie prowadzi auto choć bez uprawnień czy tamten który zdał egzaminy prawidłowo a teraz świadomie najeżdża na ludzi?


Cytat:
- Zło to zło [...] Mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno, proporcje są umowne a granice zatarte. Nie jestem świątobliwym pustelnikiem, nie samo dobro czyniłem w życiu. Ale jeżeli mam wybierać pomiędzy jednym złem a drugim, to wolę nie wybierać wcale.


Daje do myślenia?

arekkozuch - 2020-07-07, 14:39

Chyba się Darek obraził, skoro od prawie miesiąca cisza...
EBmazur - 2020-07-07, 16:40

arekkozuch napisał/a:
Chyba się Darek obraził, skoro od prawie miesiąca cisza...

albo nie ma filmiku z ładnej jazdy Bratanka i nie ma czym się pochwalić.

eplus - 2020-07-07, 16:53

Odzywał się niedawno w innym wątku, jego styl jest nie do podrobienia.
wlodarek1 - 2020-07-07, 19:25

Po tym jak laisar usunął chyba ze 40 stron tego wątku - nie mam nawet chęci pisać .
Sandaczem jeżdże mało - w czerwcu - 258 km .
Część z tym km przejechał bratanek , ale on nie myśli o douczaniu czy kolejnym
podejściu do egzaminu . :-( Mówi , że autobusem dobrze się do pracy jeździ , bo można w drodze przeglądać smartfona . :-> A ja się starzeję i dobrze by było mieć czasem pomocnika do jazdy .
Oznaką starzenia się jest również chyba to , że boję się ostatnio wsiadać i zsiadać z roweru ,
choć mam "damkę " , to odczuwam strach czy podniosłem nogę wystarczająco wysoko
by ją przełożyć przez najniższe miejsce na ramie roweru .
Smutne jest życie moje i dlatego mało piszę w tym wątku :cry:

route2000 - 2020-07-09, 07:26

Jeśli chodzi o rower to już są trójkołowce napędzane siłą nóg, bezpieczne dla inwalidów. Widziałem to, nawet ma kosz na bagaż...
wlodarek1 - 2020-07-11, 10:28

Tak Route - też widziałem coś takiego na ulicy .
Tylko chyba 3-kołowy rower jest cięższy od normalnego i pedałowanie na nim
wymaga więcej wysiłku niż na normalnym 2-kołowym rowerze :cry:
Czy mam rację :?:

Puncu - 2020-07-11, 11:00

Nie, często mają przekładnie planetarną lub inne przeniesienie napędu zapewniające lekkie pedałowanie ;-)
Black Dusty - 2020-07-11, 11:54

https://allegro.pl/oferta/trojkolowy-rower-dla-doroslych-vermeiren-lagoon-e-9444560932?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_UZSD_pla_zdrowie_hb_health&ev_adgr=Sprz%C4%99t+i+urz%C4%85dzenia+medyczne,+wyposa%C5%BCenie+oraz+materia%C5%82y&gclid=EAIaIQobChMImuemnITF6gIVkdeyCh0d5AugEAQYBSABEgKFQPD_BwE
EBmazur - 2020-07-11, 16:22

Trójkołowca na pedały używają mechanicy w mojej firmie do jazdy po hali produkcyjnej , w tym wypadku zamontowano normalną przerzutkę na tylnym kole.
wlodarek1 - 2020-07-12, 10:49

A czy nie jest tak że trzykołowy rower jest bardziej przewrotny przy wchodzeniu w zakręt niż normalny jednoślad ?
Pamiętam czasy gdy miałem trzykołowego Simsona inwalidzkiego i 2 razy się ten pojazd na bok przewrócił przy wchodzeniu w zakręt 😜☹️🤪

Black Dusty - 2020-07-12, 11:51

Simson inwalidzki był 2 osobowy, jak jechała 1 osoba siedząca po tej samej stronie co silnik to to nie jest dziwne, szczególnie jak nie potrafiła tym jeździć tak jak Ty. Pozostało Ci to do dziś na co najlepszym dowodem jest Twój bratanek któremu ten brak umiejętności dobrze przekazałeś. Na rowerze siedzisz na środku więc jak się nauczysz nim jeździć to się nie przewróci.
EBmazur - 2020-07-12, 14:32

wlodarek1 napisał/a:
A czy nie jest tak że trzykołowy rower jest bardziej przewrotny przy wchodzeniu w zakręt niż normalny jednoślad ?
Pamiętam czasy gdy miałem trzykołowego Simsona inwalidzkiego i 2 razy się ten pojazd na bok przewrócił przy wchodzeniu w zakręt 😜☹️🤪

Dlatego montowane są hamulce, a spowalniając kręcenie nogami też można zwolnić . Myśląc w ten sposób to nie powinieneś jeździć autem - ma 4 koła , ale przy zbyt dużej prędkości też może się przewrócić na zakręcie

wlodarek1 - 2020-08-06, 13:55

Wczorj zauważyłem , że w mojej sandusi pokrętło regulacji temperatury nawiewu
nie obraca się całklowicie od lwej do prawej strony . Wczoraj zauważyłem równieżś , że
nakładka na pedał sprzęgła już po raz drugi pękła .
Pojechałem do srwisu , a tam pokrętło regulacji temperatury naprawili od razu a po nową nakładkę na pedał sprzęgła każą przyjechać jutro ....
Zdziwiło mnie trochę to , że pani , pracownik serwisu - nie zapytała mnie wcale o żaden dokument pojazdu 8-)

toka93 - 2020-08-06, 16:44

Myślę, że byłbyś pierwszym, który chciałby okraść salon na 17.90 :-D
wlodarek1 - 2020-08-06, 17:02

Skąd wziąłeś taką kwotę toka93?
toka93 - 2020-08-06, 17:24

Z głowy ;-)
eplus - 2020-08-06, 18:59

A ja głupi przepłaciłem: :evil: :lol:
EBmazur - 2020-08-06, 19:43

eplus - bo Ty kupiłeś nakładkę na hamulec , na sprzęgło widocznie jest tańsze
wlodarek1 - 2020-08-09, 14:06

Jeszcze w 2001 r gdy miałem tico - mój ojciec przerobił pedał sprzęgła ,
by był on szerszy i ryzyko zsuwania się lewego buta na nadkole było mniejsze .
Gdy powiedziałem o tym w werswisie , w tandemie - powiedzieli , że oni czegoś takiego nie zrobią , nawet za opłatą . A w małym warsztacie samochodowym w mojej dzielnicy -
- wczoraj mi takią przeróbkę zrobili , za 50 zł .
Teraz pedał sprzęgła jest taki jak na dołączonej fotce .
Na dołączonym filmiku widać wjazd do oficjalnego werwisu i do małego warsztatu .
Na filmiku widać też jak niemal przed maską mojego auta przejeżdża szybko
rowerzystka przez przejście dla pieszych .
https://youtu.be/-QlDWGhPjm0

toka93 - 2020-08-09, 14:38

Nie dziwię się że serwis się nie chciał pod tym podpisać...
EBmazur - 2020-08-09, 18:33

Cytat:
wlodarek1Teraz pedał sprzęgła jest taki jak na dołączonej fotce .

druciarstwo totalne - jestem pewien , że ta nakładka po brzegach jest miękka, Naciskasz krawędź pedału a on się ugina .
Cytat:
Na dołączonym filmiku widać
jak wjeżdżasz na chodnik po przejściu dla pieszych 30 sekunda nagrania .
Kod:
 Z taryfikatora :    Jazda wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych pojazdem silnikowym     250 - 500 zł

Tylko mi nie mów /nie pisz , że jako osoba niepełnosprawna możesz tak jechać - takiego postępowania NIC NIE USPRAWIEDLIWIA . Na innych psioczysz a sam nie jesteś lepszy i chcesz być instruktorem dla Bratanka

wlodarek1 - 2020-08-16, 12:44

Stała się rzecz niedobra ; przeoczyłem datę ważności swojego prawka która minęła 4 dni temu .
Jak najprędzej więc muszę znaleźć jakiegoś medyka który podbije mi badania na
następne kilka lat i z tym papierkiem pójdę do wydziału komunikacji :roll:
Jak większość z was trzyma lewy but podczas jazdy ; na podłodze auta czy oparty o nadkole :?:

kapelusznik - 2020-08-16, 12:55

Ale po co ci to prawko?
wlodarek1 - 2020-08-16, 13:07

Aby jeżdżąc po ulicach nie bać się zatrzymania przez policję 8-) :shock:
Puncu - 2020-08-16, 13:09

wlodarek1 napisał/a:
na podłodze auta czy oparty o nadkole :?:

W manualu na nadkolu w automacie między fotelem a drzwiami żeby nie kusiła.

EBmazur - 2020-08-16, 14:32

wlodarek1 napisał/a:
Aby jeżdżąc po ulicach nie bać się zatrzymania przez policję 8-) :shock:

Jakoś nie bałeś się śmigać z Bratankiem nie posiadającym prawka , a teraz strach obleciał ?

wlodarek1 - 2020-08-16, 17:39

Z nas dwóch choć 1 musi mieć ważne prawko :-/
kapelusznik - 2020-08-16, 18:24

Jasne. Jeżeli tylko ty będziesz prowadził auto to tak.
macminer - 2020-08-17, 12:13

wlodarek1 napisał/a:
Jak większość z was trzyma lewy but podczas jazdy ; na podłodze auta czy oparty o nadkole


Myślę, że większość nie zdejmuje buta, tylko trzyma go cały czas na nodze. :)

Ja próbowałem kiedyś trzymać but w zębach, ale trudno się wtedy rozmawia z pasażerem.

wlodarek1 - 2020-08-17, 14:41

Cytat:
Jasne. Jeżeli tylko ty będziesz prowadził auto to tak.

Dlaczego tak sądzisz kapelusznik :?:
Bratanek jest młody , sprawny , bystry , wjeżdża prosto do garażu gdy świeci słońce prosto w oczy .
Moją przewagą nad bratankiem jest tylko rutyna za kółkiem :->

imielinek - 2020-08-17, 15:03

i to że posiadasz prawo jazdy a on NIE i NIE POWINIEN SIADAĆ NA SIEDZENIU KIEROWCY !!!!! zrozum to w koncu
defunk - 2020-08-17, 15:46

wlodarek1 napisał/a:
Cytat:
Jasne. Jeżeli tylko ty będziesz prowadził auto to tak.

Dlaczego tak sądzisz kapelusznik :?:
Bratanek jest młody , sprawny , bystry , wjeżdża prosto do garażu gdy świeci słońce prosto w oczy .
Moją przewagą nad bratankiem jest tylko rutyna za kółkiem :->


Nigdy nie przyszło Ci do głowy, że musi być strasznym patałachem za kółkiem, skoro tyle razy oblał egzamin na prawo jazdy?

kapelusznik - 2020-08-17, 16:14

Może nie patałachem. Nie obrażajmy od razu. Choć powinniście obaj ponieść konsekwencję swojego łamania przepisów oraz spowiadać się codziennie u przeora klasztoru plus jałmużna za wybaczenie grzechów.
Ale może po prostu nie jest aż tak bystry jeżeli chodzi o kierowanie autem.

W sumie nie każdy musi mieć prawo jazdy - nie każdy się nadaje na kierowcę - ale nie powinien siadać za kółko.

Może i potrafi wyjechać z garażu ale jeżeli nie potrafi zdać czegoś tak prostego jak egzamin na prawo jazdy to jak zachowa się w sytuacji kryzysowej na drodze (może umie jeździć ale stres go zniewala...)

pikodat - 2020-08-18, 14:48

kapelusznik napisał/a:
Może nie patałachem. Nie obrażajmy od razu. Choć powinniście obaj ponieść konsekwencję swojego łamania przepisów oraz spowiadać się codziennie u przeora klasztoru plus jałmużna za wybaczenie grzechów.
Ale może po prostu nie jest aż tak bystry jeżeli chodzi o kierowanie autem.

W sumie nie każdy musi mieć prawo jazdy - nie każdy się nadaje na kierowcę - ale nie powinien siadać za kółko.

Może i potrafi wyjechać z garażu ale jeżeli nie potrafi zdać czegoś tak prostego jak egzamin na prawo jazdy to jak zachowa się w sytuacji kryzysowej na drodze (może umie jeździć ale stres go zniewala...)


Akurat poziom egzaminów naprawo jazdy - w sensie obłsugi egzaminatorów - budzi duże watpliwości od dekad.
Przy pierwszym podejściu obłałem (już nie pamiętam za co, za durnotę), moja kolezanka , która obiektywnie i subiektywnie gorzej jechała - zdała (jej komentarz był taki - egzaminator wie, że dziewczyna będzie mało jeździć , to puścił). Przy drugim podejściu zrobiłem pewne , moim zdaniem, większe błedy na samym starcie (np. pomylenie drążka do świateł i do wycieraczek) - więc ostentacyjnie, wiedząc, że oblałem drugi raz jechałem skrajnie bezpiecznie i demonstracyjnie prestrzegałem wszystkich nawet najdurniejszych przepisów (np. jechałem 25 km/h po ograniczeniu na 30 na drodze, gdzie wszyscy jeździli normalnie 40-45). Wkurzony na sytuację wychodząc powiedziałem cynicznie uprzejmie : Do widzenia - i w odpowiedzi usłyszłaem - Pan zdał.....
krótko mówiąc - widzimisizm egzaminatorów jest od lat ogólnie komentowany, bez wątpienia nie jest to bardzo łatwe - tym bardziej, ze chore przepisy uniemożliwiają trenowanie (a jak powinno być? zachęcam do spojrzenia na system panujacy w Irlandii).

Co nie zmienia faktu, że ostentacyjne jeżdżenie bez prawa jazdy w całkowicie normalnym ruchu JEST naganne. tym bardziej, że w jednym z filmów było widać jak osobę bez uprawnień ponoszą nerwy i jedzie dość niebezpiecznie.

wlodarek1 - 2020-08-18, 17:14

Cytat:
tak prostego jak egzamin na prawo jazdy

Skoro jest to tak proste , to dlaczego tak duża część osób sprawnych i bystrych nie zdaje
za pierwszym albo drugim razem :?:
Wczoraj miały miejsce ważne dla mnie wydarzenia ; byłem u lekarza i ten podbiłmi badania
na następne 5 lat . Co ciekawe - lekarz ten sam podpowiedział mi , że wg niego dla mnie dobre byłoby auto a automatyczną skrzynią biegów :shock:
Powiedziałem mu , że najtańsze takie nowe jakie znam kosztuje ponad 64000 zł [ clio x-matic]
a używanego nie chcę kupować , bo naprawa automatycznej skrzyni podobno dość drogo kosztuje . Gdy ucieszony takim obrotem sprawy wracałem do swego auta , stała obok niego moja mama a na siedzeniu kierowcy leŻała mamy torebka . Ja i mama staliśmy po prawej stronie auta i w tym momencie jakiś smyk przez uchyloną szybę po stronie kierowcy ukradł mamy torebkę .
Przyjechała policja ale nic nie wskórali . W torebce była np karta płatnicza[którą szybko zablokowałem ] , karta miejska , ok 200 zł i karty lojalnościowe kilku sklepów .
Radość z podbicia badań a po kilku sekundach rozpacz :!:

defunk - 2020-08-18, 17:22

wlodarek1 napisał/a:
Skoro jest to tak proste , to dlaczego tak duża część osób sprawnych i bystrych nie zdaje za pierwszym albo drugim razem :?:


To proste: jeśli nie zdają za pierwszym czy drugim razem, to może być efektem różnych okoliczności (najczęściej błędów, które nierzadko są wywołane stresem). Ale ktoś, kto nie zdaje bodajże pięć razy (dobrze pamiętam?) jest po prostu patałachem.



wlodarek1 napisał/a:
moja mama a na siedzeniu kierowcy leŻała mamy torebka . Ja i mama staliśmy po prawej stronie auta i w tym momencie jakiś smyk przez uchyloną szybę po stronie kierowcy ukradł mamy torebkę


I to jest naprawdę bardzo przykre, ale stare porzekadło mówi -- nie kusić licha, nawet jeśli w świętym mieście mieszka.

wuju - 2020-08-18, 20:01

Nie mogę się z Tobą zgodzić że ktoś kto za piątym razem zdaje jest patalachem. Znam wiele osób które zdały za czwartym piątym lub nawet za szóstym razem i to na wyższą kategorie niż B i teraz są cenionymi pracownikami i podejrzewam że przejechali do tej pory więcej kilometrów niż Ty kiedykolwiek zrobisz. System egzaminowania w tym kraju jest chory
wlodarek1 - 2020-08-18, 21:33

W pełni zgadzam się z tobą wuju 8-)
Michał B24 - 2020-08-19, 08:38

Nie uważam, że egzaminatorzy są wredni i złośliwi. Ale też wiem, że każdego może zjeść stres egzaminacyjny.

Sam mam za kółkiem około miliona kilometrów, a w poniedziałek zdawałem na inną kategorię i stres na placu zaczął mnie zjadać. Udało się zdać, bo ilość błędów zmieściła się w ustawowo dozwolonej, ale ktoś bez doświadczenia za kółkiem, tak łatwo już nie ma.

arekkozuch - 2020-08-21, 18:34

defunk napisał/a:



To proste: jeśli nie zdają za pierwszym czy drugim razem, to może być efektem różnych okoliczności (najczęściej błędów, które nierzadko są wywołane stresem). Ale ktoś, kto nie zdaje bodajże pięć razy (dobrze pamiętam?) jest po prostu patałachem.


Michał B24 napisał/a:
Nie uważam, że egzaminatorzy są wredni i złośliwi. Ale też wiem, że każdego może zjeść stres egzaminacyjny.

W Częstochowie niektórzy egzaminatorzy są tragiczni... Mogę z doświadczenia napisać, chociaż sam zdałem za 1szym. O byle pierdołę się potrafią doczepić, kolega zdał za 7mym, mimo, że w owym czasie miał rajdową R. Faktem jest, że od 2 egzaminu podchodził za darmo, bo WORD ładnie się poddawał po obejrzeniu materiału z kamer. Także Częstochowski WORD to trochę porażka, znam ludzi, którzy do Wielunia jeździli na egzamin.

wlodarek1 - 2020-08-24, 12:28

Tak arekkozuh - masz w pełni rację odnośnie egzaminatorów w częstochowie :-D
Pamiętam - w połowie lat 90-tych nawet i zdająącym niepełnosprawnym kierowcom nie darowali byle pierdół
A teraz mój najnowszy filmik-składanka z jazd ;
https://youtu.be/LXwkeCCJ-M8
na początku widać jak zjechały się dwie pandy ; współczesna i dawnej generacji :-?
Potem jest scena z pieszym ; auto jadące przede mną przepuściło pieszego , ja ruszyłem za nim i nie chciało mi się hamować , a następny pieszy miał miejsce na wysepce pośrodku przejścia by zaczekać i mnie przepuścić .Czy moje zachowanie w tym momencie jest dopuszczalne przez przepisy :?:

macminer - 2020-08-24, 14:15

wlodarek1 napisał/a:
Czy moje zachowanie w tym momencie jest dopuszczalne przez przepis

Dotychczasowy stan prawny był taki, że kierowca musi ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się już na przejściu, ale nie temu, który dopiero na nie wchodzi. Wysepka (poprawnie oznakowana) dzieli przejście na dwa odrębne przejścia.
https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/polski-kierowca/news-podstepne-wysepki,nId,2573374

Było do tej pory:
Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

Ma być: Kierujący pojazdem ... ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu.

Ten przepis miał wejść od 1 lipca, ale jest opóźnienie i ustawa wejdzie nieco później. Lepiej jednak się już przyzwyczaić do nowej zasady.

defunk - 2020-08-24, 15:04

macminer napisał/a:

Było do tej pory:
Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

Ma być: Kierujący pojazdem ... ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu.


Lepiej powiedzieć: jest aktualnie / ma być (kiedyś, być może).

Natomiast nie mam pewności czy kierowca zastosował się do obowiązku zachowania szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia (art. 26 ust. 1 pord), no chyba że na karb owej ostrożności złożyć relatywnie niewielką prędkość.

eio - 2020-08-24, 15:19

macminer napisał/a:
Ten przepis miał wejść od 1 lipca, ale jest opóźnienie i ustawa wejdzie nieco później. Lepiej jednak się już przyzwyczaić do nowej zasady.

Być może nowe przepisy wejdą w zycie kiedyś w przyszłości, po zmianach w infrastrukturze, wymazaniu 99% pasów z jezdni, itp. Więcej w temacie http://www.daciaklub.pl/f...pic.php?t=18625

mojo - 2020-08-26, 07:31

No i co zdał ten bratanek czy serial dalej trwa?
Mój syn zdawał w tym miesiącu, najpierw w Grójcu ale raz mu zgasł na plasu i ruszając pod górkę ręcznego nie odpuścił i go oblali. Poszedł na 2-gi do Wawy i zdał ! :-D
Trochę z nim jeździłem bo mamy koło działki drogę lokalną nowo wyasfaltowaną przez las ok 10 km gdzie jeździ 1 auto na 0.5 h. Ze mną zrobił ok 300 km takiej jazady w koło po lesie i dokupił 10 godzin dodatkowo po mieście w szkole. Mistrz kierownicy to nie jest jeszcze nie ma co ukrywać ale łapie auto. Da się więc zdać.

przemoc84 - 2020-08-26, 07:58

mojo chwalisz się, że też łamałeś przepisy :shock: widać kolega wlodarek ma naśladowców... nie ma tu znaczenia że drogą jeździ 1 auto na 0,5h. Jest to dalej łamanie prawa

Cytat:
Kto prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazd, nie mając przy sobie wymaganych dokumentów, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany

Art. 95 Kodeksu wykroczeń

defunk - 2020-08-26, 10:33

przemoc84 napisał/a:
mojo chwalisz się, że też łamałeś przepisy :shock: widać kolega wlodarek ma naśladowców... nie ma tu znaczenia że drogą jeździ 1 auto na 0,5h. Jest to dalej łamanie prawa

Cytat:
Kto prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazd, nie mając przy sobie wymaganych dokumentów, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany

Art. 95 Kodeksu wykroczeń


Dobrze mówisz, ale się mylisz ;-) art. 95 kw dotyczy Ciebie i mnie -- zaniemanie dokumentów w kieszeni. Prowadzenie przez osobę bez uprawnień oraz (odrębnie) udostępnianie auta osobie, która nie ma uprawnień to całkiem inna bajka.

mojo - 2020-08-27, 04:33

przemoc84 napisał/a:
mojo chwalisz się, że też łamałeś przepisy :shock: widać kolega wlodarek ma naśladowców... nie ma tu znaczenia że drogą jeździ 1 auto na 0,5h. Jest to dalej łamanie prawa


No coś Ty żartowałem żeby podbić posty :-D

wlodarek1 - 2020-08-27, 13:48

Cytat:
No i co zdał ten bratanek czy serial dalej trwa?

Dziwię się czytając to co piszesz mojo ;
przecież grójej jest mniejszym miastem od warszawy a w jego okolicy jest sporo sadów owocowych .
Wydaje się , że takim dużym mieście jak stolica jest trudno zdać , a tu w przypadku twego syna wyszło odwrotnie .
Niestety - serial z bratankiem trwa dalej i nie wiadomo kiedy się³ zakończy :cry:
Gdy go pytam kiedy pójdzie na douczanie lub następne podejście do egzaminu - nie odpowiada ani słowem.
Gdy bratanek przyjdzie z pracy , wtedy sporą część wolnego czasu poświęca na gapienie się w ekran smartfona. Ale co ciekawe - czyta tam wiadomości o polityce , a motoryzacja go nie interesuje :-x
Nie wiadomo kiedy on zda ten egzamin na prawko .... :roll:
Na liczniku mojej sandusi , wczoraj w dniu odpustu na jasnej górze - wyskoczyło 11000 km .
Przy ostatnim tankowaniu po przeliczeniu wyszło 8 litrów na setkę .
Trochę dużo w porównaniu z tym czym chwalą się inni :-/

macminer - 2020-08-27, 14:14

wlodarek1 napisał/a:
lub następne podejście do egzaminu - nie odpowiada ani słowem


Przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl. Na początku mojej kariery kierowcy parę razy oblałem egzamin. Bardzo się zraziłem, bo faktem jest, że egzaminatorzy byli złośliwi, jak rekin, gdy poczuje krew. Chodziło np. o bardzo irytujące komentarze i niejasne polecenia typu "proszę zatrzymać, samochód", po czym po zatrzymaniu się w stosownym miejscu słyszałem komunikat "nie sygnalizował pan zatrzymania kierunkowskazem, egzamin oblany". Za innym razem zgasł mi silnik (sprzęgło łapało bardzo wysoko, a wyjeżdżałem ze żwirowej nawierzchni, którą trudno było wyczuć) i usłyszałem "właściwie to nie mam pana po co dalej egzaminować - pan nie powinien jeździć autem". Z perspektywy początkującego kierowcy jest to niezrozumiałe i deprymujące.

Ale pomyślałem wtedy, że może kwestia jest też w moim przeszkoleniu. Zmieniłem szkołę nauki jazdy na polecaną mi przez znajomych, przeszedłem jeszcze raz cały cykl jazd. Muszę powiedzieć, że pomiędzy drugim instruktorem (a właściwie instruktorką), z którą jeździłem a pierwszym była po prostu przepaść, wręcz - otchłań. Pierwszy jeździł w aucie obok mnie, ale tak naprawdę nie potrafił nic wytłumaczyć, co najwyżej rzucał komentarze równie złośliwe jak egzaminatorzy. Druga pani instruktor spokojnie wskazywała, co mogę poprawić, gdzie są główne problemy. Nie było ich dużo, ale wręcz dziwne, że pierwszy instruktor w ogóle nie chciał albo nie umiał wytłumaczyć, na co zwrócić uwagę. Okazało się więc, że to nie ja jestem niepojętnym uczniem, tylko nauczyciela miałem kompletnie do d**y. Kolejny egzamin zdałem bez żadnych problemów. Od kilkunastu lat jeżdżę, nie spowodowałem żadnego wypadku, więc wnioski na temat systemu szkolenia i egzaminowania są raczej oczywiste.

defunk - 2020-08-27, 14:52

macminer napisał/a:
Chodziło np. o bardzo irytujące komentarze i niejasne polecenia typu "proszę zatrzymać, samochód", po czym po zatrzymaniu się w stosownym miejscu słyszałem komunikat "nie sygnalizował pan zatrzymania kierunkowskazem, egzamin oblany".


Ale przyznasz raczej, że skoro popełniłeś błąd (a popełniłeś?), to trudno oczekiwać innej oceny niż negatywna. Egzaminatorzy celowo odgrywają scenki z życia wzięte (w życiu realnym takie polecenia wydaje np. żona), sprawdzają jak kierowca wykonuje takie sugestie czy oczekiwania.
(Moje ulubione żale: egzaminator mówi "pierwszą w lewo", pacjent leci pierwszą w lewo -- a tam był zakaz wjazdu.)

dudu$ - 2020-08-27, 17:49

wlodarek1 napisał/a:
Cytat:
No i co zdał ten bratanek czy serial dalej trwa?

Przy ostatnim tankowaniu po przeliczeniu wyszło 8 litrów na setkę .
Trochę dużo w porównaniu z tym czym chwalą się inni :-/


No coś sporo Pali te twoje sandero, używasz Eco drivingu? jak nie to czas najwyższy się nauczyć. Moje MCV II z tym samym motorem co twoje sandero w Warszawie spala 8,2 l ale LPG, benzyny o liter mniej

damiaszek - 2020-08-27, 19:16

wlodarek1 napisał/a:
Przy ostatnim tankowaniu po przeliczeniu wyszło 8 litrów na setkę .


Przy odległościach które pokonujesz i jeździe takiej jak na filmach to spalanie mieści się w normie.

wlodarek1 - 2020-08-27, 19:19

A jaką jazdę na filmach masz na myśli?
Po wolną czy szybką?

macminer - 2020-08-27, 21:10

defunk napisał/a:
skoro popełniłeś błąd (a popełniłeś?

Ja się nie żalę, wiem, że popełniałem błędy. Chodzi mi raczej o to, że egzaminatorzy celowo w taki sposób podawali polecenia i komentowali każdy manewr, żeby wytrącić człowieka z równowagi. Celem egzaminu jest sprawdzenie umiejętności prowadzenia samochodu i znajomości przepisów, a nie testowanie odporności psychicznej albo umiejętności zgadywania, o co też panu egzaminatorowi może chodzić. Jak w ciągu dwóch minut rzuci parę złośliwych komentarzy, a chwilę później "proszę zatrzymać samochód" to egzaminowany może się czuć tak zdołowany, że kompletnie nie wie, czy "zatrzymać samochód" znaczy "awaryjnie zatrzymać", "zatrzymać w najbliższym dozwolonym miejscu" czy "zatrzymać, bo nie zdał pan egzaminu".

A z tym scenkami "z życia wziętymi" - to fikcja. Kierowca ma wiedzieć, gdzie chce jechać, a nie ma słuchać jakiejś "żony", która mu mówi "pierwsza w lewo". Chyba że żona jest zawodowym pilotem i dokładnie wie, gdzie prowadzi.

HWfreak - 2020-08-28, 11:12

Egzaminatorzy są złośliwi, prowokacyjni i upierdliwi. To jest fakt. Po to egzaminy się zmieniają, auta są wyposażane w rejestratory a egzaminatorzy przydzielani losowo, żeby każdy miał szansę uczciwie zdać. Jak nie za pierwszym to za drugim, trzecim czy piątym razem!
Miliony osób zdały egzaminy na starych czy nowych zasadach i 90% osób twierdzi, że ich egzaminator był strasznym przyrodzeniem. Ale fakty są takie, że trzeba posiadać uprawnienia do kierowania autem a fizyka jest jeszcze bardziej wredna gdy rozpędzisz na mokrym asfalcie swoje 1500kg autko.

wlodarek1 napisał/a:
Gdy go pytam kiedy pójdzie na douczanie lub następne podejście do egzaminu - nie odpowiada ani słowem.
a po co ma odpowiadać? I tak gdy będzie potrzebował auta to je dostanie bo przecież w domu zachwycacie się jakim to on nie jest zajefajnym kierowcą i jesteście dumni bo ani razu go policja nie złapała. Więc po co mu kwity? Przecież skoro tak wybitny talent nie może zdać to znaczy, że egzaminatorzy nie są w stanie ogarnąć umysłem tak wybitnej jednostki.
A gdy w końcu rozbije komuś auto i naprawę wycenią na 50 tysięcy to będziecie płakać, że świat jest niesprawiedliwy i to wina wszystkich tylko nie wasza :!:

Dymek - 2020-08-28, 13:04

wlodarek1 napisał/a:
Niestety - serial z bratankiem trwa dalej i nie wiadomo kiedy się³ zakończy
Gdy go pytam kiedy pójdzie na douczanie lub następne podejście do egzaminu - nie odpowiada ani słowem.
Gdy bratanek przyjdzie z pracy , wtedy sporą część wolnego czasu poświęca na gapienie się w ekran smartfona. Ale co ciekawe - czyta tam wiadomości o polityce , a motoryzacja go nie interesuje
Nie wiadomo kiedy on zda ten egzamin na prawko ....

W dalszym ciągu nie rozumiem tego fenomenu- komu właściwie zależy na tym, aby on zdobył Prawo jazdy? Bo z tego wynika, że wszystkim oprócz jego samego... O co więc chodzi? Jak dotąd posiadanie prawa jazdy nie jest obowiązkowe i można sobie doskonale w życiu egzystować bez prowadzenia samochodu.
Dajcie człowiekowi święty spokój i koniec tematu. Jak ktoś nie chce, albo nie bardzo mu zależy, to nawet jego psychika podświadomie potrafi podczas egzaminu odwalić jakiś drobny szczegół, który w efekcie sprawia że nie zdaje.
To tak, jakbym chciał wysłać siłą na kurs swoją żonę- nie ma prawa jazdy i nigdy nie miała zamiaru nauczyć się jeździć. Od zawsze twierdzi, że się do tego nie nadaje i w ogóle ją w tym kierunku nie ciągnie.
Natomiast córka nie mogła się wprost doczekać kiedy będzie mogła pójść na kurs- od razu poszła i zdała egzamin za pierwszym podejściem. Poza samym kursem nigdy jej nie "szkoliłem" ani nie udzielałem porad. Zdała, jeździ na co dzień już 3 lata.
Tak więc najważniejsze- NIC NA SIŁĘ...

damiaszek - 2020-08-28, 13:50

wlodarek1 napisał/a:
A jaką jazdę na filmach masz na myśli?
Po wolną czy szybką?


Za dużo manewrowania/parkowania w stosunku do normalnej jazdy. Zacznij jeździć więcej i dalej to spalanie spadnie, mniej hamulca więcej przewidywania. Przy rozpędzaniu korzystaj z większego zakresu obrotów i mocniej wciskaj gaz.

wlodarek1 - 2020-08-30, 12:31

Macie rację - mi bardziej zależy na tym by bratanek zdał egzamin niż samemu bratankowi .
Piszecie o tym że on jeździ bez uprawnień , tak jakby rzeczywiście on dużo kilometrów pokonywał z dużĄ szybkością . A tak nie jest ; w tym tygodniu bratanek chyba ani razu nie kierował .
Dziś jest handlowa niedziela , bratanek pracuje i nawet do kościoła nie pojedzie .
W poprzednim tygodniu pojechał 1 raz po zakupy i 1 raz do kościoła , więc nie ma o co kopiii kruszyć 8-) Dzięki takiej jeździe bratanek chociaż nie zapomina tego co umie ;-)

EBmazur - 2020-08-30, 14:29

Cytat:
W poprzednim tygodniu pojechał 1 raz po zakupy i 1 raz do kościoła

czyli o 2 razy za dużo

defunk - 2020-08-30, 15:09

wlodarek1 napisał/a:
W poprzednim tygodniu pojechał 1 raz po zakupy i 1 raz do kościoła , więc nie ma o co kopiii kruszyć 8-)


A, jak tak, to jasne -- jazda do kościoła go rozgrzesza, istotnie.

wlodarek1 napisał/a:
Dzięki takiej jeździe bratanek chociaż nie zapomina tego co umie ;-)


W sensie, że sobie przypomina, że wiele nie umie? ;-)

Kamo - 2020-08-31, 20:07

Czepiacie się... zapewne szanowny Pan Bratanek zdał egzamin wewnętrzny, podobnie jak i Pani z poniższego filmu :roll:
Tak ku przestrodze
https://www.youtube.com/w...eature=emb_logo

wlodarek1 - 2020-09-01, 16:28

Oczywiście - wewnętrzy egzamin bratanek zdał za 1 podejściem :-D
Tu ktoś z was pisał , że niektórzy ludzie jadą zdawać egzamin na prawko do WIELUNIA
Sprawdziłem spis WORD-ów - w Wieluniu nie ma Word-u , więc jak tam zdają egzamin na prawko :?: :roll:
Dobrze kamo , że dałeś link do tego filmiku .
Wniosek z tego filmiku jest wg mnie taki ; dopóki się nie ma prawka - trzeba jeździć tak prawidłowo , by nie dać policji pretekstu do zatrzymania .
A tak dodatkowo ; ja dziś oddałem w urzędzie dotychczasowe prawko a dostałem nowe ,
na następne 5 lat :lol:

Kamo - 2020-09-01, 18:07

E tam, zły wniosek ;)
Można zapier ile fabryka dała tylko się nie dać złapać.
Widzę że nic nie dociera, ale serio szkoda mi chłopaka bo widać że to nawet nie jego chęć, co jeszcze byłoby jakoś wytłumaczalne czy zrozumiałe, tylko Wasz nacisk. Żeby tylko sobie nie narobił kłopotów na grube tysiące za ewentualnego dzwona bez lejców. I nie pier że jeździ ostrożnie i wkoło komina to się dzwon nie może zdarzyć. To tak nie działa. No ale grunt że do kościoła chodzi. Ja pier

kapelusznik - 2020-09-01, 18:54

Jakby chodził do kościoła to bym jeszcze zrozumiał


Jest gorzej - on do tego kościoła jeździ, za kierownicą...

Dymek - 2020-09-02, 08:02

wlodarek1 napisał/a:
Wniosek z tego filmiku jest wg mnie taki ; dopóki się nie ma prawka - trzeba jeździć tak prawidłowo , by nie dać policji pretekstu do zatrzymania...

No tak. Idąc dalej szlakiem tego rozumowania, to na podstawie Twojego wniosku można wysnuć kolejny wniosek- jeżeli komuś policja zabrała prawo jazdy, to też oczywiście powinien jeździć dalej i nie przejmować się, tylko ciut ostrożniej?
Bo sytuacja jest wtedy analogiczna- w obu przypadkach brak uprawnień... Z tym, że dokładnie wedle Twojego pokrętnego rozumowania, osoba, której PJ czasowo zatrzymano ma jeszcze większe prawo aby nadal jeździć, bo ona przecież dokument ma a Szanowny Bratanek w ogóle go nie zdobył. :?:

kapelusznik - 2020-09-02, 09:15

Można kraść, ale tak żeby nie dać się złapać.

:roll:

wlodarek1 - 2020-09-02, 18:10

Nie kapelusznik z tym to juz przesadzasz :!:
Kamo - 2020-09-02, 18:21

Dlaczego? Zasada ta sama.
A jakby się uprzeć, to taka jazda na samowolce to nawet bardziej niebezpieczna może być.
Dziwne mam przeczucie Panie wlodarek1, że gdyby sytuacja dotyczyła przytaczanego tu wielokrotnie "bogatego" sąsiada, to tam już byś wytykał jazdę bez uprawnień kwitując to czymś typu, że bogatemu to wolno.
Na prawdę nie potrafię zrozumieć Twojego namawiania wręcz bratanka do tego. Znam jednego takiego kierowcę powiedzmy z przymusu, i co prawda mimo nastu lat posiadania uprawnień kolizji żadnej nie miał, ale nie czuję się zbyt pewnie za kierownicą, i to czuć.

toka93 - 2020-09-02, 18:39

Oj skończy się zabawa, kiedy na rutynówce, lub podczas kolizji odkryją, że śmigał bez uprawnień.
Robisz mu wodę z mózgu pozwalając jeździć tak jak mu się podoba bez kontroli egzaminatora, będzie mu trudno zdać. Egzamin na prawko to nie jest normalna jazda w ruchu ulicznym tylko wyuczona jazda przez egzaminatora. Ale rób jak chcesz tylko nie miej potem pretensji, że władza Cię ściga, Ciebie biednego rencisty co to za ciężko odłożone pieniądze kupił sobie samochód.

wlodarek1 - 2020-09-03, 07:47

Cytat:
wlodarek1, że gdyby sytuacja dotyczyła przytaczanego tu wielokrotnie "bogatego" sąsiada, to tam już byś wytykał jazdę bez uprawnień

Kamo - bogaty sąsiad kupił sobie quada i teraz wieczorem jeździ nim po ulicy czyniąc sporo hałasu quadem . Ale nie wiem dokladnie jakie uprawnienia są potrzebne na quada i czy
bogaty sąsiad je posiada :oops: :evil:

HWfreak - 2020-09-03, 08:12

wlodarek1 napisał/a:
nie wiem dokladnie jakie uprawnienia są potrzebne na quada


https://lmgtfy.com/?q=uprawnienia+na+quada :lol:

macminer - 2020-09-03, 22:28

toka93 napisał/a:
Oj skończy się zabawa, kiedy na rutynówce, lub podczas kolizji odkryją, że śmigał bez uprawnień.


To, że odkryją, to dopiero początek problemów. Prawdziwy problem będzie, gdy spowoduje wypadek. W takim przypadku nieważne jest OC i kolega Wlodarek1 będzie musiał płacić z własnej kieszeni odszkodowanie za uszkodzony samochód (a są auta warte kilkaset tysięcy zł), a może i za leczenie i rehabilitację rannych - to już mogą być grube miliony. Czy naprawdę tak trudno to pojąć?

Wbrew pozorom kradzież może być mniejszym problemem - złodziej trafi na parę lat do więzienia, wyjdzie i sprawa skończona. A tu człowiek może być finansowo zrujnowany do końca życia.

Przy okazji mam osobistą prośbę - jutro będę jechał przez Częstochowę. Niech przypadkiem bratanek nie wsiada za kierownicę. Gdybym przypadkiem zetknął się z prowadzonym przez niego Sandero, nie omieszkam uświadomić policji w oparciu o zapisy z tego wątku, że jest to wielokrotna recydywa.

Jeszcze raz podkreślam, że doskonale rozumiem stres związany z wielokrotnym zdawaniem egzaminu. Ale w niczym to nie usprawiedliwia jeżdżenia bez uprawnień.

defunk - 2020-09-04, 08:26

macminer napisał/a:
Wbrew pozorom kradzież może być mniejszym problemem - złodziej trafi na parę lat do więzienia, wyjdzie i sprawa skończona. A tu człowiek może być finansowo zrujnowany do końca życia.


Ja bym powiedział, że złodziej nikogo potencjalnie nie zabije -- fujara za kierownicą może zabić.

eplus - 2020-09-04, 14:39

macminer napisał/a:
nieważne jest OC i kolega Wlodarek1 będzie musiał płacić z własnej kieszeni odszkodowanie ...


Jak Włodarek będzie sprawcą, to OC jest ważne, a jak nie on - to dlaczego miałby płacić? ;-)

eplus - 2020-09-04, 14:40

macminer napisał/a:
nieważne jest OC i kolega Wlodarek1 będzie musiał płacić z własnej kieszeni odszkodowanie ...


Jak Włodarek będzie sprawcą, to OC jest ważne, a jak nie on - to dlaczego miałby płacić? ;-)

Kamo - 2020-09-04, 15:07

defunk napisał/a:
macminer napisał/a:
Wbrew pozorom kradzież może być mniejszym problemem - złodziej trafi na parę lat do więzienia, wyjdzie i sprawa skończona. A tu człowiek może być finansowo zrujnowany do końca życia.


Ja bym powiedział, że złodziej nikogo potencjalnie nie zabije -- fujara za kierownicą może zabić.


Dokładnie. Warto jednak zauważyć, że zachowanie takiego złodzieja może się zmienić gdy napotka kogoś nieproszonego na swej drodze - świadka, policję kogokolwiek, wtedy zachowanie nieprzewidywalne. Taki Pan bratanek też pewnie ostoją spokoju nie będzie na widok radiowozu, wtedy o kolizję nietrudno ;-)

Kolejna kwestia, do wlodarka nie trafiają argumenty o potencjalnym dzwonie. Pewnie sam nigdy nie miał żadnej kolizji, i dlatego wypiera taką ewentualność. No i wypadki to zdarzają się tym w szybkich, drogich autach(chu z tym że nieraz tańsze od Daćki wlodarka, no ale bogaci źli :) ) i daleko jeżdżących, a bratanek to tylko po okolicy się kręci. No niestety, to tak nie działa, można wypier dzwona nawet na własnej uliczce osiedlowej, którą się jeździło multum razy.

eplus napisał/a:
macminer napisał/a:
nieważne jest OC i kolega Wlodarek1 będzie musiał płacić z własnej kieszeni odszkodowanie ...


Jak Włodarek będzie sprawcą, to OC jest ważne, a jak nie on - to dlaczego miałby płacić? ;-)


Bo wydaje mi się że to on jest prowodyrem całej sytuacji. Serio powtórzę się, ale gdyby to bratanka ciągnęło za fajerę to jakoś bardziej bym to zrozumiał, nie chciałby chłopak odstawać od znajomych etc. ale tu go szanowny wujek chyba wpycha na siłę za kierownicę. Tylko potem nie dziw się, że pretensje będzie miał do Ciebie wlodarku.
Serio wlodarek, chcesz mu narobić kłopotów, i narazić na popłynięcie finansowe? Jeśli nie, to odpuść ten proceder.
Bo to chyba taka melepeta jest, że sam Ci się nie postawi.

eplus - 2020-09-04, 17:10

Był taki dowcip: Mój mąż jest największą fujarą na świecie. W konkursie na największą fujarę zajął drugie miejsce. - To dlaczego drugie miejsce? - Bo taka z niego fujara: :lol:
Drugi z tej serii - koleś wygrał konkurs na największego pantoflarza. Przy wręczaniu pucharu wodzirej pyta: Co skłoniło pana do startu w konkursie? - Eeee... Żona mi kazała... :-D

wlodarek1 - 2020-09-07, 16:36

Dziś zatankowałem swoją sandusię do pełna i po przeliczeniu wyszło spalanie 7,48 litra na setkę
Ale przy poprzednim tankowaniu nalałem do baku benzyny 98 .
Przy jeszcze wcześniejszym tankowaniu lałem tak jak i dziś benzynę 95 i potem w przeliczeniu wychodziło spalanie 8 litrów na setkę . Czy to którą benzynę się wleje ma wpływ na spalanie
jeśli sposób używania auta jest taki sam :?:

Kamo - 2020-09-07, 17:41

Wątpię, do takiego silnika to nie ma sensu lania 98. Różnica w spalaniu to raczej przypadek.
Przy takim użytkowaniu to chyba musisz przywyknąć do tego typu spalania, które nie jest najgorsze, dla pocieszenia powiem ze w Clio z tym silnikiem zdarzało mi się mieć ~10l :lol: a 8 było dość optymistyczne ;-)

mojo - 2020-09-07, 21:41

Dymek napisał/a:

Natomiast córka nie mogła się wprost doczekać kiedy będzie mogła pójść na kurs- od razu poszła i zdała egzamin za pierwszym podejściem. Poza samym kursem nigdy jej nie "szkoliłem" ani nie udzielałem porad. Zdała, jeździ na co dzień już 3 lata.


To lepsza od Kubicy skoro przejechała 30 godzin i od razu z buta na egazmin :)
Mój syn był gorszy dlatego dostał tylko nówkę Abartha 595 Pista :) i powiem szczerze zabawka dla dziecka pierwsza klasa.

wlodarek1 - 2020-09-21, 12:34

Cytat:
do takiego silnika to nie ma sensu lania 98

Ale zauważyłem 1 rzecz ; teraz na benzynie 95 częściej zdarza mi się poczuć
zapach zgniłych jajek po krótkiej jeździe np po cofnięciu na parkingu
albo wjechaniu do garażu . wczoraj spotkałem znajomego z ulicy
który za moją namową 3 lata temu też kupił sandero i on pozdejmował
osłony z kół , ponieważ zauważył że felga tylnego lewego koła zaczyna rdzewieć .
Przy przebiegu 50000 km , 3-letnie autko i felgi rdzewieją :?: :roll:
Czy to nie za wcześnie :-/ :?:
a ja u siebie zauważyłem , że na odcinku kilku centymetrów wykładzina podłogi
w mojej sandusi odlazła od progu :evil:
Czy to podlega pod naprawę gwarancyjną :?:

Dymek - 2020-09-21, 12:58

wlodarek1 napisał/a:
... zauważyłem , że na odcinku kilku centymetrów wykładzina podłogi
w mojej sandusi odlazła od progu. Czy to podlega pod naprawę gwarancyjną :?:

Najpierw ściągnij do góry uszczelkę gumową drzwi i zobacz dlaczego. Wykładzina jest tam zaczepiona pod uszczelką i urwać to można chyba tylko w jeden sposób- kiedy przy wsiadaniu lub wysiadaniu stajemy nogą na dywanik tuż przy samym progu- wtedy wykładzina się napręża i może się tam oderwać. Ja miałem ten sam problem w Matizie od strony pasażera- woziłem starszą osobę ze zmniejszoną sprawnością, która właśnie w taki sposób wsiadała do samochodu.

Killer King - 2020-09-21, 13:01

[quote="wlodarek1"]
Cytat:
wczoraj spotkałem znajomego z ulicy
który za moją namową 3 lata temu też kupił sandero i on pozdejmował
osłony z kół , ponieważ zauważył że felga tylnego lewego koła zaczyna rdzewieć .
Przy przebiegu 50000 km , 3-letnie autko i felgi rdzewieją :?:


Felgi tak jak opony, element eksploatacyjny i tu gwarancji na "lakier" nie będzie.

Szczota druciana i lakier w spray-u jak chcesz.
Jestem bardziej wygodny - raz do roku przy zmianie opon jak zauważę rudą, to - szczota druciana i tyle.

Masz może fotkę tego odchodzącego elementu ? Sam jestem ciekaw o który chodzi.

wlodarek1 - 2020-09-23, 18:44

Chciałbym wam pokazać krótką dzisiejszą filmik - składankę
https://youtu.be/us3Pb44yCsU
Na początku policja wyjeźdżą z bocznej uliczki .
po chwili z drugiej bocznej uliczki wyjeżdża rowerzysta i skręca w lewo przed moim autem 8-)
Czy prawidłowo - oceńcie sami . Dobrze że w tym momencie kierował mój bratanek a on ma refleks lepszy niż ja :shock: W 25 sekundzie filmiku widać jak wyjeżdżam z parkingu ,
widzę , że prawy pas jest wolny a jakieś auta jadą lewym pasem .
W 30 sekundzie kierowca kierowca ciemnego auta zmienia pas z lewego na prawy i
na mnie głośno trąbi . Czy ja popełniłem jakiś błąd zasługujący na otrąbienie :?:
Na końcu filmiku widać tylko przykład tego jak kierowcy autobusów nagminnie przekraczają linię podwójną ciągłą :evil:

Black Dusty - 2020-09-23, 19:03

Zgłoś Tych wszystkich co według Ciebie nie potrafią jeździć na policję ale zacznij od siebie no i oczywiście nie zapomnij zgłosić bratanka :!:
EBmazur - 2020-09-24, 05:51

Cytat:
po chwili z drugiej bocznej uliczki wyjeżdża rowerzysta i skręca w lewo przed moim autem

1. Jakby rowerzysta wjechał w twoje auto to miałbyś niezły bigos z Bratankiem - potraktuj to jako przestrogę.
2. Jest zakaz wyprzedzania z lewej strony pojazdu ( a rower jest pojazdem ! ) sygnalizującego zamiar skrętu w lewo .

nowy - 2020-09-24, 06:42

EBmazur napisał/a:
Jest zakaz wyprzedzania z lewej strony pojazdu ( a rower jest pojazdem ! ) sygnalizującego zamiar skrętu w lewo .


Teoretyzując. Wszystko się zgadza, tylko sam manewr włączenia się do ruchu rowerzysty pozostawia wiele do życzenia. Jest ewidentne zmuszenia do nagłego hamowania uczestnika ruchu jadącego prawidłowo

defunk - 2020-09-24, 08:20

nowy napisał/a:
EBmazur napisał/a:
Jest zakaz wyprzedzania z lewej strony pojazdu ( a rower jest pojazdem ! ) sygnalizującego zamiar skrętu w lewo .


Teoretyzując. Wszystko się zgadza, tylko sam manewr włączenia się do ruchu rowerzysty pozostawia wiele do życzenia.


Gdyby chociaż ten rowerzysta włączał się do ruchu...

EBmazur - 2020-09-24, 11:55

nowy napisał/a:
EBmazur napisał/a:
Jest zakaz wyprzedzania z lewej strony pojazdu ( a rower jest pojazdem ! ) sygnalizującego zamiar skrętu w lewo .


Teoretyzując. Wszystko się zgadza, tylko sam manewr włączenia się do ruchu rowerzysty pozostawia wiele do życzenia. Jest ewidentne zmuszenia do nagłego hamowania uczestnika ruchu jadącego prawidłowo

Nie teoretyzując :
1. Rowerzysta nie włącza się do ruchu - on już jest w ruchu - można mieć ewentualnie pretensje do niego ( uzasadnione w przypadku , gdyby wyjeżdżał z podporządkowanej )
2. Popełnienie wykroczenia przez jednego z uczestników ruchu nie jest usprawiedliwieniem dla wykroczenia w wykonaniu innego kierującego

HWfreak - 2020-09-24, 12:06

Rowerzysta zobaczył za kółkiem słynnego bratanka bez prawka i stwierdził, że za wszelką cenę musi uciec z zasięgu Białego Sandero! 8-)
Kamo - 2020-09-24, 14:07

Nie no czepianie się tego kierowcy autobusu o najechanie na podwójną ciągłą tam to jest kur hit dla mnie :D
Kierowca ciemnej 407ki miał pierwszeństwo, i moim zdaniem w razie ewentualnej kolizji wina byłaby Twoja. Ogólnie ciężka sprawa, nie wiadomo na ile to przypadek, a na ile np próba ewentualnego wyłudzenia to jednak dobitnie pokazuje jak łatwo stać się sprawcą kolizji.
Z rowerzystą faktycznie gość trochę dziwną akcję pokazał, ale to codzienność na drogach.
Reasumując, kiedy ten świetny driver w postaci bratanka przestanie jeździć bez uprawnień?

nowy - 2020-09-24, 14:47

defunk napisał/a:
Gdyby chociaż ten rowerzysta włączał się do ruchu...


OK. Fakt, mój błąd....... wyjeżdżał z podporządkowanej

wlodarek1 - 2020-09-24, 21:53

[quote]Reasumując, kiedy ten świetny driver w postaci bratanka przestanie jeździć bez uprawnień?.
Sam bym chciał to wiedzieć..... 8-)

kapelusznik - 2020-09-25, 05:07

Możesz mu przestać dawać kluczyki to przestanie od razu
EBmazur - 2020-09-25, 06:01

nowy napisał/a:
defunk napisał/a:
Gdyby chociaż ten rowerzysta włączał się do ruchu...


OK. Fakt, mój błąd....... wyjeżdżał z podporządkowanej

+rowerzyści i kierowcy bmw zawsze maja pierwszeństwo :-P

wlodarek1 - 2020-09-25, 12:55

Właśnie w tym miesiącu na przykład 21 letnia dziewczyna jadąca BMW zabiła się uderzając w bariery oddzielające dwie jezdnię gierkówki .
Mi się wydaje że producenci samochodów sami powinni zdawać sobie sprawy jak niebezpieczne są szybkie i drogie auta i ograniczać ich maksymalną prędkość.... :-/

Kamo - 2020-09-25, 14:03

A producenci noży niech zaprzestaną ich produkcji i dystrybucji.
Ale myślę, że wymyślenie jakiejś instytucji która sprawdziłaby umiejętności potencjalnych kierowców np. na egzaminie coś by mogła pomóc...

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

gfedorynski - 2020-09-25, 14:20

Nie widzę żadnego sensownego powodu, dla którego dopuszczona jest sprzedaż samochodów mogących znacząco przekraczać dozwoloną prędkość.
pikodat - 2020-09-25, 15:26

wlodarek1 napisał/a:
Chciałbym wam pokazać krótką dzisiejszą filmik - składankę
https://youtu.be/us3Pb44yCsU

po chwili z drugiej bocznej uliczki wyjeżdża rowerzysta i skręca w lewo przed moim autem 8-)

Czy prawidłowo - oceńcie sami . Dobrze że w tym momencie kierował mój bratanek a on ma refleks lepszy niż ja :shock:


Na końcu filmiku widać tylko przykład tego jak kierowcy autobusów nagminnie przekraczają linię podwójną ciągłą :evil:


Co do rowerzysty - w 8 sekundzie filmu już nie ma znaczenia czy on wyjechał z podporzadkowanej czy nie - jedzie prawym pasem ( i nie ma znaczenia, że kilka sekund temu był w podporządkowanej). Daje znak że skreca w lewo (zmiana pasu). I co chwila ogląda się za siebie by sprawdzić, czy może zmienić pas. 70 % kierrowców nie przyhamuje - i wtedy prawdopodbnie on by nie zmienił pasa. W 9 sekundzie kierowca auta hamuje (jak powiedzmy 20 % a może 30 % kierowców), rowerzysta to widzi, interpretuje jako uprzejme wpuszczenie i zmienia pas.
W cywilizowanych krajach zapewne 95 % kierowców wpuściłoby rowerzystę. Sam we Szwecji miałem taką sytuację- jest rondo. Mały ruch, nie pamietam, czy późne popołudnie czy niedziela. Na rondzie mam do przejechania dobre 270 stopni, więc decyduję się na totalnei zabroniony manewr jazdy pod prąd 90 stopni, bo rondo puste. Skręcam w lewo (skrajnie niepoprawnie). I wtedy widze, ze będzie jechac auto. No to po 25 z tych 90 stopni jazdy pod prąd staję przy krawęzniku, opny przyssane do krawęznika, noga na krawęzniku - niech kierowca wie, że co prawdą jade pod prąd , ale absolutnie się nie upieram i puszczam prawidłowo jadące auto. Co robi kierowca? Nie, nie otwiera okna z wiązanką (co byłoby za ostre biorąc pod uwagę, że stoję tak z boku, jak tylko się da). Nie puka się w czoło (co byłoby w sumie uzasadnione). Kierowca widząc rowerzystę STAJE na rondzie i czeka aż ja go minę. To był mój drugi dzień w Szwecji na rowerze, po kilku dniach zrozumiałem, ze tam człowiek na rowerze ma status zbliżony do krowy w Indiach. Tylko zbliżony, bo jednak na czerwonym świetle stać trzeba. Ale przy jakimkowiek manewrze jesli jest wątplwość co nalezy robić, to odpowiedź jest prosta - ustąpić rowerzyście. NIe wykorzystywałem później tego w tak ekstremalny sposób jak na tym rondzie, ale poczucie bezpieczeństwa było duże.
Reasumując - zachowanie kierowcy bardzo dobre, najeżdżanie na rowerzyste chyba przesadzone - nie zajechał drogi - pas zmienił po wyraźnym zahamowaniu auta.

Co do autobusu.... No niby jednym kołem najechał na linię. Ale ta linia szybko rozszerzyła mu pas. Czyli nie tyle wjeżdżał na pas do jazdy w druga stronę, co manewr wyjeżdżania na pas w lewo zaczął o 5 m za wcześnie.

EBmazur - 2020-09-26, 04:56

Kamo napisał/a:
A producenci noży niech zaprzestaną ich produkcji i dystrybucji.
Ale myślę, że wymyślenie jakiejś instytucji która sprawdziłaby umiejętności potencjalnych kierowców np. na egzaminie coś by mogła pomóc...

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Zapewne znacząca większość kierowców ma odpowiednie umiejętności . Problemem nie jest ich brak tylko brawura , nieodpowiedzialność , świadome ryzyko .

HWfreak - 2020-09-26, 07:52

Cytat:
Problemem nie jest ich brak tylko brawura , nieodpowiedzialność , świadome ryzyko .

Lub jazda bez uprawnień :lol:

Kamo - 2020-09-26, 09:24

EBmazur napisał/a:
Kamo napisał/a:
A producenci noży niech zaprzestaną ich produkcji i dystrybucji.
Ale myślę, że wymyślenie jakiejś instytucji która sprawdziłaby umiejętności potencjalnych kierowców np. na egzaminie coś by mogła pomóc...

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Zapewne znacząca większość kierowców ma odpowiednie umiejętności . Problemem nie jest ich brak tylko brawura , nieodpowiedzialność , świadome ryzyko .


Oczywiście się z Tobą zgadzam, moja odpowiedź była ironiczna, może lekko zaczepliwa w stosunku do wlodarka, który ciągle podżega swego bratanka do popełniania znanego tu wszystkim wykroczenia.


Osobiście uważam że ograniczenie maksymalnej prędkości pojazdów nie wpłynie w znacznym stopniu na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Zresztą nadal w Niemczech są jakieś autostrady no limit.
Regularnie jeżdżę małopolskim odcinkiem A4ki, i na prawdę nie przypominam sobie wielu sytuacji niebezpiecznych związanych bezpośrednio z prędkością. Nagminnym zaś jest wyjeżdżanie, wręcz zajeżdżanie drogi zmieniając pas bez patrzenia w lusterko. Wielokrotnie z tego powodu musiałem hamować z wysokich prędkości(nawet przepisowych) czy też nie trzymanie bezpiecznego odstępu.

Taki samochód z ograniczeniem v-max do prędkości dopuszczalnej w danym kraju, dalej będzie zdolny aby np w terenie zabudowanym jechać np. te 140 km/h, To jest dużo bardziej niebezpieczne niż jazda autostradą 160-180 km/h.

Każdą elektronikę stworzył człowiek, i zdjęcie takiego "kagańca" dla chętnych nie będzie żadnym problemem. No i jak już powtarzałem, poważny wypadek można spowodować przy prędkości sporo niższej(np. 100 km/h) ale brawurowej na danej drodze.

To już chyba więcej sensu miałoby wprowadzenie zakazu jazdy dla tzw. niedzielnych kierowców, panie Wlodarek ;-) oczywiście tu również ironicznie, ale w sumie skoro Ty się czepiasz wszystkich innych, to ja chyba też delikatnie mogę :lol:

wlodarek1 - 2020-09-27, 12:17

Tu 1 z was napisał że kierowcom bmw wolno więcej .
Ja dziś się przekonałem że kierowcy innych drogich aut nawet marki KIA - też uważają , że im więcej wolno .
https://youtu.be/M6HD38Tz4U0
W 24 sekundzie tego filmiku widać czarną dacię z bagażnikiem dachowym .
Czy to jest lodziara tak bogato wyposażona :?:
W końcowej części filmiku widać jak trudno było dziś znaleźć miejsce do zaparkowania pod jasną górą :cry: Dobrze , że w takim momencie kierował bratanek , bo jego ruchy nóg przy
takich manewrach parkingowych są szybsze niż moje :lol:

Black Dusty - 2020-09-27, 12:48

wlodarek1 napisał/a:
Ja dziś się przekonałem że kierowcy innych drogich aut nawet marki KIA - też uważają , że im więcej wolno .

Albo znają regułę prawej ręki(w przeciwieństwie do Ciebie) i z niej korzystają bo nie widać tak żadnych znaków dających komuś pierwszeństwo.

eplus - 2020-09-27, 13:02

Przecież to jest parking pod Jasną Górą, z pewnością droga niepubliczna czy jak to się nazywa, obowiązuje prawo kaduka.
wlodarek1 - 2020-09-27, 13:04

To przecież widać że ja jestem po jego stronie prawej a on jest po lewej stronie z mojego punktu widzenia. To kto ma pierwszeństwo :?:
wlodarek1 - 2020-09-27, 13:05

To przecież widać że ja jestem po jego stronie prawej a on jest po lewej stronie z mojego punktu widzenia. To kto ma pierwszeństwo :?:
Dymek - 2020-09-27, 13:54

Z moich obserwacji na przykościelnych parkingach (i nie tylko takich) panuje niepisana zasada- wyjeżdżający z parkingu ma pierwszeństwo. W pewnym stopniu jest to dość sensowne, bo im sprawniej damy wyjeżdżającym opuścić teren, tym łatwiej sami znajdziemy wolne miejsce. W interesie wjeżdżającego jest, aby wypuścić jak najwięcej wyjeżdżających.
Black Dusty - 2020-09-27, 14:44

wlodarek1 napisał/a:
To przecież widać że ja jestem po jego stronie prawej a on jest po lewej stronie z mojego punktu widzenia. To kto ma pierwszeństwo

Moja uwaga odnosiła się do tych co wyjeżdżali z parkingu na wprost bo o Tobie nie myślałem z tych samych przyczyn jakie podał kolega Dymek, no i może jechałeś( a raczej bratanek) zbyt daleko od prawej strony bramy bo zwykle dwa samochody powinny się zmieścić.

Kamo - 2020-09-27, 15:21

Ja tam nie widzę jakiegoś wielkiego przewinienia ze strony kierowcy Kijanki, czy też cwaniactwa. W stosunku do Ibizy z Twojego przeciwka miał pierwszeństwo i wyjechał, też widać że przyhamował równocześnie z kierującym Sandero(chciałem napisać kierowcą, no ale skoro prowadził bratanek, a definicja mówi że : Kierowca – osoba uprawniona do kierowania pojazdem silnikowym lub motorowerem[1]. to popełniłbym błąd :) Nie dopatrywałbym się tu jakiegoś chamstwa, czy cwaniakowania. Normalna sytuacja parkingowa, i wielu z nas zapewne w takiej bierze często udział, raz po stronie przepuszczającego a raz po stronie przepuszczanego.

wlodarek1 a to nie użytkownicy Dacii uważają że im wolno więcej? jazda bez uprawnień np. ;)

defunk - 2020-09-27, 16:25

wlodarek1 napisał/a:
To przecież widać że ja jestem po jego stronie prawej a on jest po lewej stronie z mojego punktu widzenia. To kto ma pierwszeństwo :?:


Ach, czyli nasz mistrz kierownicy nie tylko nie rozumie, że wymijanie się pojazdów nie ma nic do reguły prawej ręki -- ale nawet nie dostrzega, że z punktu widzenia kierowcy białego Sportage też byłeś z lewej strony ;-)

wlodarek1 - 2020-09-27, 17:06

W momencie gdy zjechałem się na z tym sportage - kierowałem ja ' nie bratanek :-)
EBmazur - 2020-09-27, 18:32

eplus napisał/a:
Przecież to jest parking pod Jasną Górą, z pewnością droga niepubliczna czy jak to się nazywa, obowiązuje prawo kaduka.

Ale w pewnych okolicznościach ( jak choćby określenia pierwszeństwa przejazdu) mają zastosowanie przepisy kodeksu drogowego

mojo - 2020-09-27, 18:41

EBmazur napisał/a:
eplus napisał/a:
Przecież to jest parking pod Jasną Górą, z pewnością droga niepubliczna czy jak to się nazywa, obowiązuje prawo kaduka.

Ale w pewnych okolicznościach ( jak choćby określenia pierwszeństwa przejazdu) mają zastosowanie przepisy kodeksu drogowego


Mają jak właściciel terenu umieścił taką informację jak nie to wolna amerykanka i pozostaje sąd z dowolną interpretacją.

eplus - 2020-09-27, 19:59

Nie wiem, czy dobrze kojarzę, ale w obszarze niepublicznym obowiązują tylko przepisy "ratujące życie" - ruch prawostronny, prawa ręka chyba też, zachowanie odstępu. Jak jest tablica "strefa ruchu" too znaczy, że właściciel strefy adoptuje ogólne przepisy kodeksu. Najlepsze, że właśnie jak tablic nie ma, to obszar niepubliczny pozornie nie różni się od publicznego.
EBmazur - 2020-09-28, 17:04

mojo napisał/a:
EBmazur napisał/a:
eplus napisał/a:
Przecież to jest parking pod Jasną Górą, z pewnością droga niepubliczna czy jak to się nazywa, obowiązuje prawo kaduka.

Ale w pewnych okolicznościach ( jak choćby określenia pierwszeństwa przejazdu) mają zastosowanie przepisy kodeksu drogowego


Mają jak właściciel terenu umieścił taką informację jak nie to wolna amerykanka i pozostaje sąd z dowolną interpretacją.

Sam początek Ustawy - Art 1.2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu .

wlodarek1 - 2020-10-04, 14:07

Co się stało na forum , że nie wyświetlają się litery z ogonkami, tylko znaki zapytania :!: :?:
Zarówno poprzez przeglądarkę chrome jak i firefoxa :evil:
W dołączonym do tego posta filmiku chciałem wam pokazać 2 rzeczy ;
https://youtu.be/A9XkjaJL20s
znajdują się jeszcze czasem życzliwi kierowcy ;
starszy pan w seicento zgodził się posunąć swoje auto tak by na 1 miejscu dla
inwalidy zmieściły się 2 auta - jego i moje .
Druga rzecz to to że ja też potrafię wyprzedzać inne auta , nie tylko być wyprzedzanym :-D
Ten filmik idzie w tempie 2x :-|

Czarnobrody81 - 2020-10-15, 09:07

Zajrzałem do Ciebie, bo byłem zainteresowany Twoimi poczynaniami z nowym samochodem. Zapowiadało się, tak jak w każdym podobnym tu temacie. Po kilku stronach zastanawiałem czemu się Ciebie czepiają. Gdy wszedł sezon z bratankiem, nie byłem pewien czy ziemia jest dalej okrągła. Im dalej, tym gorzej. Darku Ty tak na serio? pozwalasz bratankowi prowadzić bez uprawnień? Pomyśl co by się stało, gdyby bratanek (bez uprawnień) wjeżdżał do garażu i potrącił Twoją mamę - tracisz dwie najbliższe Ci osoby.


PS. w sprawie ostatniego filmiku, poczytaj o wysokości kary za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych.

PS2. sprzedaj dacię, starczy na taxi na co najmniej 10 lat przy lub wypasiony rower dla inwalidy.

Puncu - 2020-10-15, 17:14

Czarnobrody81 napisał/a:
poczytaj o wysokości kary za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych

Wyprzedzanie na przejściach dla pieszych nie dotyczy tych z sygnalizacją świetlną.

defunk - 2020-10-16, 09:13

Puncu napisał/a:
Czarnobrody81 napisał/a:
poczytaj o wysokości kary za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych

Wyprzedzanie na przejściach dla pieszych nie dotyczy tych z sygnalizacją świetlną.


Właściwie to nieprawda, chociaż powielana przez media.
Zakaz wyprzedzania nie dotyczy skrzyżowań o ruchu kierowanym (art. 24 ust. 7 pkt 3 pord) -- więc jeśli właśnie tam zdarzyło się przejście, to wychodzi na to samo, ale jeśli przejście jest poza skrzyżowaniem, to literalnie wyprzedzać nie wolno.

pluto - 2020-10-16, 15:38

defunk napisał/a:
Puncu napisał/a:
Czarnobrody81 napisał/a:
poczytaj o wysokości kary za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych

Wyprzedzanie na przejściach dla pieszych nie dotyczy tych z sygnalizacją świetlną.


Właściwie to nieprawda, chociaż powielana przez media.
Zakaz wyprzedzania nie dotyczy skrzyżowań o ruchu kierowanym (art. 24 ust. 7 pkt 3 pord) -- więc jeśli właśnie tam zdarzyło się przejście, to wychodzi na to samo, ale jeśli przejście jest poza skrzyżowaniem, to literalnie wyprzedzać nie wolno.


To przeczytaj sobie art. 26 ust. 3 pkt 1 p.r.d.

defunk - 2020-10-16, 16:36

pluto napisał/a:
defunk napisał/a:
Puncu napisał/a:
Czarnobrody81 napisał/a:
poczytaj o wysokości kary za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych

Wyprzedzanie na przejściach dla pieszych nie dotyczy tych z sygnalizacją świetlną.


Właściwie to nieprawda, chociaż powielana przez media.
Zakaz wyprzedzania nie dotyczy skrzyżowań o ruchu kierowanym (art. 24 ust. 7 pkt 3 pord) -- więc jeśli właśnie tam zdarzyło się przejście, to wychodzi na to samo, ale jeśli przejście jest poza skrzyżowaniem, to literalnie wyprzedzać nie wolno.


To przeczytaj sobie art. 26 ust. 3 pkt 1 p.r.d. [url=http://emotikona.pl/...sh2.gif]Obrazek[/url]


A, zwracam honor.

wlodarek1 - 2020-11-11, 11:39

7-go listopada miałem operację usunięcia wyrostka robaczkowego. W tej chwili jestem w szpitalu jestem dość osłabiony różne rzeczy bym pił suchego chleba czy innych suchych rzeczy nie mogę przełknąć.nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek zasiądę za kierownicą swojej Sandero. Pozdrawiam was
BLACHA_997 - 2020-11-11, 13:16

Wracaj do zdrowia. Trzymam kciuki. Pozdrawiam.
wlodarek1 - 2020-11-11, 18:54

Dzięki blacha za dobre słowo.
teraz siedząc na szpitalnym łóżku zastanawiam się po co tak dużo drogich samochodów jest na świecie i dlaczego ludzie niektórzy tak szybko jeżdżą choć śmierć jest tak blisko....

eplus - 2020-11-11, 18:57

Zdrowia i nie poddawaj się, to nie jakaś tragedia. Ruscy wycinali kandydatom na kosmonautów wyrostki "na wszelki wypadek". Ja miałem operację przepukliny już będąc kierowcą Dustera. Doktor do mnie mówi: Co się pan boi, to prosty zabieg. Ja: Chyba dla pana! :lol: :lol:
Edit: Widzę, że na przemyślenia Cię wzięło. :mrgreen: To po co tyle szpitali, jak i tak trzeba umrzeć :?: Tylko covida nie szukaj tam specjalnie :!:

EBmazur - 2020-11-11, 19:11

Cytat:
zastanawiam się po co tak dużo drogich samochodów jest na świecie

Żeby bogaty wyróżniał się w tłumie i żeby miał na co wydawać pieniądze .
Po co torty , ciasteczka i alkohol skoro do zaspokojenia głodu i pragnienia starczy chlebuś i czysta woda ?

klazow - 2020-11-11, 19:31

wlodarek1 napisał/a:
...zastanawiam się po co tak dużo drogich samochodów jest na świecie i dlaczego ludzie niektórzy tak szybko jeżdżą choć śmierć jest tak blisko....


Można być szczęśliwym w Dacii. Można też mieć coś, co kosztuje nieosiągalne dla nas pieniądze i być nieszczęśliwym. To co mamy w sercu i głowie, w ostatecznym rozrachunku, dużo ważniejsze jest od tego ile w portfelu zebrane .

GRL - 2020-11-11, 20:23

Po co w ogóle są ludzie bogaci?
Przecież wszyscy mogliby być biedni i nikt by nikomu nie zazdrościł...
Zobacz jacy ludzie w Korei Północnej szczęśliwi...

klazow - 2020-11-11, 20:46

Nie do końca to miałem na myśli. :-/

Do fanklubu Kim Dzong Un-a proszę mnie nie zapisywać. :mrgreen:

wlodarek1 - 2020-11-11, 22:54

E Plus czy po operacji przepukliny wróciłeś do pełni zdrowia?
Czy twoja sprawność w prowadzeniu samochodu i refleks nie pogorszyły się . Przed ok 2 godziny temu dali mi dwie kroplówki i znów się czuję lepie.j. dystans z pokoju do toalety pokonałem bez pomocy chodzika choć jednak dotykałem po drodze ścian ale dyżurna pielęgniarka pochwaliła mnie za postępy.....

eplus - 2020-11-12, 17:38

Po takiej operacji, jak ja miałem, nie wraca się do stanu sprzed, gdyż wszywają plastikową siatkę wzmacniającą i w tej siatce do dziś nie mam czucia. Poza tym wszystko ok, przezornie i z lenistwa nie dźwigam ciężarów powyżej jakieś 35kg, chyba, że jakimś sposobem, dźwignią, sznurem itp. Jak poszarpię coś większego, to na drugi dzień trochę boli, ale przechodzi, siatka wytrzymuje. Żadnego uszczerbku, sikam na stojąco, inne sprawy też bez szwanku. Pierwsze dni szwy strasznie bolały przy każdym ruchu, ale z dnia na dzień było lepiej, kilka miesięcy unikałem wskakiwania na 3 schody na raz, wolałem obejść dłuższą drogą, teraz mogę się rozkraczyć tak samo, jak przed operacją. Na samochód to mogło mieć wpływ, dopóki bolało naciskanie pedałów, kilka dni jeździłem tylko jako pasażer - operacja była chyba we czwartek, a w poniedziałek ktoś mnie zawiózł do pracy na chwilę. Dostałem 3 tygodnie wolnego, w tym czasie obszedłem okrągłe urodziny jeszcze ze szwami w brzuchu, jadłem niezdrowe żarcie z grilla, a dwa tygodnie po operacji zrobiłem sobie wycieczkę na Węgry, oczywiście prowadziłem samochód.
wlodarek1 - 2020-11-12, 19:34

Ja widzę w tej chwili że mam szczególnie prawą nogę nabrzmiała jak bańka. Podobno to jest skutek dużej ilości zadanych mi kroplówek.
Ja sobie w tej chwili nie wyobrażam jak na takiej nodze grubej opuścić budynek szpitala nie mówiąc już o samochodzie czy wy też mieliście takie nabrzmiałe jak bańki nogi po operacjach?

eplus - 2020-11-12, 21:04

Nic takiego nie zapamiętałem. Ale opuchlizna z reguły nie trwa wiecznie.
wojtek013 - 2020-11-12, 22:25

wlodarek1
Trzymaj sią chłopie. Możemy mieć odmienne zdania na pewne sprawy, ale do cholery jesteśmy ludźmi.
Wracaj do zdrowia.

Kamo - 2020-11-13, 00:10

wojtek013 napisał/a:
wlodarek1
Trzymaj sią chłopie. Możemy mieć odmienne zdania na pewne sprawy, ale do cholery jesteśmy ludźmi.
Wracaj do zdrowia.

+1
Będzie git wlodarek1 :!: 8-)

Marrtin - 2020-11-13, 04:57

Włodarku, dużo zdrowia i więcej optymizmu.
Mi 2 razy brzuch kroili, zaraz po operacji zawsze jest do dupy.
Dbaj o siebie i uwierz, że z każdym dniem będziesz wracać do formy!

wlodarek1 - 2020-11-15, 18:56

Martin - ale czy ty też po krojeniu brzucha miałem wycieki spod szwów :?:
W piątek 13.11.2020 ordynator wypisał mnie do domu -nie mówiąc ani 1 słowa co mam robić w domu aby tak bardzo nie brudzić ubrań tymi wyciekami spod szwów pooperacyjnych.
W chwili wyjścia ze szpitala [na wózku inwalidzkim] i w tym momencie -nogi moje są nabrzmiałe
a lekarze wypisując mnie nie wspomnieli ani 1 słowem jaki lek zastosować , by opuchlizna choć trochę szybciej schodziła , Kierowcą króry przywiózł mnie w piątek do domu - był mój bratanek ,
On teraz jeździ sandusią , bojąc się czy nie zatrzyma go policja ,
Wiem , że po wyjściu ze szpitala trzeba mało jeść . Wczoraj po południu zauważyłem , że nogi moje są jeszcze grubsze niż dzień wcześniej . Około północy wezwałem pogotowie zawieźli mnie na sor , a tam mi dopiero tłumaczą jak przykładać gazę na szwy pooperacyjne i doradzają by użyć moczopędnego leku duvier[jakoś tak się nazywa] - by nogo zaczęły zmniejszać swoją opuchliznę . Po udzieleniu tych porad propozycja - odwiezienie do domu za opłatą , lub podjedzie własny kierowca, czyli bratanek .Bratanek na szczęście przyjechał choć była ok 2 w nocy .
Ciąg dalszy nastąpi . Moja mama która za pół roku skończy 87 lat - przez to wszystko podupada na zdrowiu i teraz bardziej boję się by ona nie umarła niż o swoje opuchnięte nogi czy zaszumioną głowę....

wlodarek1 - 2020-11-20, 19:53

2 dni temu znów asiadłem za kierownicą swojej sandusi :lol:
Nogi mam już mniej opuchnięte [ale jeszcze trochę są]
Głowa jest jeszcze zaszumiona , tak że odczas jazdy muszę uchylić szybę by zwiększyć ilość tlenu w aucie , ale jazda na krótkich dystansach już idzie wg mnie prawidłowo :-?

Dardus - 2020-11-22, 00:06

Cieszymy się że kolega wraca do zdrowia. ;-)
Sam już kiedyś byłem jedna nogą na tamtym św.
Najlepszym lekarstwem na wszystko jest czas.
Przede wszystkim dużo zdrowia życze :-D

wlodarek1 - 2020-11-26, 23:01

W poniedziałek zrobiłem badania krwi i moczu
Mam niski poziom hemoglobiny i leukocytów
Również wartość OB jest nieprawidłowa
na wyniku badań jest też jakaś wartość rcp która wynosi 352 a powinna mieć wartość całkiem inną nie wiem co to akurat oznacza .
Lekarz powiedział że krążenie krwi w moim organizmie jest słaby
Zobaczymy co to dalej będzie
Na razie trzeba przedłużyć ważność legitymacji parkingowej.....

Dymek - 2020-11-27, 09:18

wlodarek1 napisał/a:
...wartość rcp która wynosi 352 a powinna mieć wartość całkiem inną nie wiem co to akurat oznacza.

Nie RCP, tylko CRP- podobnie jak OB bywa też zwykle podwyższone po operacjach. Zdrowia życzę!

macminer - 2020-11-29, 17:39

wlodarek1 napisał/a:

na wyniku badań jest też jakaś wartość rcp która wynosi 352 a powinna mieć wartość całkiem

CRP to tzw. białko ostrej fazy. Świadczy o stanie zapalnym w organizmie. Norma jest do 5. Twoje 352 to ekstremalnie wysoka wartość.

OB wskazuje również na stan zapalny, ale procedura diagnostyczna jest odmienna. CRP jest dokładniejsze (szybko spada i wzrasta w zależności od aktualnego stanu organizmu), podwyższone OB może się natomiast utrzymywać jeszcze jakiś czas po ustaniu stanu zapalnego.

wlodarek1 - 2020-11-30, 13:31

Dziś byłem na pobraniu krwi , które ma pokazać ile wynosi to CRP teraz .
Wynik będzie w środę , zobaczymy jaki .
Na szczęscie , jestem w na tyle dobrej formie , że zajechałem sandusią na dzisiejsze pobranie krwi :-D
Przepraszam za to wszystko , co napisałem we wcześniejszych postach .
Przed chwilą ptrzeczytałem jeszcze raz , tym razem uważnie wyniki badań z zeszłego tygodnia .
Tam rzeczywiście stoi że mam CRP równe 52 ale w moczu . A powinno być do 5 mg/l
Ale we krwi mam poniżej normy ; hemoglobinę , erytrocyty , hematokryt , limfocyty , .
Nieco więcej niż potrzeba jest tylko płytek krwi .
OB wynosi 120 a powinno być 1-8 :!:
Jeszcze raz przepraszam , za wprowadzenie w błąd wcześniejszymi postami :roll:

sabb - 2020-12-01, 11:35

Dużo zdrowia życzę !
mojo - 2020-12-01, 15:13

wlodarek1 napisał/a:
Dziś byłem na pobraniu krwi , które ma pokazać ile wynosi to CRP teraz .
Wynik będzie w środę , zobaczymy jaki .
Na szczęscie , jestem w na tyle dobrej formie , że zajechałem sandusią na dzisiejsze pobranie krwi :-D
Przepraszam za to wszystko , co napisałem we wcześniejszych postach .
Przed chwilą ptrzeczytałem jeszcze raz , tym razem uważnie wyniki badań z zeszłego tygodnia .
Tam rzeczywiście stoi że mam CRP równe 52 ale w moczu . A powinno być do 5 mg/l
Ale we krwi mam poniżej normy ; hemoglobinę , erytrocyty , hematokryt , limfocyty , .
Nieco więcej niż potrzeba jest tylko płytek krwi .
OB wynosi 120 a powinno być 1-8 :!:
Jeszcze raz przepraszam , za wprowadzenie w błąd wcześniejszymi postami :roll:


Chłopie! - człowiek to taka maszyna co do 40-50 lat działa a później złom i ryzyk fizyk. Taka to konstrukcja i trzeba się z tym pogodzić. Sam nie wiem czy się jutro obudzę i co .... taka sytuacja.

wlodarek1 - 2020-12-02, 18:19

Dziś zobaczyłem dzisiejszą wartość tego RPC w mojej krwi i wynosi ona 12,95
A tydzień temu wynosiła 52 . Lekarz mówi że dzisiejszy wynik jest całkiem dobry jak na
osobę która 24 dni temu miała operację pękniętego wyrostka .
Wg lekarza - nic tylko się cieszyć , że zdrowieję . A ja sam czuję , że mięśnie moich nóg są jeszcze słabe
bo wchodząc po schodach muszę trzymać się poręczy .
Pożyjemy , zobaczymy :lol:
Ale mam też złą wiadomość ; wczoraj popsuł się mój laptop i wstępna diagnoza w serwisie mówi ,
że nie jest to zużycie się baterii podtrzymującej ustawienia biosu na płycie głównej , ale coś poważniejszego ; awaria procka lub grafiki ,

eplus - 2020-12-02, 20:59

Może jeszcze gdzieś trwa Black Friday :?:
wlodarek1 - 2020-12-05, 20:55

Dziś po raz pierwszy od operacji wyrostka wsiadlem na rower.
Nic mnie od przejechania 1.6 km nie zabolało., ale nie jestem pewien czy to Jeszce nie
Jest za wcześnie na powrót na rower. :?: od operacji wyrostka minęło już 27 dni :-?

Limes - 2020-12-05, 21:02

27 dni ,to kawał czasu . Ja w 4 dzień polazłem na dyskotekę , jeszcze szwy nie były zdjęte. Goiło ci się ładnie , sączki długo w ranie? A zrost ... trochę boli i ciągnie .
wlodarek1 - 2020-12-16, 18:28

Ale czy ty Limes miałeś ZAPALENIE OTRZEWNEJ wraz z pęknietym wyrostkiem :?: :cry:
Limes - 2020-12-16, 19:53

U mnie do zapalenia nie doszło , więc i proces rekonwalescencji był szybszy . W twoim przypadku to już nie zabieg a operacja pewnie z płukaniem jamy brzusznej . Współczuję . Myślałem że tylko zbieg , który nie poszedł jak należy :oops:
Ale zdrowia ! .

wlodarek1 - 2020-12-21, 21:45

Zobacz Limes - u mnie długość rozcięcia brzucha była taka jak na dołączonej fotce ;
Ale co mnie dziwi ; od miesiąca ja chudnę
Miesiąc temu miałem 93 kg a dziś mam 90 kg wagi , dlaczego tak się dzieje - nie wiem .
A odnośnie samochodu ; przy skręcaniu w prawo - słychać tarcie którejś z opon .
Dziś wypucowaliśmy sandusię na święta ;

Limes - 2020-12-21, 22:30

OOO ! Kuźwa . Ale cię chlastneli . Zapalenie otrzewnej poszło , a może poszła jeszcze niewielka martwica jelita ( o czym cię nie poinformowano ) .
wlodarek1 - 2021-01-01, 13:35

Wczoraj zakończył się stary rok , więc pora na krótkie podsumowanie ;
sandusia przejerchała w minionym roku 2442 km a rower - 537 km .
Nic się na razie w moim autku nie psuje , oby tak jak najdłużej ,
bo nowy model sandero jest o 10000 zł droższy i to przy mniejszej mocy podstawowego silnika :evil:

arekkozuch - 2021-01-19, 21:12

@Darku, żyjesz dobrze? Bo już 19 dzisiaj, a tu cisza od nowego roku? :(
wlodarek1 - 2021-01-20, 12:19

Arku - żyję ale moje życie jest smutne i jednostajne .
Drogi są zachlapane więc sandusią jeździmy mało by opóźnić pojawienie się rdzy ;
https://youtu.be/cAZrzb9FxFw
tak bratanek[nadal bez uprawnień] :!: - rasził sobię z jazdą do kościoła w niedzielę po świeżo posypanej solą z piachem ulicy . A ja wczoraj - korzystająć z tego że autobus ''13'' przedłużyli do Wierzchowiska a ja mam darmowy bilet mpk - przejechałem się tam , by zobaczyć tą miejscowość ;
https://youtu.be/AWMFd30x3Zg


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group