DACIA Klub Polska
Forum Dyskusyjne Użytkowników DACII

Zakup Dacii - Dynamika silnika 1,6 LPG w Duster II

Andrzejg78 - 2019-06-01, 10:45
Temat postu: Dynamika silnika 1,6 LPG w Duster II
Witam,

szanowni forumowicze i posiadacze Dacii, rozważam zakup nowego Dustera II z silnikiem 1,6 z LPG.
Mam takie pytanie ponieważ nie byłem jeszcze na jeździe próbnej chciałbym dopytać Was użytkowników jak oceniacie dynamikę tego silnika?Wszędzie przeczytać można, że to muł, że ledwo jedzie, a powyżej 120 km/h to w ogóle nie przyspiesza itp.
Pytam Was bo wiem, że na jeździe próbnej też mogę nie być w stanie wyczuć na tyle samochodu.Wiadomo, że jazdy to z reguły odbywają się w mieście i często jeszcze w korkach, a w takich warunkach to i auto z silnikiem 60 KM będzie dynamiczne.Trzeba by wziąść auto na autostradę i samemu wypróbować, a z tym już na jazdach próbnych ciężko.
Wcześniej posiadałem Astrę G z silnikiem 90 KM.Też czytałem opinie, że to muł i że nie jedzie, a ja nim pół Europy zjeździłem.Pytanie moje jest takie czy faktycznie jest tak źle z dynamiką w trasie czy też są to opinie ludzi którzy auto z silnikiem 100 KM porównują do auta z silnikiem 200 KM i się dziwią że ten pierwszy mułowaty.
Mi dynamika Astry G wystarczała.Czy tu będzie gorsza?Patrząc na liczby to 90 KM vs 109 KM w gazie więc nie powinno być gorzej.Wiem ,że bryła Dustera jest jaka jest, ale mimo wszystko 20 KM więcej, więc na logikę nie powinno być gorzej.Jak jest w rzeczywistości?
Dodam, że stosunek miasto-trasa to u mnie 70%-30% także jakby było podobnie do Astry G to byłoby super bo ma inne walory- większy bagażnik, ekonomika na gazie oraz właściwości nazwijmy to terenowe nawet w wersji z napędem na 2 koła.
Jakie Wasze zdanie?

macminer - 2019-06-01, 11:03

Właściwie to sam sobie odpowiedziałeś. Jeśli ktoś ma oczekiwania, że wolnossący 1.6 w SUVie będzie przyspieszał jak silnik z turbo, to pewnie, że będzie miał wrażenie mułowatości. Ja przesiadłem się z volkswagenowskiego 1.6 MPI i nie mam takiego wrażenia. Owszem, poprzedni samochód miał trochę lepszą dynamikę w okolicach setki, ale też miał inną bryłę. A jak się chce wyprzedzać wolnossakiem, należy się nauczyć redukować biegi.

Wystarczy spojrzeć na wykres, żeby uświadomić sobie, dlaczego tak jest:
https://www.automobile-ca...ce_115_4x2.html

Andrzejg78 - 2019-06-01, 11:11

A jaki miałeś silnik w Volkswagenie?W sensie ile mocy?To był 102 KM ten co w Skodzie Octavi też?
Gdzieś przeczytałem też, że ktoś porównał Dynamikę Dustera II z tym silnikiem do Pandy 1,1 z 54 KM.I to mnie trochę przestraszyło.

Belphegor - 2019-06-01, 11:17

Wszystko zależy kto się z czego przesiada i czego oczekuje. Miewałem klientów, którzy twierdzili, że tym się nie da jechać, ale też takich co mówili "idzie jak burza".
Zdecydowana większość jednak mówi, że mistrz sprintu to nie jest, ale bez problemu da się tym sprawnie jeździć.

Na pewno 1.6 SCe ma fajny dół. Ja z moim 1.5 dCi nie jestem w stanie równać się z nim spod świateł. Potem oczywiście dCi idzie lepiej, ale to pierwsze ruszenie spod świateł jest na dużą korzyść 1.6 SCe.

Andrzejg78 - 2019-06-01, 11:30

No właśnie jak w życiu-punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Ktoś kto jeździł autkiem ze słabszym silnikiem będzie mówił, ze rakieta, a ktoś kto miał mocny silnik będzie narzekał i to ostro.Muszę się zatem przejechać sam i "wymusić" wjazd na autostradę i sprawdzić czy faktycznie powyżej 120 km/h nie idzie.
Ja nie wymagam, zeby to auto było mega dynamiczne czy zjadało moją Astrę G, ale mimo wszystko byłby ból jakby się okazało, że jest znacznie mniej dynamiczny niż coś z czego się człowiek przesiada.

Pedros - 2019-06-01, 12:01

Andrzejg78 napisał/a:
i sprawdzić czy faktycznie powyżej 120 km/h nie idzie.

Jeśli jest rozpędzony to jedzie i to bez problemu. W zasadzie najsłabiej sprawa wygląda w sytuacji gdy musisz zwolnić do 90 km/h bo ciężarówka wyprzedza ciężarówkę, po czym chcesz je obie sprawnie wyprzedzić przyspieszając z tych 90 do 130-140. Wtedy rzeczywiście można zakląć pod nosem bo by się chciało sprawnie, redukcja nie ma większego sensu, a z przyspieszeniem szału nie ma. Tak więc najsłabszym punktem tego silnika jest moim zdaniem elastyczność przy prędkościach 100-140km/h. Reasumując: jeśli drogami szybkiego ruchu jeździsz sporadycznie to nie ma problemu, jeśli często to wybierz inny silnik lub inne auto. Na lokalnych drogach i w mieście moim zdaniem auto radzi sobie świetnie.

Andrzejg78 - 2019-06-01, 12:10

No to jest nieciekawie bo już widzę ten sznur samochodów za sobą w takiej sytuacji gdy tir tira zaczął wyprzedzać zajeżdzając drogę gdy jadę 140 a potem z 90 jak mam znowu płynnie go wyprzedzić.
W mojej Astrze G wystarczyło z 5 na 4 bieg zredukować i szło.
Jeźdzę głównie po mieście tak jak pisałem.2 razy do roku trasy po Polsce takie powiedzmy 400 KM i raz do roku wyjazd za granicę do 1500 km w jedną stronę.

Logier - 2019-06-01, 12:12

Ja też się przesiadłem z VW silnika mpi (1.4 golf V) i moim zdaniem jeśli ktoś jeździł autem z mocą w okolicach 100KM to nie odczuje spadku dynamiki. Duster ma inaczej zestopniowaną skrzynię biegów na 5 przy 2,2 tyś /obr jest 90km/h, 2,5 tyś/obr Duster ma 100 km/h, przy 3 tyś/obr ma 120km/h - w Golfie 100 km/h było przy 3 tyś/obr. Stąd wydaję mi się, że elastyczność w okolicach 100-140 km/h jest mniejsza bo silnik musi iść z samego dołu ale wystarczy redukcja i potrzymać silnik w okolicach 3,5-4 tyś/obr i auto normalnie wyprzedza :)

hosting
hosting
hosting

pikodat - 2019-06-01, 15:02

Andrzejg78 napisał/a:
No to jest nieciekawie bo już widzę ten sznur samochodów za sobą w takiej sytuacji gdy tir tira zaczął wyprzedzać zajeżdzając drogę gdy jadę 140 a potem z 90 jak mam znowu płynnie go wyprzedzić.
W mojej Astrze G wystarczyło z 5 na 4 bieg zredukować i szło.
Jeźdzę głównie po mieście tak jak pisałem.2 razy do roku trasy po Polsce takie powiedzmy 400 KM i raz do roku wyjazd za granicę do 1500 km w jedną stronę.


2300 po tego typu drogach. Prxy 90 km/h 26 godzin jazdy. przy 140 około 17.

9 godzin rocznie wolniej przy całkowicie chorym założeniu, że z powodu tira musisz CAŁĄ trasę jechać za tirami 90 bo nie ma szans na 140.

Dla 7 godzin rocznie - w najgorszym wypadku - rezygnować z auta albo kupować inne o kilkanaście tysięcy droższe?????? Jakaż to stawka za godzinę....

CO innego jak jeździsz 5 razy w tygodniu takimi drogami...

macminer - 2019-06-01, 15:11

Andrzejg78 napisał/a:
A jaki miałeś silnik w Volkswagenie?W sensie ile mocy?

Według specyfikacji - 105 koni. Jeździłem na LPG, więc dynamika była trochę inna. Może to subiektywne wrażenie, ale wydawało mi się, że na benzynie lepiej ciągnie od dołu (0-100), natomiast na LPG ma lepszą elastyczność (80-120).

Na pewno inaczej była zestopniowana skrzynia biegów - w Skodzie biegi były bardzo elastyczne, przy 50km/h mogłem spokojnie jeździć na 5 biegu, a proste zakręty brać na trzecim. W Dacii owszem, da się jechać 50km/h na piątce, ale silnik nie jest zadowolony (zarówno na słuch, jak i jeśli chodzi o podpowiedź zmiany biegu). A na pewno nie da się przy takiej prędkości dynamicznie przyspieszać na piątce.

Jednak coś za coś - 1.6 MPI pomimo bardziej aerodynamicznej bryły był bardziej paliwożerny (do 120 km/h, wyżej jednak duża bryła DD i opory powietrza robią swoje), a powyżej setki robiło się niemiłosiernie głośno.

Podsumowując - jeśli coś odbieram na minus w zestawieniu Skoda 1.6MPI / Dacia 1.6 SCe, to raczej skrzynię biegów niż silnik.

Andrzejg78 - 2019-06-01, 15:12

no to się zgadza.Dlatego właśnie rozważam poważnie Dustera z tym silnikiem bo wychodzę z założenia, że się jakoś przetyrbolę te 3-4 wyjazdy w roku.
Bardziej martwił mnie fakt, że jeśli ogólnie auto jest mułowate to strach w ogóle wyprzedać że pasa braknie i się człowiek nie zdąży schować.Nie chodzi mi o autostrady, ale nawet o drogi zwykłe krajowe międzymiastowe co jest ograniczenie do 90.A wiadomo jak ktoś jedzie na takiej drodze 70 to człowiek chce go wyprzedzić i właśnie tu była moja też obawa czy aby nie będzie tak, że wyprzedzanie takiego auta wyglądać będzie jakby się dwa tiry wyprzedzały bo Duster będzie dość wolno się zbierał, ale jak piszecie, że jest ok to spoko.
A co do tego wyprzedzania na autostradzie i elastyczności między 90-120-130 to naprawdę nawet redukcja nie wiele daje i auto nie jedzie?Chodzi mi o wkręcanie go na wyższe obroty jak każdego wolnossącego.

macminer - 2019-06-01, 15:17

Andrzejg78 napisał/a:
już widzę ten sznur samochodów za sobą w takiej sytuacji gdy tir tira zaczął wyprzedzać zajeżdzając drogę gdy jadę 140 a potem z 90 jak mam znowu płynnie go wyprzedzić.
W mojej Astrze G wystarczyło z 5 na 4 bieg zredukować i szło.


I dokładnie tak samo jest w Dacii. Czasem (jeśli jest już poniżej 90) warto nawet zredukować do trójki, ale zazwyczaj wystarczy 4 bieg i samochód normalnie przyspiesza.

Zrobiłem już od lutego ponad 4000km, z czego większość po autostradach i S-kach i kompletnie nie rozumiem kierowców, którzy mówią, że 1.6SCe w DD to muł. Wcale nie, tylko trzeba się przyzwyczaić do niższego biegu/wyższych obrotów, jeśli się chce dynamicznie przyspieszać.

I jeszcze jedno - zdaje się, że przez pierwsze 1000 lub 3000 km silnik ma nałożony jakieś fabryczne ograniczenie w sofcie, bo teraz jeździ wyraźnie dynamiczniej niż na początku. Albo ja po prostu przyzwyczaiłem się do innego operowania biegami/gazem.

PS. Jeśli chodzi o wyprzedzanie na krajowych - to zdarzyło mi się już Dacią wyprzedzać traktor czy inną maszynę w sytuacji, gdy Skodą bym się nie ważył. Chodzi o zjazd na lewe pobocze, pełne dziur i nierówności. To też warto wziąć pod uwagę.

Andrzejg78 - 2019-06-01, 15:23

Sporo osób właśnie pisze o tym, że odczuwa zwiększenie dynamiki po kilku tysiącach.Jedni piszą że po 3 tys inni że po nawet 10 tys.ale generalnie sporo osób tak twierdzi.
toka93 - 2019-06-01, 18:47

Jeździłem już benzyną wolnossącą 115km, potem dieslem 115km i aktualnie dieslem 120km i t.benzyną 115km. Jak dla mnie największe wrażenie robi moment obrotowy, a nie sama moc. Ktoś się przesiądze do 150 konnego wolnossącego to i tak powie, że 90KM diesel lepiej idzie. Ogólnie auto do miasta okej, ale poniżej 120km na benzynowym to raczej nie na autostrady dla sprawnego i szybkiego przemieszczania.
Rozpędzić do 120 km/h zapiąć tempomat i jechać :) W Polsce niestety niewykonalne.

Logier - 2019-06-01, 19:33

Duster 1.6 SCe to auto na co dzienne dojazdy do pracy, spokojnie opędzi trasę na wakacje, na autostradzie nie będzie się wlekło za TIR'ami, spali więcej ale będzie jechać. Ja nie wiem skąd się bierze ten mit, że to "mulące" auto, chyba od ludzi którzy jeździli starym 1.9 TDI :) ja przesiadłem się z wolnosaka i nie mam zastrzeżeń. To auto, które ma nas tanio przemieszczać i do tego zostało stworzone. Jeśli ktoś chce poczuć się "panem drogi" to niech szuka innej marki.
macminer - 2019-06-01, 21:03

Cytat:
Rozpędzić do 120 km/h zapiąć tempomat i jechać :) W Polsce niestety niewykonalne

Przed chwilą dokładnie tak przejechałem z Gliwic do Katowic i z powrotem (fakt, sobota pod wieczór - mały ruch).
A przed miesiącem - do Włoch i z powrotem. Niektóre auta mnie wyprzedzały, niektóre ja wyprzedzałem. Problemem są oczywiście TIRy, którym się zbiera na wyprzedzanie jeden drugiego - czasem przez 5 kilometrów. Oraz niektórzy młodzi gniewni, jadący slalomem. Ale naprawdę nie mam dyskomfortu jadąc polską autostradą na tempomacie.

toka93 - 2019-06-02, 00:46

Swego czasu z pod Wrocławia na Katowice wróciłem na tempomacie 140km/h . Spalanie 4.2. Najlepszy przejazd jaki miałem, co prawda niedziela ale jednak byłem zadowolony.
Dar1962 - 2019-06-02, 18:00

też miałem kiedyś Astrę G z pancernym i nieśmiertelnym benzynowym 1.6 8V bodaj 87 KM i jeżdziło mi się nią bardzo przyjemnie. JEŚLI dynamika tejże astry była dla ciebie wystarczająca, to 1,6 SCe z LPG będzie miał podobną i tragedii nie będzie O ILE NIE MYŚLISZ o 4x4. Bo tu dochodzi specyfika zestopniowania skrzyni biegów i ta wersja choćby z tego względu przyspiesza gorzej niż 2x4. Generalnie DD z 1,6 SCi to pojazd dla kierowców którzy czerpią przyjemność z samej jazdy tym bardzo dzielnym i sympatycznym autem, a nie z jego osiągów czy wyścigów spod świateł :-P - choć te ostatnie akurat zimą , na śliskiej nawierzchni w 4x4 nawet w trybie auto nieraz budzą zakłopotanie u właścicieli 200 konnych bryk :-P
Belphegor - 2019-06-03, 09:22

macminer napisał/a:
I jeszcze jedno - zdaje się, że przez pierwsze 1000 lub 3000 km silnik ma nałożony jakieś fabryczne ograniczenie w sofcie, bo teraz jeździ wyraźnie dynamiczniej niż na początku. Albo ja po prostu przyzwyczaiłem się do innego operowania biegami/gazem.


Owszem mają. Benzynowe silniki do 3000 km, zaś diesle do 5000 km.

tAboon - 2019-06-03, 09:33

Belphegor, mam już prawie 7kkm na liczniku i jakoś nie zauważyłem zmiany dynamiki.... (co prawda piszę o Lodgy, ale to ten sam silnik).
pikodat - 2019-06-03, 10:19

Belphegor napisał/a:
macminer napisał/a:
I jeszcze jedno - zdaje się, że przez pierwsze 1000 lub 3000 km silnik ma nałożony jakieś fabryczne ograniczenie w sofcie, bo teraz jeździ wyraźnie dynamiczniej niż na początku. Albo ja po prostu przyzwyczaiłem się do innego operowania biegami/gazem.


Owszem mają. Benzynowe silniki do 3000 km, zaś diesle do 5000 km.


Czy to jest tak, ze 2999 jest ograniczenie i 3000 nie ma czy raczej tak, że ograniczenia sa zmieniane (łagodzone ) co ileś tam setek?

buladag - 2019-06-03, 10:27

Skąd różnica, że np. w Logdy 1.6 ma 100KM a w Dusterze II już 115KM? To tylko kwestia oprogramowania? Po co wprowadzili takie różnice?
Dymek - 2019-06-03, 10:30

Belphegor napisał/a:
Owszem mają. Benzynowe silniki do 3000 km, zaś diesle do 5000 km.

Niby jak to ma się objawiać? Nie zauważyłem żeby jakiś aspekt pracy silnika się zmienił. Jedynie człowiek nauczył się stopniowo optymalnej jazdy ;-)

Belphegor - 2019-06-03, 10:33

Bo to nie jest tak zerojedynkowo. Do 3000 km silnik nie ujawnia pełni swoich możliwości. W sensie, że kierowca nie ma do nich dostępu. Ale to nie tak, że do 2999 km jedzie ospale, a jak dojdzie do 3000 km, to nagle rakieta.
Odbywa się to w miarę stopniowo, ale po przekroczeniu 3000 km w benzynie już wszystko jest tak, jak być powinno i softowo nic już się nie zmieni (chyba, że jakaś aktualizacja ;-) ).

Obywatel MK - 2019-06-03, 11:00

Mam nadzieję, że mój Duster nie zamieni się po 3 tys. km w ryczącego i kręcącego bączki potwora, choć jest to Drakula więc kto wie :mrgreen:
laisar - 2019-06-03, 12:15

buladag napisał/a:
tylko kwestia oprogramowania?

Tak.

buladag napisał/a:
Po co wprowadzili takie różnice?

"Pozycjonowanie na rynku" d;

buladag - 2019-06-03, 13:25

Dziwna sprawa bo w sumie dwa różne segmenty, ale tak naprawdę bez różnicy w użytkowaniu, bo moment jest ten sam.
dudu$ - 2019-06-03, 13:48

Duster z silnikiem 1.6 115Sce w cale nie jest takim złym autem i zawalidrogą. Wystarczy, że kierowca potrafi korzystać z lewarka zmiany biegów i auto to będzie w miarę dobrze przyspieszać. Teściowa ma takiego potwora i na autostradzie w 3 dorosłe osoby + dziecko 3 letnie i jakiś tam bagaż bez problemu dało się swobodnie przyśpieszać nawet do tych 150km/h przy rozsądnym spalaniu. Duster z tym silnikiem jest na pewno bardziej dynamiczny niż Astra G 1.6 , Logan II 1.2 16v itp. auta, natomiast jest z pewnością słabszy niż Lodgy 1.6 SCe 102km - lodgy z tym silnikiem i włączonym trybem ECO jeździ jak Duster II z wyłączonym trybem ECO
Rezysstor - 2019-06-06, 07:06

Zamiast pytać, o typ silnika, potencjalny użytkownik, powinien sprawdzić, jakie ma „cojones”.
Trochę jeżdżę po Polsce, i widzę, że nikt Dusterami, nie szaleje, ba nawet nie wykorzystuje jego fabrycznych możliwości w 100% , choć byłoby miło popatrzeć.
Jeżdżę „mulącym” silnikiem 1,6, i zwykle nie zostaję z tyłu podczas startu, podczas zmiany świateł na skrzyżowaniu.
Krótka I zapewnia Dusterowi „wystrzał” spod świateł, później, przy 6000 obr/min II, itd., a zdziwieni tatusiowie w „lepszych brykach” mają zdziwione miny, że nadal jadą za mną, choć się starają.
Pół biedy, jak taki tatuś jedzie sam, bo jeśli obok siedzi jakaś blondi, i widzi jego zmagania, to chyba „love” tego dnia, nie będzie ?
Bredzenie, o słabej dynamice 1,6 wynika właśnie z braku owych „jaj”, których obecność pozwala trzymać gaz wbity w podłogę do prawie 6 tys. obr/min , bez strachu, że coś się rozleci, bo dopiero wtedy widać, co potrafi Duster.
Podobnie sprawy się mają w powyżej 150 km/h – mało jest takich, którzy jeżdżą szybciej owymi „lepszajszymi” brykami, i mijają mnie ze świstem, i to tak, ze nie zdążę zakumać, co to w ogóle było ?
Osobnym problemem jest opanowanie Dustera, powyżej 150 km/h, przy bocznym wietrze, jak wypadniesz zza ekranu i dostaniesz podmuch z boku, ewentualnie, jak na łuku trafisz na przerwę dylatacyjną, czy inną nierówność.
Masz jaja, i pędzisz powyżej 150 km/h, i dupa ci nie cierpnie, jak widzisz spalanie: 15l/100 km ?
Lubisz spoglądać w lusterko wsteczne, by widzieć żałosną gębę buca, który zbierał się, by cię wyprzedzić, bo mu Dacia śmierdziała przed nosem ?
To przestań marudzić, czy kupić silnik do kosiarki, czy ostatniego już klasyka, na tym parszywiejącym świecie. :mrgreen:

kicpra - 2019-06-06, 09:02

Jak ci tatusiowe w "lepszych brykach" by podkręcili do 4tys. obrotów to raczej Ty byś został w tyle, więc porównanie dość słabe.
Obstawiam, że mój Logan z silnikiem do kosiarki byłby przed Tobą po każdym starcie ze świateł.
Poza tym ile minut będziesz się rozpędzał do tych 150km/h bądź więcej?

PiotrWie - 2019-06-06, 09:17

Nie rozumiem czym się podniecacie - ja zmieniłem 200-konne BMW na Dustera 1,6 i nie narzekam - samochód służy do jeżdżenia a nie do leczenia kompleksów. Jak chcesz się ścigać to kup Ferrari i wynajmij tor a nie podniecaj się tym czy do kolejnego czerwonego światła dojedziesz pierwszy czy drugi. Jazda każdym samochodem z prędkością bliską maksymalnej jest świadectwem kompletnej nieodpowiedzialności - ewentualna droga hamowania jest zdecydowanie dłuższa niz odległość do następnego zakrętu.
pikodat - 2019-06-06, 09:32

Rezysstor napisał/a:

Krótka I zapewnia Dusterowi „wystrzał” spod świateł, później, przy 6000 obr/min II, itd., a zdziwieni tatusiowie w „lepszych brykach” mają zdziwione miny, że nadal jadą za mną, choć się starają.
Pół biedy, jak taki tatuś jedzie sam, bo jeśli obok siedzi jakaś blondi, i widzi jego zmagania, to chyba „love” tego dnia, nie będzie ?


Zapewniam Ciebie, iz istnieją kobiety odróżniające walory sportowe auta od walorów kierowcy jako faceta. Żebby daleko nie szukać - moja BARDZO nie lubi niepotrzebnych przyspieszeń i gdybym ruszył i dał do 6000 by dac 2 i dawac po hamulcach przy następnym skrzyżowaniu, na którym widac było już przy ruszaniu z poprzedniego, ze czerwone właśnie się zaczęło - to zapewne poszukałaby kogos inteligentniejszego, kto przewidywac potrafi, że taki zryw niepotrzebny (by nie było - to, że na 7 skrzyżowaniach jest takie ruszanie zbędne , nie oznacza, że na innym, ósmym, tak nie trzeba - sam jadąc do pracy mam skrzyżowanie, gdzie z układu świateł wynika, że trzeba maksymalnie dynamicznie ruszyć, by na następnym skrzyżowaniu załapać sie na zielone w lewo - na parking pod biurowcem gdzie pracuję, więc na tym akurat ruszam "ile fabryka dała" - ale i mam takie, że po ruszeniu trzeba jechać 35 km/h przez 700 m by załapać się na początek zielonego w prawo - albo dawać po hamulcach). Akurat u nas w mieście światła sterowane sa centralnie bo odcinki czasowe pomiędzy światłami na większości ulic są stałe, zatem używając inteligencji można mniej używać pedałów - po "nauczeniu" się zależnosci czasowych oczywiście.
Krótko mówiąc - niektóre preferują inteligencję u kierowcy i jego zdolność przewidywania oraz dostarczania komfortu podczas jazdy - i to za cechę faceta uważają a nie silnik auta. No chyba, że facet poza autem żadnych walorów nie ma- to wtedy skazany jest na takie blondi, o jakich pisałeś.
Zatem zapewniam Ciebie, że Twoje przypuszczenia dotyczące "love" opierasz na znanych sobie kobietach - a nie na Kobietach w ogólności.

Belphegor - 2019-06-06, 11:04

Co za bezsensowna dyskusja. Duster 1.6 mułem nie jest, ale gadanie, że lepsi nie dają mu rady to śmiech na sali. To jednak wolnossące 115 KM w budzie ważącej z 1200 kg, więc wiadomo, że szału nie będzie. Ale do sprawnej jazdy w zupełności wystarczy. Podobnie jak mój dCi. Ładnie odchodzi, fajną ma elastyczność, ale to jednak (może uturbione) też tylko 110 KM w budzie ważącej ponad 1300 kg. Do tego spore koła.

Podobnie jak PiotrWie - przed Dusterem jeździłem 200 konnym autem (ale nie BMW, tylko VW) i jakoś nie miałem zapędów, żeby być wszędzie pierwszym i każdemu coś udowadniać.
Teraz wiem, czym jeżdżę i nie dość, że nie mam czym komuś czegoś udowadniać, to powiem więcej - nie muszę. Kompletnie nie obchodzi mnie, że koleś obok ma auto z lepszym odejściem, że na autostradzie muszę zjeżdżać byle Astrze, czy innemu Golfowi.

Czerpię z jazdy przyjemność, Dusterem jeździ mi się rewelacyjnie i zawsze z przyjemnością do niego wsiadam i z żalem wysiadam. A jeśli jakaś laska ocenia mnie przez pryzmat tego, czym jeżdżę to budzi to moje najszczersze politowanie. Ani moja (jeszcze) żona, ani moja przyjaciółka jedna, czy druga, czy trzecia naprawdę nie patrzą na to czym jeżdżę. Bardziej ich interesuje (jak u pikodat), czy jadę płynnie, nie powoduje niebezpiecznych sytuacji i że mają pewność, że cało je dowiozę do celu, a po drodze nie będą się musiały kurczowo wczepiać w fotel ze strachu.

Obywatel MK - 2019-06-06, 11:52

Jakby co to jest jeszcze silnik 1.3 150 KM i tam chyba nikt na dynamikę nie narzeka choć pewnie i tacy się znajdą. Ale jakoś hitem sprzedaży nie jest, ciekawe dlaczego :roll: ;-)
tAboon - 2019-06-06, 11:53

Belphegor napisał/a:
Bardziej ich interesuje (jak u pikodat), czy jadę płynnie, nie powoduje niebezpiecznych sytuacji i że mają pewność, że cało je dowiozę do celu, a po drodze nie będą się musiały kurczowo wczepiać w fotel ze strachu.
Ten opis oznacza: starość, ustatkowanie i zazwyczaj posiadanie dzieci na stanie :)

To tak na rozluźnienie :lol:

Belphegor - 2019-06-06, 12:10

tAboon napisał/a:
Ten opis oznacza: starość, ustatkowanie i zazwyczaj posiadanie dzieci na stanie :)


Poza moją (jeszcze) żoną, to pozostałe dzieci nie mają. :-P No i są sporo młodsze ode mnie. :-P
Ale ja fakt... jestem stary i mam dzieci. A czy ustatkowany... statku nie posiadam, więc chyba nie. ;-)

Obywatel MK - 2019-06-06, 13:21

W tym wieku to mężczyźni lubią zmienić na młodszy i szybszy model. Często samochód też :-P
Belphegor - 2019-06-06, 13:27

Ja zmieniłem samochód tylko na młodszy. Ale nie szybszy. :-P
Andrzejg78 - 2019-06-06, 15:16

Temat jak widzę zabrnął w dość grząskie błoto:)
Wiadomym jest, że Duster nie był, nie jest i nigdy nie będzie bolidem wyścigowym, ani samochodem dla leczących kompleksy, ani też autem dla facetów przechodzących "kryzys wieku średniego"- swoją drogą nie wiem obecnie jaki wiek jest stosowny dla nazywania go wiekiem średnim bo teraz wszystko jest inaczej niż 40 lat temu.
Zakłądając temat nawet nie przeszło mi przez myśl, aby spod świateł się z kimś ścigać Dusterem.Gdybym zakupił sobie Porsche 718 Cayman- to co innego- ale czy to właśnie nie znaczyłoby, że wpadłem w kryzys wieku średniego?Mam w końcu 41 lat.
Mnie osobiście interesuje fakt jeśli chodzi o Dustera czy jadąc nim po autostradzie- redukując oczywiście wedle potrzeby- będę mógł spokojnie wyprzedzić ciężarówkę nie blokując pasa do szybszej jazdy i manewr ten nie zajmie mi 3 minut:)
Szczególnie jeśli drogę zajedzie mi wspomniana inna ciężarówka pragnąca wyprzedzić kolejną jadącą o 2 km na godzinę wolniej i ja będę musiał rozpędzać auto znowu od 80 na godzinę.Nie chciałbym musieć zmieniać pasa na prawy po to by autem znowu nabrać prędkości by móc wspomnianą ciężarówkę wyprzedzić.Dla mnie to byłoby męczące i o taką dynamikę lub jej brak właśnie mi chodziło.

Pedros - 2019-06-06, 15:37

Andrzejg78 napisał/a:
Mnie osobiście interesuje fakt jeśli chodzi o Dustera czy jadąc nim po autostradzie- redukując oczywiście wedle potrzeby- będę mógł spokojnie wyprzedzić ciężarówkę nie blokując pasa do szybszej jazdy i manewr ten nie zajmie mi 3 minut:)

Bez przesady. Napisałem wprawdzie że to jest słaby punkt Dustera ale absolutnie nie jest aż tak źle. Sprawnie operując pedałem gazu i biegami da się nim naprawdę jeździć całkiem dynamicznie i na pewno nie ustępuje pod tym względem podstawowym wersjom wielu popularnych aut budżetowych. Powiem więcej- miałem okazję niedawno przejechać się suzuki swift o przebiegu 15 tyś. km. czyli prawie nowym i silnikiem 1250cm. Auto lekkie, zwinne ale wcale nie odczuwałem by było bardziej dynamiczne niż Duster, a jeśli chodzi o frajdę z jazdy to zdecydowanie wolę Dacię. Tak więc wiele zależy od tego co się oczekuje. Uważam, że na sporadyczne dalsze wyjazdy i codzienne użykowanie w okolicach miejsca zamieszkania Duster 1,6sce to naprawdę niezły wybór - szczególnie gdy drogi w okolicy zamieszkania nie są najlepszej jakości.

Marek1603 - 2019-06-07, 07:34

Andrzejg78 napisał/a:

Mnie osobiście interesuje fakt jeśli chodzi o Dustera czy jadąc nim po autostradzie- redukując oczywiście wedle potrzeby- będę mógł spokojnie wyprzedzić ciężarówkę nie blokując pasa do szybszej jazdy i manewr ten nie zajmie mi 3 minut:)


Powiem tak.
Jadąc z przyczepką nie mam z tym najmniejszych problemów, aczkolwiek muszę brać poprawkę na dodatkowe obciążenie, a nie wpychając się na chama komuś. Zwrócić należy uwagę, że mam 4x4.

Prezes - 2019-06-07, 10:20

Belphegor napisał/a:
Czerpię z jazdy przyjemność


Każdy czerpie przyjemność z tego, co lubi. Masz diesla z turbo i tym się jeździ przyjemnie. Poprzednim Dusterem 1.5 dCi z 85 KM na pokładzie też się mi dobrze jechało (no tak do 110/120 km/h). Jak przesiadłem się na 1.6 na chwilę, to myślałem, że z zaciągniętym ręcznym jade ;-)
Jak 1.6 bym kupował to tylko ze względu na cenę.

Nie zgodzę się, że kto ma większe cojones to wybiera auto z mniejszą ilością Nm i KM ;-)
Nie chodzi o sportowe wrażenia, bo to zupełnie coś innego, ale czerpanie przyjemności z jazdy bez redukowania biegów i piłowania obrotów. Jedni lubią inni nie. Każdy jest inny. Nie generalizowałbym jednak

Maluszkiem 126p przez miesiąc jeździłem i też do jazdy się nadaje, a i wyprzedzałem i 110 km/h pojedzie. Każde auto dopuszczone do ruchu pojedzie.. Teorii bym do tego jednak nie dorabiał.

Belphegor - 2019-06-07, 10:47

Prezes napisał/a:
Każdy czerpie przyjemność z tego, co lubi.


Ja ogólnie czerpię przyjemność z prowadzenia auta. A jeśli jeszcze auto ma coś fajnego do zaoferowania, to tym lepiej.

Obywatel MK - 2019-06-07, 12:00

Dynamikę auta trzeba też dobrać do aut jeżdżących po drogach współcześnie. 30 lat temu dynamika Malucha była wystarczająca, dzisiaj każdy będzie go wyprzedzał tak jak L-kę.
PiotrWie - 2019-06-07, 12:41

tAboon napisał/a:
Belphegor napisał/a:
Bardziej ich interesuje (jak u pikodat), czy jadę płynnie, nie powoduje niebezpiecznych sytuacji i że mają pewność, że cało je dowiozę do celu, a po drodze nie będą się musiały kurczowo wczepiać w fotel ze strachu.
Ten opis oznacza: starość, ustatkowanie i zazwyczaj posiadanie dzieci na stanie :)

To tak na rozluźnienie :lol:

Lepsze to niż ktoś kto po pierwszych 30tys km zaczyna jeździć 120 po terenie zabudowanym i na pytanie czy nie bierze pod uwagę ze ktoś może mu wybiec pod koła lub wyjechać z bocznej drogi za zakrętem odpowiada - całkiem poważnie - że on nie jest dziadek i ma taki refleks że staje w miejscu - ostatnio takiego w mojej wsi z drzewa zdrapywali, na szczęście jechał sam


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group