Akurat na tej stacji nie tankuję bo tam nawet bez tej pomyłki jest drogo. Wczoraj PB 95 tankowałem na Bliskiej za 5,65 (rabat za gotówkę 10 gr na litrze).
Te rabaty za płatność gotówką niby fajna rzecz (na lotosie teraz nie tylko w weekendy ale w każdy dzień tygodnia obowiązują) ale mnie i tak bardziej opłaca się płatność kartą - bank zwraca mi 3% więc około 17 groszy na litrze zyskuję.
no i właśnie to jest poronione, promocja lotosu nie obejmuje LPG, a więc paliwa preferowanego przez ludzi którzy naprawdę sporo jeżdżą... Kolejnym plusem promocji "bankowo-kartowych" jest to, że rabat dostaje się niezależnie od stacji na której tankujemy, co w trasie może być istotne.
marza na lpg jest niska do tego 40gr akcyzy w litrze
2.65 - 40gr to masz 2.25 z tego stacja ma max 10-20gr swojej marzy... jak zrobia 10gr taniej to nic im nie zostanie...
ludzie ktorzy duzo jezdza nadal jezdza ropojadami...
każdy ma swoje argumenty... sprzedawca swoje klient swoje a interesy tych grup są rozbieżne... równie dobrze mogliby by zastosować bonus proporcjonalny...
A mi ni jak się opłaca płacić gotówką bo zasysam z pod kreski bankowej i im mniej ruszam, tym mniej później procentów.
"Mój" to chwali się, że oprocentowanie debetu ma od 13,49%, przy czym warto wspomnieć że na drugim końcu stoi obecnie już 19,49%(sic!). Do tego dochodzi jeszcze opłata roczna :)
Licząc rabat 10gr na litrze, zakładając że statystycznie tankuję do pełna ~40L (50L - średnia ilość pozostałego paliwa przy podjeżdżaniu pod dystrybutor ~10L), daje oszczędność 4 złote na tankowanie.
Tankuję pod korek co ~5 dni, czyli 6 razy w miesiącu. 6 x 4 złote = 24zł / m-c
W skali roku, licząc przebieg 40 tyś km, wyszłoby ~290 złotych ~ jeden bak paliwa + myjnia dla auta i kawa dla kierowcy ;)
Co ~70 wizyt na stacji, jedna gratis
Biorąc pod uwagę mordercze oprocentowanie... nie kalkuluje mi się ni w ząb. Kartą płacę wtedy kiedy chcę i ruszam tylko tyle ile trzeba.
2.65 - 40gr to masz 2.25 z tego stacja ma max 10-20gr swojej marzy... jak zrobia 10gr taniej to nic im nie zostanie...
Na benzynie marża też jest niska dla stacji, średnia za ubiegły rok wg petro.pl wyniosła 17 gr na litrze, gdy poziom opłacalności dla stacji premium wynosi minimum 25 gr(zarabiają na sklepie) a jednak wrzucają rabaty po 10 gr. Z resztą obecnie jest podobna marża, cenu hurtowe oscylują między 5.70 a 5.74 a na stacjach ceny wyższe max o kilkanaście groszy.
Kratylos napisał/a:
ludzie ktorzy duzo jezdza nadal jezdza ropojadami...
w służbówkach pewnie tak, ale już w przypadku osób fizycznych różnie bywa, jak się dojeżdża do pracy 80-100km coraz częściej ludzie decydują się na LPG, bo w kosztach czy to samego paliwa czy serwisu jest to najtańsze paliwo. Osobiście od 1 pażdziernika będe zapindalał dzień w dzień 120km służbówką i o dziwo dali benzyniaka.
Ja mam chyba ten sam bank co TD Pedro (albo jeszcze jakiś poza Meritum, dający 4% cashback na paliwo).
Bardzo chętnie bym poza tym tankował na Leclercu na Turystycznej, ale w tamtych rejonach raczej nie bywam, a nie opłaca mi się przebijać przez całe miasto, bo co zyskam na cenie benzyny, to stracę żeby na stację dojechać
Dziś tankowałem na Lukoilu przy ul. JP II, Pb95 była po 5,70. Trochę płakać się chce jak przychodzi do płacenia, ale zawsze myślę sobie że mógłbym żyć w Turcji i od razu mi lżej
Ostatnio zmieniony przez Mikele 2012-08-31, 23:33, w całości zmieniany 1 raz
nie są to jakieś "szczególnie wielkie pieniądze" ale skoro i tak tankowanie jest koniecznoscią to z czasem na kawę (tak jak napisał kol. Stepway) się uzbiera...
Niby nieduże kwty, w moim przypadku około 120zł rocznie. Taka sama kwota zaoszczędzona wynika z tankowania na auchan zamiast shella więc mamy już 250zł rocznie, przy symbolicznym przebiegu 10kkm. Przeliczając to na kawy w ulubionej kawiarni jest to około 50 filiżanek dobrej włoskiej kawy
Trochę płakać się chce jak przychodzi do płacenia, ale zawsze myślę sobie że mógłbym żyć w Turcji i od razu mi lżej
Tankując na łukojlu za chwilę możesz obudzić się w Rosji.
W niedzielę tankowałem na orlenie . Cena za litr to 5.75 więc podobnie
Rozumiem że "najjaśniejsza prawica patriotyczna" będzie mi już nawet mówić gdzie mogę tankować samochód, a gdzie nie mogę ? Wytłumacz sobie moje zachowanie tym, że jestem lemingiem i osobą polskojęzyczną, bo oglądam TVN i czytam GW...
A jak jeżdżę Dacią, to obudzę się zaraz w Rumunii ?
A jak kupuję w Biedronce to obudzę się zaraz w Portugalii ? To ostatnie nie byłoby zresztą całkiem złe, bo byłem tam kilka lat temu i to piękny kraj w którym mieszkają bardzo mili ludzie.
Przepraszam najmocniej za flejma politycznego, ale choć zwykle jestem dość spokojny, to cholera mnie bierze jak czytam takie rzeczy...
Ostatnie 15 000km przejechałem na paliwie z Auchan (czyli de facto z Orlenu) a codziennie budzę się tam gdzie zasnąłem - taki fenomen chyba...
Stricte do tematu: Jest drogo, a nawet najdrożej (mam na myśli ceny hurtowe PB 95, 5.80 i 5.83zł - odpowiednio Orlen i Lotos), czyli kolejny rekord padł.
Jeśli ceny hurtowe utrzymają się na obecnym poziomie, niebawem ujrzymy ceny detaliczne na poziomie 6zł za litr (choć część stacji pewnie będzie długo się opierać przed postawieniem 6ki z przodu w cenniku, tak jak to robili przy przekroczeniu 5zł)
Marka: Jeep
Model: Grand Cherokee
Silnik: 4.7 V8
Rocznik: 2004
Dołączył: 02 Sie 2010 Posty: 2388 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-05, 12:59
Mikele napisał/a:
Przepraszam najmocniej za flejma politycznego, ale choć zwykle jestem dość spokojny, to cholera mnie bierze jak czytam takie rzeczy...
Nie przepraszaj, po prostu nie rób tego. :) Przypominam, że decyzją kolektywu dyskusje polityczne nie są mile widziane na forum Dacia Klub Polska. Współczuję z powodu cholery, ale niestety nie pomogę. Ostatnie chińskie ostrzeżenie. ;)
Ja zazwyczaj tankuję przy hipermarketach. Tam zazwyczaj mają najtaniej - podejrzewam że po prostu paliwo traktują jako wabik na klienta a nie źródło dochodu, więc mogą bardziej zejść z marży.
Ostatnie tankowanie:
15.10.2014, Wrocław - Auchan na Bielanach, Pb95 - 5,05zł
Ale ceny od tamtego czasu spadły.
Dzisiaj lub jutro będę tankować, to podam bardziej aktualną cenę.
Czy to warto się spinać o te oszczędności rzędu 10-20 groszy na litrze szukając najtańszych stacji ? Tankując 20 litrów - zostaje w kieszeni 2 do 4 pln! Może na butelkę 1L coca coli albo 1 piwo :] Wg mnie szkoda dojazdów , stania w kolejkach i jeszcze te wątpliwości czy aby nie "chrzczone" bo tańsze
Czy to warto się spinać o te oszczędności rzędu 10-20 groszy na litrze szukając najtańszych stacji ? Tankując 20 litrów - zostaje w kieszeni 2 do 4 pln! Może na butelkę 1L coca coli albo 1 piwo :] Wg mnie szkoda dojazdów , stania w kolejkach i jeszcze te wątpliwości czy aby nie "chrzczone" bo tańsze
Co do "chrzczenia" paliwa, to hipermarketom ufam tak samo jak Orlenowi czy BP.
Jakby się rozniosło, że chrzczą, to spadła by im nie tylko sprzedaż paliwa (ułamek ich zarobku), ale też sprzedaż standardowego towaru (co by ich już zabolało).
Kolejek też nie zauważyłam większych niż na zwykłych stacjach. W obu przypadkach raz na 10 czy 20 razy muszę czekać na wolny dystrybutor.
Jeśli o mnie osobiście chodzi, to wybór stacji jest podyktowany nie oszczędnością na pieniądzach, ale oszczędnością na czasie. A że przy okazji jest trochę taniej, to taki dodatkowy bonus.
Kiedyś po drodze miałam Orlen, teraz wracając z pracy bliżej mi do Auchana.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum