to, to chyba nic nie daje... rozrusznik też chyba nie ma nic tu nic do rzeczy...
Nie znam się za bardzo na tym, ale w Astrze I jak było -20 to pomagało naciśnięcie gazu ;P
Jako laik porównując do innych rozruszników to w Dacii szybko kręci :D
Jestem lakiem jeżeli chodzi o LPG, a raczej nie miałem okazji się z nim zapoznać osobiście więc bierzcie to z przymrużeniem oka.
Auto odpala na PB potem się przełącza na LPG i gasimy auto też na lpg. A co wtedy z PB? Może układ paliwowy nie trzyma ciśnienia i po prostu paliwo spływa do baku. Może popełniacie jakiś błąd albo coś jest faktycznie uszkodzone.
Wiem z opowiadań, że w gaźnikowcach trzeba było przed zakończeniem jazdy przełączyć na PB. Powód. Pozostały gaz w gaźniku odparował, zwłaszcza na ciepłym silniku i trzeba było chwilę kręcić aby paliwo wypełniło komorę pływaka itd.
Spróbujcie przekręcić kluczyk poczekać, aż pompa dobije ciśnienia, pogasną kontrolki i wtedy odpalajcie.
Ostatnio zmieniony przez Marek1603 2012-03-01, 06:10, w całości zmieniany 2 razy
Zaczynam podejrzewać ze Marek1603 ma rację. ja dziś musiałem pokręcić rozrusznikiem aby odpalić daćkę. Po 1km jazdy skończył się gaz. Wygląda,z e spadek ciśnienia LPG ma jakiś wpływ na zapłon, mimo że zapłon jest na Pb.
A tak z ciekawości to jak było/jest realizowane podawanie LPG w gaźnikowcach? Chyba nie chcesz powiedzieć, że wtrysk do kolektora. Przecież musi przejść przez gaźnik aby powstała mieszanka. Z tego wynika że musi być zawór PB-LPG i może on też nawalał w tamtych instalacjach ale to wtedy by raczej nie chciał jeździć na którymś paliwie.
Aktualnie może jest czujnik ciśnienia gazu i on może szwankować.
Może jest przekaźnik który przełącza układ PB-LPG i on szwankować.
Ot taka gdybologia i jakieś próby logicznych przemyśleń.
A tak z ciekawości to jak było/jest realizowane podawanie LPG w gaźnikowcach?
Instalacje LPG pierwszej generacji, w swoim założeniu nadają się tylko do układów z gaźnikiem. Zasada jest prosta:
Zbiornik paliwa LPG nie posiada pompy, a faza ciekła paliwa gazowego wydostaje się z niego dzięki ciśnieniu par nasyconych gazu. Następnie jest ona rozprężana i przechodzi w fazę gazową w dwustopniowym reduktorze (parowniku) i stamtąd jest pobierana do tzw. mieszalnika, który znajduje się na kanale dolotowym przed przepustnicą. Mieszalnik odpowiada za utworzenie mieszanki paliwowo-powietrznej, która jest stamtąd zasysana podciśnieniem w kolektorze ssącym do komory spalania. Sterowanie wielkością dawki paliwa gazowego odbywa się poprzez różnicę ciśnień między punktem wprowadzenia LPG do układu dolotowego, a komorą drugiego stopnia redukcji parownika. Sam reduktor jest podgrzewany za pomocą cieczy chłodzącej silnika pobieranej z nagrzewnicy.
Jak widać z powyższego gaźnik jako taki, nie jest elementem zasilania silnika przez LPG. Mieszanka LPG-powietrze trafia bezpośrednio z mieszalnika do kolektora dolotowego.
A ja mam pytanie - kiedy ostatni raz tankowaliście paliwo do samochodu (Pb).
Przy odbiorze auta od gazownika usłyszałem całą litanię jak mam traktować auto aby służyło bezawaryjnie:
1. Utrzymywać minimum 1/4 zbiornika paliwa.
2. Co jakiś czas przejechać ze 30-40 km na benzynie - nie bać się że gaz się skończy
3. Tankować benzynę w małych ilościach ale często - paliwo się starzeje i to wiem z przypadku kumpla w seacie toledo spalił pompę paliwa bo zamiast benzyny miał galaretę - nie tankował ponad rok.
Więc może problem leży w zbyt gęstym złym paliwie
Staram się na 1000 km przejechać trochę na benzynce - wyjeżdżam gaz do zera i dopiero szukam stacji LPG, tankowanie tylko Orlen lub tam gdzie dostarczają i LPG i Pb.
Może przez to wyjdzie 2 zł drożej na 100 km ale może ustrzeże od problemów.
Ja doświadczenia jeszcze nie mam ale
1) w instrukcji do gazu pisze ze co 5000 km należy przegonić silnik na benzynie
2) Benzyna sama z siebie się starzeje (znam ten problem z kosiarki i piły spalinowej. Faktycznie po kilku tygodniach jest różnica w zapłonie. Szczególnie na pile to widać. I nie chodzi tylko o mieszankę benzyna+olej do dwusuwu.
Myślę że wszyscy mamy zainstalowane sekwencje i właśnie wydaje mi się że problem jest w paliwie - pompka musi podać ciśnienie na listwę wtryskową - więc przy gęstszym paliwie może mieć problem, a może przypchało filtr paliwa?
Witam!
Problem z rozruchem w moim DUSTERZE 1.6 4x4 zaczął się przy przebiegu 1000 km, przed założeniem LPG BRC i trwa do dzisiaj. Na zimno pali prawidłowo, na gorąco nie zawsze. Raz na kilkanaście razy trzeba go wspomóc pedałem gazu. Komputer diagnostyczny nic nie wykazał.
Silnik reaguje prawidłowo - nie dostaje właściwej dawki paliwa rozruchowego lub dostaje ją w nieodpowiednim momencie. Prawdopodobnie komputer dostaje jakąś fałszywą informację. Nie wiadomo jednak, który z czujników nawala.
Przed laty w takim samym silniku K4M w Megane miałem podobny problem, okazało się, że szwankował styk czujnika położenia wału korbowego.
W serwisie chcą samochód na kilka dni. To może być strata czasu.
Widzę na forum, że problem jest powtarzalny. Czy ktoś już rozwiązał ten problem w DUSTERZE ?
Jestem tu nowy i pozdrawiam wszystkich właścicieli DUSTERA.
Marka: Chevy
Model: Aveo
Silnik: 1.2
Rocznik: 2009 Pomógł: 31 razy Dołączył: 15 Mar 2009 Posty: 2944 Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-03-03, 18:33
chriskb napisał/a:
Albo tania jazda na gazie, albo brak problemów z uruchamianiem
Bzdura kompletna. Skoro w kilkunastoletnim samochodzie przez niespełna 140kkm nie miałem żadnych problemów z rozruchem, to podejrzewam ze i Dacie z sekwencyjnym LPG potrafią i będą odpalać bezproblemowo.
Może to wina parametrów silnika, że ciężko odpaajlą. Fabrycznie do gazu w silnikach podobno zmieniają zawory i gniazda. Może tu tkwi problem?
leszeks [Usunięty]
Wysłany: 2012-03-04, 07:43
Trzeba pojechac do gazownika i zamontowac dodatkowy przekaznik resetujacy komputer samochodu przed uruchomieniem silnika (komputer ma zdolnosc "uczenia sie" i niekiedy jest taki efekt, gdy parametry pracy na gazie odbiegają od paramnetrów na Pb).
Ewentualnie drugą przyczyną moze byc usterka/zabrudzenie zaworu odcinającego gaz, tzn. nie odcina dokładnie i jakaś częśc gazu idzie razem z paliwem - pomaga wymiana zaworu lub założenie dodatkowego (to częsta usterka była w instalacji Bedini II-giej generacji).
Ewentualnie gazownik oszczędził na Was i nie zamontował emulatora wtryskiwaczy (w jednach autach jest potrzebny, w innych nie - czy jest potrzebny w Dacii tego nie wiem).
Ja osobiście miałem w poprzednim aucie zamontowany emulator od nowości a reset kompa po spaleniu dwóch zbiorników gazu - problem ustąpił na zawsze - przejechałem na gazie 250 kkm.
Ostatnio zmieniony przez leszeks 2012-03-04, 07:54, w całości zmieniany 2 razy
Witam.
Nie wiem czemu problem zapalania w DD kojarzycie z LPG ?
Mam Dusterka 1.6 16V bez gazu i też mam kłopoty (od czasu do czasu) z zapalaniem.
Podpięcie kompa w serwisie nie wykazało błędu,a ja sam nie potrafię zdiagnozować kiedy ten problem się pojawia. Tak więc szukajcie przyczyny nie tylko w gazie.
Pozdrawiam.
Wysłany: 2012-05-20, 15:50 2-miesieczny duster nie odpala
Forumowicze prosze o pomoc albo podanie odpowiedniego tematu do kwestii lampki kontrolnej usterki elektronicznej w wersji benzynowej. Po dwoch tygodniach nieużytkowania dustera udalem sie do grazu i nietety nie udalo mi sie odpalic auta nawet po kilkukrotnych probach:-( nie gasnie kontrolka o ktorej pisalem wyzej i automatycznie odcina zaplon... Akumulator jest ok bo swiatla normalnie swieca...auto ma niewele ponad 2 miesiace i na liczniku 1669km...mam wrazenie ze ktos juz poruszal ten temat ale nie udalo mi sie go odnalezc...please help...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum