artykuły prasowe tłuką ludziom do głowy, że bez tych trzech literek samochodem nie da się jeździć, bo się ...
zderzom i zabijom
Nie mam ABSu, nie wspominajac o ESP i jeszcze chwila a przez te artykuly zacznę o sobie myśleć jako o zabojcy przedszkolaków i będę się bal czy na najbliższym zakręcie nie wpadnę do rowu.
Te trzyliterowe skróty rozsądku we łbie nie zastapią.
artykuły prasowe tłuką ludziom do głowy, że bez tych trzech literek samochodem nie da się jeździć, bo się ...
zderzom i zabijom
Nie mam ABSu, nie wspominajac o ESP i jeszcze chwila a przez te artykuly zacznę o sobie myśleć jako o zabojcy przedszkolaków i będę się bal czy na najbliższym zakręcie nie wpadnę do rowu.
Te trzyliterowe skróty rozsądku we łbie nie zastapią.
Oczywiście, że nie. Praw fizyki oszukać się nie da, jednakże dla przeciętnego użytkownika, zwłaszcza w trudnych warunkach, jest to nieoceniona pomoc (pamiętajmy, że wraz ESP dochodzi najczęściej jakaś forma kontrola trakcji). Ja również w kilku swoich autach nie miałem żadnego elektronicznego wspomagacza, ale odkąd mam z nim styczność, każde moje następne auto musi ESP posiadać. Dotyczy to także zamówionego przez mnie Dustera. W przypadku Dacii akurat dostajemy kilka istotnych dodatków, takich jak ASR (kontrola trakcji) oraz tzw. elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego, zastępującą w jakimś stopniu mechaniczną szperę, która bardzo pomaga przy całkowitej utracie przyczepności na jednym z kół, blokując je i przekazując moment obrotowy na koło taką przyczepność posiadające.
A ja powiem tak, w weekend postanowialem troche nie szanowac mojej dacii i wjechalem na solidny mokry teren. Testowalem tryb lock oraz ESP. Auto bez ESP latalo zdrowo trzeba bylo caly czas korygowac jego tor by nie wyladowac w rowie. Po wlaczeniu ESP to wlasciwie wystarczylo tylko trzymac prosto kierownice :)
Niestety rylem ladnie podloga (teren dosc powazny). Dod. wskaznik filtru powietrza po jezdzie wskazal mi 100%, silnik caly zachlapany. Troche sie tym wszystkim zmartwilem, pojechalem do ASO. Filtr czysty, przedmuchali mi go dla zasady i skasowali wskaznik. Dod. poprosilem by dali go na podnosik by upewnic sie ze nic sie nie uszkodzilo. No i bajka :) Nawet rys na plycie nie bylo.
Dzieki za informacje - rzeczywiscie wyglada na to, ze sa szanse na szerzej dostepne esp po marcu 2011 - myslicie, ze w zwiazku z tym niedlugo zmienia sie tez opcje przy zamawianiu? Powoli wlasnie zamawiamy samochody na marzec :)
Btw - tutaj filmik pokazujacy ten "oblany" test losia - duster jest na koniec - osobiscie zastanawiam sie co by bylo gdyby byl na lepszych (np. bardziej przyczepnych bocznie) oponach - mysle, ze 4x2 jednak by sie przewrocil :/
Praw fizyki Pan nie zmienisz - osobiscie bym sie tu nie podniecal za bardzo - wiekszosc podobnych aut bez esp wynik ma podobny a pomoze to wymoc opcjonalne ESP w tanszych wersjach.
Praw fizyki Pan nie zmienisz - osobiscie bym sie tu nie podniecal za bardzo - wiekszosc podobnych aut bez esp wynik ma podobny a pomoze to wymoc opcjonalne ESP w tanszych wersjach
Rzomawiałe kedyś ze specem od układów jezdnych i stwierdził on, że stateczny samochód to taki który przechodzi ten test bez ESP, natomiast wiele aut zESP w standardzie miałaby problem bez...
_________________ Czy chcesz, żeby Twoja pralka była inteligentniejsza od Ciebie?
Jest: Duster 1.6 16V 4x2 Laureate "Dragster":
Sageata Albastra Carpaţi Pentru Gaz ;)
Dodatkowo ogolnie ten test jakos jest sredni imho i pokazuje czesto ZŁA reakcje na wyskoczenie "losia" czy innego psa/kota itp - osobiscie raczej stosowal bym hamulce do konca i "prepare for impact" - chyba, ze wyskoczy czlowiek... przy zwierzakach naprawde nie ma co ryzykowac zycia swojego/pasazerow zeby takie cuda wyprawiac na publicznych drogach - niezaleznie czy sie ma esp czy nie.
Btw - tutaj jest wersja z ESP kontra yeti - od 2:18: duster vs yeti
Ostatnio zmieniony przez KaS602 2011-11-22, 19:56, w całości zmieniany 1 raz
Marka: Chevy
Model: Aveo
Silnik: 1.2
Rocznik: 2009 Pomógł: 31 razy Dołączył: 15 Mar 2009 Posty: 2944 Skąd: Śląsk
Wysłany: 2010-10-21, 21:04
Ten test symuluje ogólnie pojawienie się nagłej, niespodziewanej przeszkody na Twoim torze jazdy. Owszem, jeśli będzie to kot/lis lub inny zwierzak tego formatu to ok, przyłozy się w niego i co najwyżej zderzak porysujesz. gorzej jeśli będą to przeszkody typu:
-zwierzyna o masie kilkuset kg (dzik, jeleń) no ok przesadziłem kilkaset kg ale nawet taki łoś umie niezłych szkód zrobić
-człowiek (np pijak który się zatoczył z chodnika)
-inny samochód (np. w jeśli w zimie zatrzymie się za pózno i wytozy się z podporządkowanej...)
-pojazd wielkoformatowy (np tir/ciężarówka która wycofuje z podporządkowanej na główną drogę)
Masz racje co do definicji testu - mi bardziej chodzilo o to, co on promuje a czego nie mowi - tak jakby pokazuje "jedyna sluszna" reakcje na nagle pojawienie sie czegos na twoim torze jazdy a nie jest to prawda.
Dla tira i samochodu MOZE warto kombinowac ale nawet wtedy lepiej moze walnac "na wprost" - idealnie dla poduszek, fotelikow itp niz bokiem wleciec na czolowe z rodzinka wracajaca z wakacji... Z czlowiekiem to gorzej ale idealnie tez powinno sie najpierw ocenic sytuacje a przedewszystkim nie dopuscic do niej - a w testach skupiaja sie na gwiazdkach, esp itp i jak tak popatrzysz na dowolny z tych testow to niezaleznie od tego jak to auto wypada, czy dachuje czy nie to problem prawdziwy bedzie tylko kiedy wyskoczysz na czolowke - wiedzac, ze maja ESP, 5x* i, ze ich auto idealnie zdaje test losia wiecej ludzi moze "odruchowo" omijac byle przeszkode ufajac tym systemom i przeceniajac wlasne mozliwosci...
Ostatnio zmieniony przez KaS602 2011-11-22, 19:57, w całości zmieniany 1 raz
Tworzycie koledzy jakąś ideologię, a tymczasem owe testy niczego nie promują, tylko właśnie badają - tzn.: zachowanie auta w pewnych dość typowych sytuacjach. Natomiast to, jakie ludzie wyciągają z nich wnioski, to już inna działka - przydałoby się oczywiście wskazywać jakie reakcje kierowcy są w danej sytuacji lepsze, ale... to nie jest powód, żeby wspomnianych testów nie przeprowadzać czy nie omawiać, tylko żeby obok nich rozwijać akcję edukacyjną.
A łoś może mieć 400-600 kg i może zrobić naprawdę, naprawdę poważne szkody...
Marka: Dacia
Model: Duster
Silnik: 1.5 dCi 110 4x4
Rocznik: była 2011 - jest 2018
Wersja: Laureate 5 os. Pomógł: 1 raz Dołączył: 11 Paź 2010 Posty: 124 Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2010-10-22, 12:45
moim zdaniem Duster wcale tak najgorzej nie zachował się w tym teście - tu macie np. Toyotę Hilux - jedzie jako drugie auto - http://www.youtube.com/watch?v=aZF8N9NItHI
Marka: Chevy
Model: Aveo
Silnik: 1.2
Rocznik: 2009 Pomógł: 31 razy Dołączył: 15 Mar 2009 Posty: 2944 Skąd: Śląsk
Wysłany: 2010-10-22, 13:31
Ok, tylko ze duster i hillux to jednak "nieco" inne samochody. Toyota to typowy woł roboczy - a że co niektórzy rzucili się na "terenowo-pickupowy" wygląd i chcą nim wariować to już inny problem. Pickupy niestety nie prowadzą się zbyt fajnie, pierwsze mitsiubischi wprawdzie lepiej poszło ale też wyrwało jeden słupek więc idealnie po wybranym torze nie jechał... Ciekaw jestem jak toyota by się zachowała z obciążoną (choćby na 50%) paką - bo przecież do tego została zaprojektowana...
_________________ Tu - zęby mamy wilcze, a czapki na bakier,
tu u nas się nie płacze w powstańczej Warszawie:
tu się Prusakom siada na karkach okrakiem,
tu wrogów gołą garścią za gardło się dławi!...
nie jest to typowy test moose (łosia) tam jest prosta potem słupek i 4,5 metra od ostatniego w linii prostej jest przeszkoda 1,5 metra potem powrót na tor i też 4,5 metra = w typowym teście auto najeżdża na przeszkodę w linii prostej - potem przeszkoda w lewo 1,5 metra i powrót do toru jazdy - a tu jakieś w miarę "łagodne łuki"
Racja - predkosc tez chyba ciut nizsza - ale lepszy rydz niz nic ;)
Rozmawiałem kiedyś ze specem od układów jezdnych i stwierdził on, że stateczny samochód to taki który przechodzi ten test bez ESP, natomiast wiele aut zESP w standardzie miałaby problem bez...
Dokladnie.
Dodatkowo ogolnie ten test jakos jest sredni imho i pokazuje czesto ZŁA reakcje na wyskoczenie "losia" czy innego psa/kota itp - osobiscie raczej stosowal bym hamulce do konca i "prepare for impact" - chyba, ze wyskoczy czlowiek... przy zwierzakach naprawde nie ma co ryzykowac zycia swojego/pasazerow zeby takie cuda wyprawiac na publicznych drogach - niezaleznie czy sie ma esp czy nie.
Btw - tutaj jest wersja z ESP kontra yeti - od 2:18: duster vs yeti
tak ale gdy przeszkoda jest powiedzmy TIR którego kierwca nie zauwarzył cie w lusterku i wciska sie na twój pas wtedy tez robisz "prepare for impact" cz ymoze uciekasz na boki. Ostatnio miałem taka sytuacje przy mokrej nawierzchni deszczowej pogodzie i strachu sie najadłem bo poldek bez ABS a juz tym bradziej ESP wpadł w taki poslizg ze szczescie ze nic nie jechało po lewej bo ja jezdziłem bokami po 3 pasmowej ulicy
tak ale gdy przeszkoda jest powiedzmy TIR którego kierwca nie zauwarzył cie w lusterku i wciska sie na twój pas wtedy tez robisz "prepare for impact" cz ymoze uciekasz na boki. Ostatnio miałem taka sytuacje przy mokrej nawierzchni deszczowej pogodzie i strachu sie najadłem bo poldek bez ABS a juz tym bradziej ESP wpadł w taki poslizg ze szczescie ze nic nie jechało po lewej bo ja jezdziłem bokami po 3 pasmowej ulicy
Dobrze, ze nic sie nie stalo! - masz racje, ze to jest wlasnie sytuacja w ktorej napewno takie testy daja miarodajne porownanie - tylko, czemu nie nazywaja sie "omijanie zagapionego tira"? ;)
poprostu tak go nazwali generalnie chodzi o to gdy na twoim torze jazdy pojawi sie przeszkoda a co nia bedzie to juz rzecz drugorze dna
RnR napisał/a:
Dobrze, ze nic sie nie stalo
no własnie dobrze ale zony jeszce nigdy tak bladej nie widziałem a i na moment ucichła
swoja droga miałem ekstremalny test umijetnosci wyporowadzenia z poslizgu dodam ze auto ustwiłem w koncu w kierunku jazdy na pasie coprawda nie moim ale zawsze a i troche tego tirowca zbeształem bo jak juz było po wszystkim to awaryjne i lece do niego powiedziec mu "grzecznie" ze malo mnnie nie zabil a on na to "przeciez nie wiechałem w ciebie" normalnie rece mi opadły a zeby było mało za mna jechał pan w skodzie fabi kombi i po wszystki pukał sie w głowe co robie nie no lepiej było wjechac pod tira
Marka: Chevy
Model: Aveo
Silnik: 1.2
Rocznik: 2009 Pomógł: 31 razy Dołączył: 15 Mar 2009 Posty: 2944 Skąd: Śląsk
Wysłany: 2010-10-24, 10:48
Ja kiedyś miałem podobny przypadek na dk81 w mikołowie przy auchan - wjechałem na zielonym świetle ok 85-90km/h a z podporządkowanej gość leciał na czerwonym - szybka kontra, mokre podłoże i żeby nie przy***ić w rów obróciłem auto na ręcznym. Po wszytskim pojechałem za gościem chciałem mu co nieco wytłumaczyć ale jak widziałem że panowie z bmw e34 już z nim "rozmawiali" to zawróciłem na pobliskim parkingu i pojechałem dalej.
poprostu tak go nazwali generalnie chodzi o to gdy na twoim torze jazdy pojawi sie przeszkoda a co nia bedzie to juz rzecz drugorze dna
no własnie dobrze ale zony jeszce nigdy tak bladej nie widziałem a i na moment ucichła
swoja droga miałem ekstremalny test umijetnosci wyporowadzenia z poslizgu dodam ze auto ustwiłem w koncu w kierunku jazdy na pasie coprawda nie moim ale zawsze a i troche tego tirowca zbeształem bo jak juz było po wszystkim to awaryjne i lece do niego powiedziec mu "grzecznie" ze malo mnnie nie zabil a on na to "przeciez nie wiechałem w ciebie" normalnie rece mi opadły a zeby było mało za mna jechał pan w skodzie fabi kombi i po wszystki pukał sie w głowe co robie nie no lepiej było wjechac pod tira
Masakra :/
Ogladajac te testy wszystkie to doszedlem do wniosku ze przydalo by sie miec ogolnodostepne takie tory... pomoglo by to duzo bardziej niz te radary itp
moze nie suche zeby za duzo dachow nie bylo ( ;) ) ale lekko zroszone i najazd z mniejsza predkoscia napewno baardzo by pomogly - do tego zawsze w sumie warto sie napewno "bawic" w zimie - kto wie kiedy nawyki/odruchy moga dac te cienka i niewielka roznice pomiedzy wyladowaniem w rowie a zostaniem na czarnym ;)
Ostatnio zmieniony przez RnR 2010-10-24, 10:52, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum